Patrzysz na wiadomości wyszukane dla frazy: linie autobusowe Wilga





Temat: Dyskusje o PKSach wszelakich

Do centrum stolicy nie wjadą autobusy prywatnych przewoźników
czw., 09/08/2007 - 21:29 — Tracer
Mini-Bus, Arka i Wilga będą musiał zmienić trasę. Władze Warszawy nie chcą by otwockie autobusy wjeżdżały do centrum stolicy!
Władze Warszawy chcą, aby autobusy prywatnych przewoźników miały zakaz wjazdu do centrum miasta. Chcą w ten sposób pozbyć się kłopotliwych pojazdów zatrzymując je po wschodniej stronie Wisły - pisze "Tygodnik Regionalny".
Warszawski ZTM na polecenie prezydent stolicy, Hanny Gronkiewicz-Waltz podjął decyzję, na mocy której ani jeden dodatkowy autobus prywatnych linii nie wjedzie już do centrum miasta - relacjonuje "TR". Wszystkie kursy będą musiały kończyć swoją trasę na rondzie Waszyngtona w pobliżu stadionu X-lecia. Andrzej Świrbutowicz, prezes Stowarzyszenia Przewoźników Powiatu Otwockiego oraz prezes firmy transportowej Olpex (Wilga Bus) nie kryje oburzenia z powodu tej decyzji. Na łamach "TR" relacjonuje, że dyrekcja ZTM pozostała nieugięta na argumenty otwockich przewoźników i zapowiada zmiany w organizacji swojej firmy. Od września zamierza uruchomić nową ekspresową linię autobusową z Karczewa do Warszawy, która biegła będzie od os. Ługi, przez Wał Międzyszyński do dworca kolejowego Warszawa Wschodnia.

Olpex już wypełnia luke po Pksie http://www.olpex.isf.pl/rozklad.html





Temat: Linie prywatne w sieci ZTM


Kara dla przewoźnika za niepłacenie podatków?
Herb nie dla "Wilgi"

Firma "OLPEX-P", która świadczy usługi przewozowe Wilga-Bus, zwróciła się władz Otwocka o wyrażenie zgody na zamieszczanie na swoich autobusach herbu miasta. - Chcemy w ten sposób pokazać wizerunek miasta w obrębie gminy i województwa mazowieckiego, w ramach linii regularnych oraz na terenie kraju, jak również UE i wszędzie tam gdzie docierają nasze autokary - wyjaśnia właściciel firmy.
Prezydent może wyrazić w tej sprawie zgodę, ale tylko za opłatą, zgodnie z uchwałą rady miasta z 2004 r o zasadach korzystania z miejskiego herbu i flagi.
Radni z komisji budżetu i inwestycji są przeciwni, aby akurat ten przewoźnik promował Otwock, gdyż ma on zaległe podatki do zapłacenia miastu. - Pomysł jest właściwy, tylko uważam, że godło Otwocka powinno znajdować się na dobrych, ładnych autokarach, a nie na tych autobusach. Nie rozumiem dlaczego mielibyśmy dłużnikom miasta w jakiś sposób wynagradzać to, że nie są obowiązkowi wobec miasta i mieszkańców.- uważa radny Jacek Hajdacki. - Są miejsca bardziej godne, na to, żeby promować wizerunek miasta niż autobusy Wilgi. - dodaje radny Stanisław Mucha.

Aleks







Temat: busy do Jozefowa/Otwocka??


tak sie zlozylo ze zaczelam sie ksztalcic (zaocznie) w Jozefowie-Michalnie

musze dotrzec na miejsce w sobote na 8 rano
pociag przyjezdza o 7.12 wiec troche bez sensu

wiem ze jezdza busy spod hotelu Forum - jednakze nie ma tam zadnych info
:((

czy ktos z was zna moze rozklad jazdy takich autobusow?? a jak one jezdza
w
soboty rano??? ile czasu zajmie dojazd do Jozefowa??


Dokladnie godzin odjazdu nie znam (tak rano nigdy nie jezdzilem, jednak
pozniej jest ich naprawde duzo). Dostepne linie to:Wilga, Arka, Mini-Bus,
PKS (takie niebieskie autobusy).
Bilet kosztuje 3,50. Mysle ze w sobote rano (brak korkow) dojedziesz w 35
min. spokojnie albo szybciej.





Temat: Komunikacja po WAKACJACH ?

Pomysł ze zmianą tras linii na Gocławiu polegający na puszczaniu każdej linii inną ulicą jest nietrafiony. Zwarty kształt osiedla i centralnie położona Bora-Bora (przecinająca osiedle na pół) przemawiają za tym, żeby to właśnie tą ulicą szła większośc linii.
Od razu uprzedzę oskarżenia o egoizm - sam mam do niej kawałek, ale wolę się przejść na pętlę czy OS.ISKRA, gdzie mam kilka linii, niż czekać np. na hipotetytcznym przystanku przy Jugosławiańskiej na 1 linię czarną.
Inaczej ma się sprawa na Umińskiego, bo Wilga to faktycznie najbardziej rozbudowana i najszybciej rozwijająca się część osiedla, i tu spokojnie można by puścić 507/117/151.

Zgadza się.
Bez sesnu jest pchanie linii w każdą ulicę.
Jugosłowiańska i Abrahama powinny zostać bez autobusów.
Lepiej przejść kawałek do dużej liczby linii niż mieć pod domem po jednej.
A Gocław to już niech nie narzeka.
Naprawdę dostał ostatnio wiele (509), od września nowe 507 i jeszcze ma dostać 514 może co 15/20 minut oraz pewnie potem jeszcze całotygodniowe 301.



Temat: Trasa Łazienkowska i nie tylko


Jeżeli nie da się odseparować potoku gocławskiego na TŁ poprzez bezpośrednie połączenie Politechniki z Gocławiem (podobno nie chcą jeździć) to przynajmniej mogą mieć "osobne" linie niż Grochów i Reszta.

410 miało coraz lepsze zapełnienie to je zepsuto poprzez przekierowanie na nową trasę a potem już tylko dobito. Teraz nie ma linii do Politechniki więc siłą rzeczy Goclaw się przesiada.
Z drugiej strony nawet jak bedzie taka linia to trzeba wziąć pod uwage że będzie ona jechała przez środek Gocławia więc silą rzeczy wciąż pozostaną chętni do przesiadki na Saskiej, np ja mając do wyboru dojazd do linii xxx na Bora i jazdę do Politechniki lub dojazd do Saskiej wciąz wybiorę Saską. I tak muszę się przesiadać a przy kładce mam więcej autobusów zarówno na Politechnike jak i z powrotem na Wilgę.



Temat: MPK Kraśnik

No tak,ale porównaj ich tabor do ITS Michalczewski,Connex-u czy Rapit-bus lub do PKS Grodzisk,więc nic dziwbego ,że nie obsługują tych lini,

Ty byłeś kiedyś w Warszawie?
linie ZTM które mają wspólny bilet i obsługuje je MZA, Connex, Michalczewski itp.
Są też linie prywatne które nie mają wspólnego biletu z ZTM i to są np. Express Piaseczno, Wnuk, Pasmo, MiniBus, Wilga Bus itp. Obsługują one linie podmiejskie, ale można nimi tak jak PKSem jeździć też w obrębie miasta. Podobnie jak w Kraśniku busem jadącym do Annopola możesz podjechać z Fabrycznego do Starego.

Tabor - stare Ikarusy z MZA są czasami w gorszym stanie niż autobusy takiego np. Wnuka czy MiniBusa.

a co do gapowiczów to chyba busiarze w takim razie nie maja sie czym szczycić,jak mozna walić pasażera w twarz i to jeszcze tak mocno,to nie przystoi i o niczym dobrym nie świadczy



Temat: Trochę o kulturze komunikacyjnej.

Busiarze nie powinni się zajmować komunikacją miejską w dużym mieście, gdzie potoki pasażerskie są na tyle duże by zapełniać przegubowce - w takim wypadku komunikacją powinien się zajmować duży przewoźnik albo kilka przewoźników, którzy mogą regularnie i punktualnie puszczać duze autobusy, a nie busiarze, którzy jadą jak chcą jakąś nyską. I żaden Aron tego nie zmieni.Ale tego nie ma zmieniać Aron, bo to ustali rynek. W Warszawie, jeśli chodzi o linie podmiejskie, to busów praktycznie nie ma (przynajmniej nie dojeżdżają do szeroko pojętego centrum), a sporo przewoźników prywatnych prowadzi komunikację autobusową. Dzieje się tak dlatego, że przedsiębiorca prywatny dopasowuje tabor do potoków pasażerskich (jak tego nie zrobi, to wypadnie z gry). A tabor jest bardzo różny - od dość trupiasto wyglądających starych Scanii Arki czy Wilgi Bus po Cezary czy Bovy Futury Transludu.Autobusy na gaz też są dużo bardziej ekologiczne niż diesle.



Temat: Trasa Łazienkowska i nie tylko

Z drugiej strony nawet jak bedzie taka linia to trzeba wziąć pod uwage że będzie ona jechała przez środek Gocławia więc silą rzeczy wciąż pozostaną chętni do przesiadki na Saskiej, np ja mając do wyboru dojazd do linii xxx na Bora i jazdę do Politechniki lub dojazd do Saskiej wciąz wybiorę Saską. I tak muszę się przesiadać a przy kładce mam więcej autobusów zarówno na Politechnike jak i z powrotem na Wilgę. Tak ale zawsze jakaś część Gocławia będzie jeździć bezpośrednio (powinna) co teoretycznie odciąży Saską. A jeżeli można dać Gocławiowi dojazd z pominięciem Saskiej to i Grochów może takowy posiadać.
Oczywiście linia bez Saskiej na Gocław nie wyklucza takowej na Grochów.
Druga kwestia to oczywiście częstotliwość.



Temat: Dyskusje o PKSach wszelakich

Aktualności
21 sierpnia 2007 r

1.Uruchomione zostają nowe połączenia :
Prażmów - Wągrodno - Uwieliny - Piskórka - Piaseczno
Prażmów - Pieczyska - Uwieliny - Piskórka - Piaseczno
2. Zmieniony zostaje rozkład linii:
Julianów - Piaseczno - Bobrowiec

3. Zlikwidowane zostają połączenia :
Prażmów - Wągrodno - Zalesie Górne - Piaseczno - Warszawa
Piaseczno - Julianów - Warszawa
Maciejowice - Wilga - Mariańskie Porzecze - Otwock - Warszawa
Góra Kalwaria - Otwock
Otwock - Wiązowna - Warszawa
4. Połączenie: Góra Kalwaria - Sobików - Piaseczno realizowane będzie
z pominięciem miejscowości: Krępa i Wojciechowice.
Kursowanie autobusów na pozostałych liniach odbywać się będzie według
rozkładów jazdy obowiązujących przed 1 lipca 2007r

Koniec PPKS Piaseczno w Otwocku.
http://www.ppkspiaseczno.pl/wiecej.php?id=43



Temat: Linie mikrobusowe


343 - Mokry Ług - Czwartaków - Paderewskiego - Chruściela - Strażacka - Chełmżyńska - Marsa i tu się urywam...


Numer taki chyba nie przejdzie. Ostatnio ZTM odchodzi od odległych linii vide likwidacja 345 albo 356. Prędzej dadzą 303 albo 313, choć na 303 subiektywnie byłbym niechętny...wiadomo [*].

Ale sama koncepcja mikrobusów cieszę się, że zostanie zrealizowana. Jest to napewno jakiś krok do przodu by komunikacja miejska się rozwijała i ułatwiała wielu osobom podróżowanie.

BTW, możnaby na Gocławiu jakiegoś mikrusa puścić. Są miejsca gdzie strefa normatywna 300 metrów jest podwójnie przekroczona (daleka Wilga) a autobusu nie da się tam puścić (wąskie ulice czy protesty mieszkańców na autobusy, choć na mikrobusy...niektórzy by nie widzieli nic przeciw).



Temat: Komunikacja miejska na Gocławiu
Powinno ale nie wiedzieć czemu nie jeździ a poza tym 147 jest jednak mniej widmową linią od 416.

A jeśli chodzi o projekt.
Policzyłem autobusy odjeżdżające z Wilgi. Obecnie mamy w szczycie (7-8) 25 autobusów,poza szczytem 14, wg projektu Maro w szczycie pozostałoby ich TYLKO 16 (o ponad 1/3 mniej) a poza szczytem 12 i to w dodatku WSZYSTKIE jeździłyby objazdem przez Meissnera.
Gdyby cos takiego miało wejśc w życie to ja juz zaczynam zbierać podpisy z protestem bo nie dopuszczę do tego aby to sie urzeczywistniło.



Temat: Komunikacja miejska na Gocławiu
Przystanek GOCŁAW 58 już jest ustawiony. Pogotowie ZTM-owskie pracowało nad tym o godzinie 21:40 dnia 13.06.2007.

A ten bajzel to szkoda gadać. E-5 jechałem do Centrum z 40 minut, 111 przed ósmą zamiast wjechać na peron na pętli, pojechał do zawrotki w osiedlu Las, 301 wypuścił ludzi na pętli przy tablicy MSI a sam pojechał...Trasą Siekierkowską (odcinek Bora - Płowiecka)

Kierowcy chyba też się nie łapią z tym wszystkim. Jechałem o 15-tej linią 123 i po skręcie z Jugosłowiańskiej w Bora zatrzymał się dopiero na przystanku OS. ISKRA (mimo, że powinien na GOCŁAW 58).

A co do Umińskiego - tutaj minusem są progi na Rechniewskiego. Wtedy, aby zadowolić mieszkańców Wilgi, niektóre autobusy mogłyby jeździć tak:

123, 301, N22, N72 - Fieldorfa, Nowaka-Jeziorańskiego, Rechniewskiego, Umińskiego, Fieldorfa, Bora, Jugosłowiańską, Meissnera...

Kręcenie niczym 107, ale chyba dostałoby się mniejszego oczopląsu niż przy obecnym Status Quo.



Temat: dojazd prywatnymi aut. do Anina - pytanko


| 1. Arka
| 2. Minibus
| 3. Wilga
| 4. PKS
Osobiście po tej linii jeżdżę b. rzadko (zarówno pociągami jak i
autobusami) ale z tego co się orientuję, tabor Minibusa jest
zbecydowanie lepszy od pozostałych...


I tabor i obsluga.




Temat: Zmiany od 1 października

Jednakże pat w kwstii dojazdu Gocławia do Promenady (+niemożność żonglerki okolicznymi krańcami) Ten pat rozwiązałoby przedłużenie ul. Nowaka-Jeziorańskiego do Ostrobramskiej. Podobno takie plany są. Wówczas Gocław mógłby być dowożony do Promenady od drugiej strony, co by i Wildze zdecydowanie na dobre wyszło.
A najlepiej byłoby zrobić wielki wezeł tramwajowo-autobusowy PŁOWIECKA i stamtąd wystartowac linię przez Gocław. Mam nadzieję, że kiedyś takie rozwiązanie uda się wprowadzić.

[ Dodano: 2007-12-13, 23:48 ]



Temat: Dyskusje o PKSach wszelakich

Coś na forum Otwockim mówią że Minibus załatwił Wilgę i Arkę. Widział ktoś ostatnio te dwie firmy? Co z Trans_AP
Wilga i Arka to obecnie jedność a ich autobusy na liniach widziałem i wczoraj na objazdach i dzisiaj swych normalnych trasach.



Temat: dojazd prywatnymi aut. do Anina - pytanko

1. Arka
2. Minibus
3. Wilga
4. PKS


Osobiście po tej linii jeżdżę b. rzadko (zarówno pociągami jak i autobusami)
ale z tego co się orientuję, tabor Minibusa jest zbecydowanie lepszy od
pozostałych...




Temat: Stwórzmy własny układ linii metra w Warszawie
Co do rozgałęzień to znalazłem tu forum pt. "dłuższa II linia metra zamiast III". Polecam lekturę. Widzę następujące zalety i wady rozgałęzionej I linii:
Nie wszyscy ludzie z Ursynowa czy Bielan dojeżdżają do celu wzdłuż Marszałkowskiej, wiele nowych biurowców powstaje w okolicach Towarowej i Okopowej, skąd jakieś 5 lat temu przyszedł mi pomysł o alternatywnym centralnym odcinku. Problemy widzę dwa:
1: Wsiadając do wagonu np. na Słodowcu trzeba pomyśleć dokąd tenże wagon dojedzie. To nie jest trudne i pasażerowie pociągów podmiejskich robią to z zamkniętymi oczyma, więc jest to problem pozorny.
2: Pociąg skręca z głównej linii na linię "b" zostawiając za sobą "dziurę". Na drugim końcu odcinka bedzie musiał trafić w swoją lub inną dziurę. To da się zrobić bawiąc się rozkładem jazdy, ale wystarczy jeden spóżniony skład aby na jakiś czas przysporzyć dyspozytorowi ruchu migreny. Dlatego (i nie tylko dlatego) linia M1b powinna być oddzielną linią, która tylko krzyżuje się z M1. Oczywiście niektórzy będą musieli się przesiąść, ale coś za coś.

Nie podzieliłem M2 na odcinki Wola-Stadion i Żerań-Gocław. Nadal uważam, że pociągi powinny jeździć w relacji Chrzanów-Rembielińska i Chrzanów-Wilga. Jednak w takim układzie pociąg wyjeżdżający z Gocławia musi jechac na Wolę. Ja proponuje zrobienie łącznika, aby mogły pociągi też kursować wzdłuż Pragi. Układ drugiej linii przypomina metro z okolic San Francisco - BART.

Co do przedłużenia M3 aż do Niedźwiadka: tam bedzie (albo i nie będzie, ale to nie od nas zależy) kursować SKM. Jeżeli już przedłużać M3 na wschód to może do pętli Okęcie? Myślałem też o przedłużeniu: WKD Reduta, Odolany, Powstańców Śląskich-Połczyńska i zakończyć na Chrzanowie wraz z M2.

Przy Zachodnim jest duży zieleniak który (moim skromnym zdaniem) lepiej nadaje się na wielki węzeł niż na kolejne biurowce i apartamenty, lub (o, nie!) jeszcze jedno centrum handlowe. Już tam są prawie wszystkie pociągi podmiejskie i dalekobieżne, PKS, mnóstwo linii i pętli autobusowych, ma być pętla tramwajowa. Oczywiście przejście przez ten niby-park aż do peronów zajmuje 3-5 minut (wiem, bo sprawdzam to kilka razy dziennie od 10 lat), ale jest długi tunel jak znalazł.

Gdyby już nie istniał, to nawet metro by go nie urodziło, przejścia podziemne były budowane za komuny, a póżniejsze władze się ich boją bardziej niż przedterminowych wyborów, patrz: Metro Centrum i Dworzec Śródmieście, Metro Świętokrzyska (żadnego przejścia, a powinno być 5), Metro Ratusz (2 przejścia zamiast 4), Metro Dworzec Gdański (bez komentarza) itd. Podobnie kładki dla pieszych: zamiast budować nowe to się zamyka stare i o nich zapomina, ale to obok tematu.



Temat: Szlaban dla prywatnych autobusów w centrum
Witam,



Wielkie porządki w Śródmieściu. Prywatne autobusy z Otwocka, Legionowa czy
Marek tak korkują centrum, że na Marszałkowską czy w Al. Jerozolimskie
więcej linii spod Warszawy wjeżdżać już nie będzie.


No i kolejne przegięcie.
A przecież wystarczy zmusić odpowiednie służby do egzekwowania odpowiednich
przepisów.


Te autobusy nie muszą dojeżdżać do Pałacu Kultury. Wystarczy, że będą
kończyć trasę na obrzeżach centrum, tak by pasażerowie mogli się przesiąść
do komunikacji miejskiej - proponuje Michał Dąbrowski z ZTM.


Wystarczy, że będą przejeżdżać obok i zatrzymywać sie tylko na czas wymiany
pasażerów.
Nie powinny tam kończyć trasy.


Andrzej Świrbutowicz, szef Opleksu (autobusy Wilga Bus) jest oburzony
decyzją ZTM. - Argument, że nasze autobusy korkują centrum, jest
niezrozumiały.


No to pan Śwrbutowicz chyba nie był na Emilii Plater czy pod Domami Centrum.
Nie mówiąc o innych miejscach (Złota czy Nowogrodzka)


Dodaje, że mógłby dojeżdżać tylko do ronda Waszyngtona lub ronda
Wiatraczna, gdyby były tam stacje metra.


Ech, co za argument.
Niech podjeżdża na Olszynkę Grochowską.


Najgorzej jest na przystanku w Al. Jerozolimskich przy dawnym hotelu
Forum.


Ech, a gdzie są służby?


**********
Pogratulować pomysłu. Skoro ZTM nie jest konkurencyjny dla komunikacji
prywatnej (w tym finansowo), to zabronimy poruszać się innym.


Raczej braku pomysłu na KM i współpracę.
Mam wrażenie od juz bardzo dawna ZTM zajmuje się raczej dezorganizacją KM :(





Temat: Korki i zatory
Przez wypadek na Trasie Łazienkowskiej stała cała Płowiecka,Grochowska,Targowa i dalej,z tego też powodu na liniach które zaobserwowałem były bardzo duże spóżnienia.
A więc wyszłem na autobus 142 na przystanek Lucerny,który to autobus prawidłowo powinien być o 9:36,ale nie przyjeżdzał,przypadkiem czekali też na ten autobus koledzy z sąsiedztwa,jak również inni ludzie.Około 9:52 patrze ,a z drugiej strony jedzie Solarka 80xx na 702 2 brygada która to powinna być o 8:52,a za nią 305.
W końcu czekanie zakończyło się o 9:55 ponieważ przyjechało 305,które w tym kursie miało bardzo dobrą frekwencje około 25 osób,zawsze 5-10 osób.
No i dojechaliśmy do przystanku Trakt Lubelski,prześliśmy przez kładke i trafiliśmy na przystanek 125...........,gdzie było widać że bardzo dawno nie było autobusu,a korek rozciągał się jeszcze za wiadukt na Płowieckiej.
Więc razem z tymi kolegami poszłem w strone Marsa,przeszłem tą ulice,aż doszłem do pętli na Gocławku,mijając po drodze różne Arki ,Wilgi,ale ani żadnego autobusu MZA.
W końcu wsiadłem do tramu 44 i dojechałem do Placu Szembeka,gdzie wysiadłem z jednym z kolegów,ponieważ pasował mi autobus 123 ,a on nim jechał.
123 szybko nadjechało ,ale popełniłem błąd że pojechałem w tą strone ,a nie w drugą ,bo myślałem że nie będzie tak żle.123 stało już prawie od Szembeka do Ostrobramskiej,póżniej troche na Fieldorfa,przejechało Umińskiego i znowu stanęło na Fieldorfa,następnie jechało dobrze ,po czym stanęło na Bora,i poruszało się w korku aż do Brazylijskej,gdzie zrobiło kółko i wyjechało Zwyciezców z powrotem na Saską.
Gdzie w miare płynie dojechało do Waszyngtona, do ronda również jechało w korku,po czym na Aleji Zielenieckiej stanęło również w korku na 15 minut no i póżniej szczęśliwie dotarłem na Dworzec Wschodni o godzinie 11:45
Fakt zawsze jadę 137,115,123 na Lubelską,ale sobie pomyślałem że tak szybko nie przyjadą z wiadomego powodu,więc poszłem za kolegą,chociaż mogłem również jechać3,6 ,ale coś mnie potkusiło żeby jechać przez Gocław.
Z powrotem wróciłem 7 do Waszyngtona ,póżniej 22 do Wiatraka.
Na Wiatraku stało 327 5700 i żadnego innego autobusa,a o 12:25 powinien być 142 3 brygada.W końcu poprzyjeżdzały 145,720,183,następny 145 i w końcu o 12:55 142 3 brygada.
Kiero otworzył drzwi ,ludzie weszli i od razu ruszył,postał chwile przy ekspedycji,i dotarłem na Klimontowską o godzinie 13:10,a prawidłowo 12:39.
Zauważone ciekawostki to autobusy zjeżdzające do zajezdni około 13,jak również 2360 które na przejeżdzie Technicznym kierowało się w strone Ostrobramskiej
Wiele wozów stało popsutych np 10xx ze Stalowej,jak również 842x na Grochowskiej
Morał w tym taki że w tym dniu pomocną linią stała się linia 305



Temat: Połączenie Gocław-Metro Politechnika
Po pierwsze: Ze 188 to wydaje mi się, że jest to kiepski przykład, gdyż na niego idą osoby chcące dojechać do Wiatracznej lub na Olszynkę, a tam, jak i na cały odcinek TŁ do Grochowa, jest alternatywa w postaci linii 523.

Po drugie: Drodzy Gocławianie - jeżeli macie jakieś postulaty, uwagi, etc., dotyczące autobusów, połączeń - zapraszam Was do Samorządu Osiedlowego przy ul. Umińskiego 3A. W każdy poniedziałek odbywa się dyżur od 17 do 18. Jeszcze nie ma komisji ds. komunikacji, jednakże wszelkie uwagi zostaną wkrótce przekazane osobom, które się tym zajmą. Ja będę w przyszły poniedziałek tak w okolicach 18-tej, możemy porozmawiać.

Dość urzędowania
Po trzecie: Pomysł z połączeniem Gocławia z Metrem Politechnika (w postaci 405, 408, 514 i innych) wyszedł nie od osoby, mieszkającej na tym osiedlu, a od jednego z członków tutejszego ModTeam'u, który mówi aby postulować o takie połączenie.

Po czwarte - prywatnie:

Osobiście uważam, że Gocław ma dobre połączenie z metrem w postaci linii: E-5, 117, 507 (Metro Cetrum), pomijam 301 (Metro Pole Mokotowskie) oraz 111 i dowóz do Ratusza, bo to byłby śmiech na sali (czas przejazdu ok. 30 minut). Sam owszem przesiadam się na Saskiej, ale to dlatego, że...wsiadam najczęściej na Os. Wilga , ale jak trzeba, to jadę do Centrum z pętli. Fakt faktem połączenie z Metrem Politechnika jest o tyle dobre, że szybciej jedzie się w kierunku Kabat...dlatego może warto pomyśleć o połączeniu z Metrem Wilanowska?

Aha - nie wiem czy nie szybciej jest dojechać do Metra Centrum. Ostatnio trafiam często na korasy na TŁ...choć na Poniatowskim nie lepiej.

To tyle z mojej strony na temat tego połączenia. Jeżeli jest potrzebne - zapraszam do samorządu, wspólnie coś zdziałamy.

Dziękuje.



Temat: Prasówki
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,5116352.html

[Warszawa] Nowe linie autobusowe w Ursusie i na Gocławiu

W Ursusie szybszy dojazd do centrum z wygodną przesiadką do pociągów podmiejskich. Na Gocławiu więcej linii autobusów. Zarząd Transportu Miejskiego ogłosił zmiany, które zamierza wprowadzić od 1 maja.

Urzędnicy podkreślają, że korekty tras przygotowali, opierając się na postulatach pasażerów i lokalnych samorządów.

Ursus z koleją

Docelowo większość mieszkańców Ursusa ma dojeżdżać do centrum koleją. Umożliwi to otwarcie w 2010 r. nowej stacji na wysokości os. Niedźwiadek. Zanim to się stanie, ZTM poprawia dojazd ze starych i nowych osiedli do istniejącej stacji w centrum tej dzielnicy. Kursują stąd pociągi Kolei Mazowieckich i Szybkiej Kolei Miejskiej, w których można korzystać z biletów ZTM. Podobnie jest w Warszawskiej Kolei Dojazdowej teraz do jej stacji w Opaczy będzie można dojeżdżać linią 177 także z nowych w południowej części Ursusa. Autobusy wjadą na ul. Składkowskiego i Prystora w Skoroszach.

Pierwszym krokiem w poprawianiu przesiadek do pociągów było uruchomienie na początku kwietnia linii 394 - autobusy kursują co 10 min z os. Niedźwiadek do stacji i urzędu dzielnicy przy pl. Czerwca 1976. ZTM liczy, że do pociągów będzie się przesiadać jeszcze więcej pasażerów niż teraz. Ograniczy więc liczbę linii do Śródmieścia, za to poprawi częstotliwość kursowania i uprości trasy tych, które zostają. Uruchomienie zapowiadanej ekspresowej E7 urzędnicy odkładają do wytyczenia wzdłuż Trasy Łazienkowskiej buspasów.

Zmiany w Ursusie od 1 maja:

• 129 - wycofana z Czechowic poprawi dojazd do stacji kolejowej w Ursusie: od ul. Kompanii Kordian w prawo w Regulską do pętli PKP Ursus koło dworca.

• 177 - wycofana z Odolan zapewni lepszy dojazd do stacji kolejowej z Gołąbek i Skoroszy: od ul. Posag 7 Panien Czerwoną Drogą, Orłów Piastowskich, Warszawską, Gierdziejewskiego, Kościuszki, Bohaterów Warszawy (w obu kierunkach), Pużaka, Kompanii Kordian, Spisaka (powrót Sosnkowskiego), Starodęby, Składkowskiego, Prystora, Ryżowa i dalej bez zmian przez Opacz na Okęcie.

• 178 - poprawi dojazd do stacji w Ursusie i we Włochach z rozbudowujących się osiedli w Skoroszach: od Ryżowej przez Prystora, Składkowskiego, Starodęby, Al. Jerozolimskie, Bodycha, Spisaka, PKP Ursus.

• 187 i 401 - uproszczenie trasy w centrum Ursusa: od tunelu na Cierlickiej w obu kierunkach przez ul. Bohaterów Warszawy do ul. Walerego Sławka.

• 191 - wycofana z os. Niedźwiadek poprawi dojazd z nowych osiedli w Czechowicach (co 10 min w godzinach szczytu): Regulska, Kompanii Kordian i dalej bez zmian do pl. Narutowicza.

• 206 - nowa mikrobusowa linia dowozowa z Odolan przez Potrzebną do stacji kolejowej Włochy i dalej ul. ks. Chrościckiego do pętli Nowe Włochy (co 30 min).

• 207 - nowa mikrobusowa linia dowozowa do stacji w Ursusie: Regulska, Kompanii Kordian, Spisaka, PKP Ursus, Sosnkowskiego, Kościuszki, Dzieci Warszawy, Ryżowa, Prystora, Składkowskiego, Skorosze - na tyłach centrum handlowego (co 10 min w szczycie, co kwadrans poza i co 20 min w święta).

• 405 - po zmianie trasy zastąpi wycofaną z Ursusa linię E-5: os. Niedźwiadek, Keniga, Władysława Jagiełły, Lalki, Cierlicka, Kościuszki, Bohaterów Warszawy, Walerego Sławka, Dzieci Warszawy i dalej bez zmian do centrum i na os. Ostrobramska.

• 517 - w obu kierunkach od ul. Pużaka przez ul. Kompanii Kordian, Spisaka, Kościuszki na os. Niedźwiadek.

Zmiany na Gocławiu

ZTM zamierza też poprawić komunikację na Gocławiu. Z os. Wilga szybciej będzie się można dostać do przystanku przesiadkowego przy Saskiej nad Trasą Łazienkowską. Ze Starej Miłosnej przez Gocław zaczną kursować autobusy linii 502. Po zakończeniu prac drogowych zapowiedzianych przez urząd Pragi-Południe nowa linia autobusowa 311 będzie kursować przez nowe osiedla na ul. Rechniewskiego i Nowaka-Jeziorańskiego, a dalej przez Przyczółek Grochowski.

Zmiany od 1 maja:

• 111 - od ul. Umińskiego na os. Wilga przez ul. Abrahama do Bora-Komorowskiego i starej trasy w stronę centrum.

• 151 - częściej niż dziś (co kwadrans w szczycie i co 20 min poza) i na przemian z linią 123.

• 311 - nowa linia mikrobusowa tymczasowo na trasie: Gocław, Jugosłowiańska, Meissnera, Abrahama, Fieldorfa, Ostrobramska, Grenadierów, Międzyborska, Podskarbińska, Mińska, Terespolska, ratusz Pragi-Południe (co pół godziny w dni powszednie).

• 502 - po wycofaniu z Ostrobramskiej co kwadrans w szczycie od Płowieckiej przez Trasę Siekierkowską, Bora-Komorowskiego, Fieldorfa, Wał Miedzeszyński do mostu i Trasy Łazienkowskiej (na pętli przy Dworcu Centralnym wspólny przystanek z pozostałymi liniami na Gocław: 507 i E-5).

• E-5 - trasa skrócona z Gocławia do Dworca Centralnego.



Temat: Komunikacja podmiejska

Wielkie porządki w Śródmieściu. Prywatne autobusy z Otwocka, Legionowa czy Marek tak korkują centrum, że na Marszałkowską czy w Al. Jerozolimskie więcej linii spod Warszawy wjeżdżać już nie będzie. Pasażerowie mają się przesiadać na obrzeżach.
Decyzja Zarządu Transportu Miejskiego to teraz temat numer jeden w wielu podwarszawskich miejscowościach. Codziennie wyjeżdżają z nich do stolicy dziesiątki autobusów. Najwięcej od strony Otwocka i Karczewa, ale w centrum widać też mnóstwo autobusów z Mińska Maz., Wołomina i Legionowa.

Teraz ZTM chce powstrzymać tę nawałę komunikacji prywatnej na centrum. Urzędnicy twierdzą, że Śródmieście jest już wystarczająco zakorkowane. - Te autobusy nie muszą dojeżdżać do Pałacu Kultury. Wystarczy, że będą kończyć trasę na obrzeżach centrum, tak by pasażerowie mogli się przesiąść do komunikacji miejskiej - proponuje Michał Dąbrowski z ZTM.

Ratusz zrobił już pierwszy krok i przestał wydawać zgody na wjazd do centrum przewoźnikom, którzy chcą uruchomić nową linię. Odmowy dostały firmy Mini-Bus i Oplex z Otwocka. Ich nowe linie mogą dojeżdżać najdalej do ronda Waszyngtona lub do Dworca Wschodniego. Andrzej Świrbutowicz, szef Opleksu (autobusy Wilga Bus) jest oburzony decyzją ZTM. - Argument, że nasze autobusy korkują centrum, jest niezrozumiały. Gdyby pasażerowie przesiedli się do samochodów, to dopiero byłyby korki! - denerwuje się. Dodaje, że mógłby dojeżdżać tylko do ronda Waszyngtona lub ronda Wiatraczna, gdyby były tam stacje metra.

Z proponowanego skrócenia tras podmiejskich autobusów nie jest też zadowolona większość pytanych przez nas pasażerów. - Nie chcę się przesiadać. W śródmieściu stoimy w korkach, ale przynajmniej mam miejsce siedzące - mówi Agnieszka Konieczna z Otwocka. - To głupi pomysł. Czym mam dojechać z Karczewa? Prywatne autobusy są najszybsze - uważa Adam Zarychta.

Ale ZTM zarzuca też prywaciarzom, że blokują przystanki. - Wozy prywatnych firm powinny zatrzymywać się tylko na chwilę, żeby zabrać pasażerów. Tymczasem często stoją kilka minut i blokują przejazd autobusom miejskim. Podpisując nowe umowy z przewoźnikami, wprowadzimy kary za dłuższe postoje na przystankach - zapowiada Michał Dąbrowski.

Najgorzej jest na przystanku w Al. Jerozolimskich przy dawnym hotelu Forum. Tu co kilka minut podjeżdżają prywatne autobusy i część z nich rzeczywiście przez kilka minut blokuje przystanek. Autobusy miejskie muszą przez to czasem czekać w kolejce.

ZTM wyznaczył już punkty przesiadkowe dla większości tras podmiejskich. I tak z Otwocka powinny dojeżdżać do ronda Waszyngtona lub ronda Wiatraczna, z Marek - do ul. Wileńskiej w pobliżu Targowej, z Legionowa - do Dworca Gdańskiego (tu jest stacja metra), z Pruszkowa - do pl. Zawiszy, z Piaseczna - do stacji metra Wilanowska, z Łomianek - do stacji metra Marymont, a w przyszłości do stacji Młociny pod Hutą Warszawa.

Urzędnicy liczą też, że po wprowadzeniu wspólnego biletu aglomeracyjnego na kolej i komunikację miejską rola prywatnych przewoźników zupełnie się zmieni. - Wówczas powinni oni dowozić pasażerów do stacji kolejowych - mówi Michał Dąbrowski.

Problem w tym, że na razie nie ma co liczyć na szybkie utworzenie wspólnego biletu aglomeracyjnego. Miasto nie może się w tej sprawie dogadać z Kolejami Mazowieckimi.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
ZTM robi krok w dobrym kierunku. Tylko dlaczego nie weźmie się za już istniejące linie



Temat: Szlaban dla prywatnych autobusów w centrum
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4474107.html

Wielkie porządki w Śródmieściu. Prywatne autobusy z Otwocka, Legionowa
czy Marek tak korkują centrum, że na Marszałkowską czy w Al.
Jerozolimskie więcej linii spod Warszawy wjeżdżać już nie będzie.
Pasażerowie mają się przesiadać na obrzeżach.

Decyzja Zarządu Transportu Miejskiego to teraz temat numer jeden w wielu
podwarszawskich miejscowościach. Codziennie wyjeżdżają z nich do stolicy
dziesiątki autobusów. Najwięcej od strony Otwocka i Karczewa, ale w
centrum widać też mnóstwo autobusów z Mińska Maz., Wołomina i Legionowa.

Teraz ZTM chce powstrzymać tę nawałę komunikacji prywatnej na centrum.
Urzędnicy twierdzą, że Śródmieście jest już wystarczająco zakorkowane. -
Te autobusy nie muszą dojeżdżać do Pałacu Kultury. Wystarczy, że będą
kończyć trasę na obrzeżach centrum, tak by pasażerowie mogli się
przesiąść do komunikacji miejskiej - proponuje Michał Dąbrowski z ZTM.

Ratusz zrobił już pierwszy krok i przestał wydawać zgody na wjazd do
centrum przewoźnikom, którzy chcą uruchomić nową linię. Odmowy dostały
firmy Mini-Bus i Oplex z Otwocka. Ich nowe linie mogą dojeżdżać najdalej
do ronda Waszyngtona lub do Dworca Wschodniego. Andrzej Świrbutowicz,
szef Opleksu (autobusy Wilga Bus) jest oburzony decyzją ZTM. - Argument,
że nasze autobusy korkują centrum, jest niezrozumiały. Gdyby pasażerowie
przesiedli się do samochodów, to dopiero byłyby korki! - denerwuje się.
Dodaje, że mógłby dojeżdżać tylko do ronda Waszyngtona lub ronda
Wiatraczna, gdyby były tam stacje metra.

Z proponowanego skrócenia tras podmiejskich autobusów nie jest też
zadowolona większość pytanych przez nas pasażerów. - Nie chcę się
przesiadać. W śródmieściu stoimy w korkach, ale przynajmniej mam miejsce
siedzące - mówi Agnieszka Konieczna z Otwocka. - To głupi pomysł. Czym
mam dojechać z Karczewa? Prywatne autobusy są najszybsze - uważa Adam
Zarychta.

Ale ZTM zarzuca też prywaciarzom, że blokują przystanki. - Wozy
prywatnych firm powinny zatrzymywać się tylko na chwilę, żeby zabrać
pasażerów. Tymczasem często stoją kilka minut i blokują przejazd
autobusom miejskim. Podpisując nowe umowy z przewoźnikami, wprowadzimy
kary za dłuższe postoje na przystankach - zapowiada Michał Dąbrowski.

Najgorzej jest na przystanku w Al. Jerozolimskich przy dawnym hotelu
Forum. Tu co kilka minut podjeżdżają prywatne autobusy i część z nich
rzeczywiście przez kilka minut blokuje przystanek. Autobusy miejskie
muszą przez to czasem czekać w kolejce.

ZTM wyznaczył już punkty przesiadkowe dla większości tras podmiejskich.
I tak z Otwocka powinny dojeżdżać do ronda Waszyngtona lub ronda
Wiatraczna, z Marek - do ul. Wileńskiej w pobliżu Targowej, z Legionowa
- do Dworca Gdańskiego (tu jest stacja metra), z Pruszkowa - do pl.
Zawiszy, z Piaseczna - do stacji metra Wilanowska, z Łomianek - do
stacji metra Marymont, a w przyszłości do stacji Młociny pod Hutą Warszawa.

Urzędnicy liczą też, że po wprowadzeniu wspólnego biletu aglomeracyjnego
na kolej i komunikację miejską rola prywatnych przewoźników zupełnie się
zmieni. - Wówczas powinni oni dowozić pasażerów do stacji kolejowych -
mówi Michał Dąbrowski.

Problem w tym, że na razie nie ma co liczyć na szybkie utworzenie
wspólnego biletu aglomeracyjnego. Miasto nie może się w tej sprawie
dogadać z Kolejami Mazowieckimi.

**********

Pogratulować pomysłu. Skoro ZTM nie jest konkurencyjny dla komunikacji
prywatnej (w tym finansowo), to zabronimy poruszać się innym.





Temat: Busy - pobic sie o klienta?
Gazeta Stoleczna dzis prezentuje bezpardonowe metody walki o klienta w swiecie
na gumowych oponach:

Ostra konkurencja w autobusach do Otwocka

Na podmiejskich liniach autobusowych toczy się bezpardonowa walka o klienta.
Najgorzej jest na trasie w kierunku Otwocka. Niedawno doszło tu do bójki między
kierowcami.

W kierunku Otwocka i dalej do Śródborowa i Karczewa jeżdżą autobusy aż sześciu
przedsiębiorstw. Wśród nich prywatna firma Wilga oraz PKS Otwock. Właśnie ci
dwaj przewoźnicy konkurują ze sobą najzacieklej.

Podstępne podbieranie

- Kierowcy z Wilgi podstępnie podbierają nam pasażerów. Nie kursują według
rozkładu, tylko podjeżdżają dwie, trzy minuty przed naszymi autobusami.
Niedawno doszło do tego, że ich kierowca zajechał naszemu autobusowi drogę,
wsiadł do kabiny i pobił naszego pracownika - skarży się Irena Żelazowska z
otwockiego PKS-u.

Kierowcy Wilgi zapytani o ten incydent twierdzą, że "nic takiego nie miało
miejsca". Nie chcą jednak podać telefonu do ich firmy. - Tam nie ma telefonu.
To mała firma - rzuca jeden z kierowców.

- Rzeczywiście istnieje tam brutalna konkurencja - przyznają urzędnicy powiatu
warszawskiego, którzy znają sytuację na linii otwockiej. - Słyszałem, że było
jakieś pobicie. Ale pracownicy z Wilgi twierdzą, że to ich kierowcę ktoś pobił -
 mówi Waldemar Duszewski z wydziału transportu starostwa warszawskiego.
Sprawę bada policja otwocka. - Prowadzone jest teraz postępowanie karne wobec
kierowcy z Wilgi. Jeżeli udowodni mu się winę powinien chyba przestać tam
pracować - uważa rzecznik komendy policji w Otwocku, Barbara Kosiorek.

Dzika walka o klienta

Policja wspólnie ze starostwem stara się walczyć z nieuczciwymi przewoźnikami. -
 Kontrolujemy autobusy, sprawdzamy ich stan techniczny. Kiedy są w takim
stanie, że nie powinny wozić ludzi, sprawę kierujemy na kolegium - twierdzi
Barbara Kosiorek.

Waldemara Duszewski uważa jednak, że stan techniczny autobusów ostatnio trochę
się poprawił. - Liczne kontrole autobusów spowodowały, że firmy nie puszczają w
trasę już takich gratów, jak kilka lat temu. Dawniej przy badaniu spalin
dopuszczalna zawartość tlenku węgla była przekraczana kilkakrotnie. Teraz
zdarza się to rzadko.

Według niego głównym problemem jest teraz właśnie ta dzika walka o klienta. -
Kierowcy zajeżdżają sobie drogę, tłuką szyby w autobusach, nie jeżdżą według
rozkładu. My jednak niewiele możemy tu zrobić. Tu powinna raczej interweniować
policja. Czasami to robi. Ale to jest walka z wiatrakami. Moim zdaniem na
trasie jeździ za dużo firm - dodaje Waldemar Duszewski.
Tymczasem pasażerowie narzekają na warunki jazdy, ale nie chcą zrezygnować z
usług prywatnych przewoźników. - Może czasem trzeba wsiadać do jakiegoś grata,
w którym siedzi niezbyt miły kierowca, ale przynajmniej te autobusy kursują
często - ocenia mieszkaniec Otwocka.

Krzysztof Śmietana
17-09-2001 21:34





Temat: Komunikacja miejska w Wawrze
Kilka, przeważnie ciepłych słów, ode mnie, projekt oceniam generalnie bardzo wysoko.
Po kolei:

115 - bardzo przemyślana trasa, wycięcie słabo wykorzystywanego odcinka Lucerny - Centrum (119), dojazd do Śródmieścia co prawda z przesiadką, ale przy zwiększonej częstotliwości linii i bardzo małym czasie oczekiwania na linię gocławskie (115+E-5 - piękna kombinacja)

123 - kompletny kaszalot, wyciąć jak najszybciej i zapomnieć o tej jeżdżącej paranoi. Na rzecz 509 w relacji Gocław - szczególnie - Wilga - Praga Północ. Pytanie, czy na Umińskiego musi być bezpośrednia linia na Wschodni.

130 - nieszczególnie dobra końcówka mokotowska, salomonowe wyjście względem odcinka Dolna - <M> Pole Mokotowskie, do CZD wozi spod peronów na Centralnym 525. Obawiam się jedynie, czy pasażerowie z Wawra nie zapchają w drodze do Śródmieścia autobusów na Dolnej (nie wiem, czy w 501 na Sobieskiego jest rezerwa miejsc).

137 - Tak, z Woli Grzybowskiej powinna zostać linia na Wiatraczną, cieszy wzmocnienie dobrze wykorzystywanego odcinka Marysin - Wesoła, niestety nie rozwiązuje to dużych problemów Marysina w DS, bo sumarycznie jest tyle samo, a w ciągu roku odpadły 4 kursy. Scalenie podaży marysińsko-grochowskiej cieszy, z tym że moim zdaniem wypadło zbyt okazale, ponieważ rola dotychczasowego 115 w przewozach na odcinku Marysin - Grochów była bardzo ograniczona. Widziałbym częstotliwość tej linii raczej co 12 w szczycie.

183 - największym atutem tej zmiany jest korzyść płynąca dla mieszkańców Groszówki. Natomiast nie zmienia to faktu, że Miłosna nie ma linii z prawdziwego zdarzenia na Wiatraczną.

196 - bardzo dobra zmiana

215 - cieszy fakt, iż mieszkańcom Zielonej na zachód od Szosowej poprawi się dojazd do kolei, acz nie jestem pewien czy częste 137 z przesiadką z siekierę 520 nie stanowiłoby atrakcyjniejszej oferty. Ale sumarycznie rzecz biorąc w zachodniej części Zielonej komunikacja bardzo poprawia się. Cieszy zachowanie połączenia wysokiej zabudowy w Marysinie na wysokości pętli przy Kościuszkowców z Wawrem. Obawiam się jednak zbyt dużego pomieszania funkcji socjalnych z czysto dowozowymi.

401 - nie o to, niestety, chodziło. Rzuca się w oczy brak kompleksowej reformy rembertowskiej. Na Marysinie linia przynajmniej rano spisywała się dobrze, teraz dostanie gorszy kraniec. Mam nadzieję, że 401 koniec końców wyląduje na Kolonii, bo to jest optymalny kraniec dla tej linii.

514 - albo zrobicie coś z parą 515 i 408 (zwłaszcza z tą drugą linią), albo ugrzęznięcie w morzu - uzasadnionych - protestów o brak połączenia z TŁ. Z Rembertowa powinien na Trasę pojechać zwyklak uzupełniający odprzystankowane 520 dla pasażerów, których skuszą buspasy, pasażerów z ciągu Marsa - TŁ. 520 do Politechniki i na Wolę, 1xx na przystanki przezeń nieobsługiwane plus Słoneczny Stok. Liczę na wakacyjnie zawieszenie 408 i przynajmniej przejściowe podniesienie częstotliwości 515. Ale płacz o połączenie z Ostrobramską będzie, a sami wiecie, że 168 powinno być wszędzie zakrańcowane poza Rembertowem.

520 - tak, tak, tak. Czekam na Ostrobramskiej na siekierę z prawdziwego zdarzenia. Linia po odprzystankowaniu oraz zaliczeniu w przyszłości PKP Gocławek, dając przesiadki z linii otwockiej na TŁ, Saską Kępę i Wolę, osiągnęłaby swój ideał jako oś połączeń prawobrzeżnej Warszawy. Z taką częstotliwością stworzona do sunięcia po łazienkowskim buspasie...

Do Andrzeja: przystanek na Związkowej to bardzo ciekawy pomysł, bo do Łysakowskiej i Rezedowej dość daleko. Ale ja nie widzę w pobliżu absolutnie miejsca... Poza tym po dociągnięciu czegoś do pekapu przystanek straciłby rację bytu.



Temat: [Otwock] Reaktywacja dworca?

Reaktywacja dworca PKS

Prezydent Otwocka, Zbigniew Szczepaniak, chce reaktywować dworzec autobusowy przy ul. Kupieckiej, oddając go w dzierżawę lokalnym przewoźnikom, którzy tworzą w tym celu spółdzielnię

23 czerwca br. miasto przejęło za symboliczne 500 zł obiekty po dawnym dworcu, gdzie do końca sierpnia ub.r. rezydował PKS Piaseczno. -Odkupiliśmy od PKS-u Piaseczno nakłady w postaci budynków i przystanków. Chciałbym, żeby tam powstał dworzec z prawdziwego zdarzenia i żeby był on zarządzany przez spółdzielnię stworzoną z przewoźników. - wyjaśnia Zbigniew Szczepaniak. W tym kierunku prezydent prowadził rozmowy ze wszystkimi prywatnymi przewoźnikami, którzy popierają jego pomysł. - Najwyższy czas, aby Otwock, jako stolica powiatu, miał własny dworzec autobusowy - mówi Andrzej Świerbutowicz, właściciel liniiWilga-Bus” , jeden z założycieli Spółdzielni Przewoźników Drogowych „Dworzec”.
Do uregulowania pozostaje jeszcze sprawa terenów dawnego dworca, gdyż miasto nie jest jedynym ich właścicielem. Grunt pod stojącymi tam obiektami jest własnością skarbu państwa, który reprezentuje starosta. Jak się dowiedzieliśmy, prezydent wystąpił już do starosty o nieodpłatne przekazanie miastu tych terenów i otrzymał wstępną zgodę.
SPD „Dworzec” prawnie jeszcze nie istnieje, załatwianie w sądzie formalności związanych z rejestracją może potrwać jeszcze miesiąc. Jak powiedział nam Andrzej Świerbutowicz, na większe inwestycje na terenie dawnego dworca ze strony spółdzielni trzeba będzie poczekać, aż dzierżawa będzie na dłuższy okres czasu niż dwa lata, jak zaproponował im wstępnie prezydent. Nikt nie zainwestuje dużych pieniędzy mając świadomość, że za dwa lata może będzie musiał je opuścić. W przypadku dzierżawy powyżej 3 lat Zbigniew Szczepaniak, będzie musiał zapytać o zdanie radę miasta. Radni przy okazji informacji o pomyśle wskrzeszenia dworca autobusowego przy ul. Kupieckiej, zarzucili prezydentowi, że miasto nie pobiera obecnie opłat od osób, które świadczą na tym terenie usługi transportowe korzystając z nieruchomości należących do gminy.
- Wystarczy podpisać umowę z osobą, która prowadzi działalność gospodarczą na korzystanie z tego terenu, a jeśli taka umowa nie jest podpisana to jest straż miejska, która powinna zadbać, aby taka osoba nie korzystała z naszego terenu. Oni prowadzą działalność gospodarczą i nie rozumiem , dlaczego my jako miasto nie mielibyśmy z tytułu posiadania nieruchomości nie pobierać za to opłat. Jaka wysoka miała to by być kwota zostawiam już w gestii prezydentowi. - poruszył temat opłat za korzystanie z terenów dworca Dariusz Kołodziejczyk, przewodniczący otwockiej rady.
Prezydent powiedział, że w tej sprawie wstrzyma się z decyzjami do czasu powstania spółdzielni, która będzie administrowała tym terenem. - Jeszcze opłat nie pobieramy, bo jeszcze nie jesteśmy przygotowani do takiej zasadniczej umowy z podmiotem administrującym tym terenem, ale robimy w tym kierunku przygotowania - powiedział radnym prezydent.
Aleks

http://www.linia.com.pl/p...e.php?1-16340-0



Temat: Zmiany od 3 grudnia 2007 (307, 390, E-6)
Tak na marginesie powiedziawszy to zastanawiam się drodzy koledzy pracujący w ZTM czy nie dziwi was trochę taka zmasowana (z małymi wyjątkami) krytyka najnowszych poczynań. Pominę ewidentne nieukierunkowane narzekanie, ale sporo osób używa tu bardzo sensownych argumentów en contra do ZTMowskich idei. Ponadto wiele z nich od dawna jest znanych ze swojego zainteresowania komunikacji i sporej wiedzy na jej temat nawet jeśli są oni amatorami nie związanymi pracą czy studiami z infrastrukturą. Czy taka zmasowana krytyka was nie zastanawia?

Z mojego punktu widzenia, to nawet jeśli niektóre zmiany są w założeniu dobre, to w ogólnym ujęciu następuje psucie połączeń, które naprawdę sprawowały się dobrze przez lata. 512 to może trochę taki węzeł gordyjski, ale cięcie jego rozkładu i dzielenie na linie to chyba nie jest rozwiązanie. Ja nie wiem czy to coraz więcej ludzi pracuje i mieszka w Warszawie, bo nie chcę uprawiać pustej demagogii, że większe korki wywołane są przez działania ZTM, ale naprawdę nie wszędzie pchanie ludzi do przesiadek ma sens, nawet jeśli logika pokazuje co innego, to ludzie przeważnie logiczni nie są.

Tak czuję, że działania ideowe biorą górę nad działaniami praktycznymi. Ja nie mówię, że są święte linie, a plan brygadowy nie jest z gumy, ale przecież nie zaprzeczycie, że dokonano i dokonuje się drenażu Bródna, Ochoty i Ursusa. Na czym cierpi szczególnie ten ostatni, bo te pierwsze 2 nie rozbudowują się tak dynamicznie.

Domyślam się też, że jest awersja do społecznych konsultacji, bo Rembertów pokazał co potrafi, a wiadomo, że każdy będzie chciał wóz z łóżka do pracy, ale z drugiej strony takie zakulisowe zmiany niemal bez wyjaśniania po co, bo te wyjaśnienia są często mętne, nie są dobrze odbierane przez ludzi. W dodatku permanentna rewolucja utrudnia poruszanie się wszystkim. I prawdą jest, że teraz uważa się autobusowy takt co 12 za częsty co odbieram tak trochę jako skandal... No wiecie.

Żeby nie było, że poruszam się wyłącznie w obrębie ogólników. Ot chociażby bliski mi Gocław. W celach ideowo słusznych zwiększono ilośc połączeń z różnych miejsc na Gocławiu w różne miejsca na Pradze i Mokotowie oraz puszczeno wozów na Jugosławiańską. Bardzo dobrze, ale przy okazji, pozbawiono wewnętrznej komunikacji w postaci 301. Z logicznego punktu widzenia słusznie, bo po co taki oberek na linii obwodowej, ale z punktu widzenia pasażerskiego beznadziejnie, bo odcięto dobrze wykorzystywany obwód samego Gocławia. Czy ktoś w ogóle słyszał skargi na to kręcenie? W życiu osobiście nie słyszałem. Ponadto rozczłonkowanie linii wylotowych na TS też nie ułatwia ludziom sprawy. Dodam, że jednak najsmutniejsze jest to, że nie dotrzymano obietnicy wzmocnienia 111 po zabraniu 303, ba wręcz przeciwnie zostawiono je pocięte. Ja tego przy całym swoim szacunku dla pracy ZTMu i naszych kolegów nie nazwę tego inaczej jak skandalem. Wilgę, największy kwartał ZTM po prostu wydrenowano z kursów, a tam się w kółko coś buduję. W ten sposób na marginesie zmian dobrych zrobiono sporo złego.

Dobrze, żeby tylko nie wyszło, że narzekam, bo u mnie źle. Życzę sukcesów, ale także lepszego PR i może trochę uwzględnienia miłośniczych uwag, bo sporo osób naprawdę wie o czym pisze... Ot i tyle.



Temat: wrześniowy wypad do Kazimierza nad Wisłą
…. Ja nie kocham Ciebie Ty nie kochasz mnie…
czyzli LSTR w Kazimierzu Nad Wisłą.

Wyjazd do Kazimierza zapowiadał się fatalnie. Prognozy mówiły o opadach deszczu i zmiennych wiatrach. Po przybyciu RDK miałem jeszcze nadzieje że słońce będzie nam towarzyszyło ale niestety myliłem się. PO zbytach przed ekranem komputera do północy z RDK wstanie o 5.00 rano było co najmniej trudne. Ale jak to LSTR żwawo się zebraliśmy i już 5.45” znieśliśmy wszystko na dół aby z przykrością zauważyć że za oknem PADA. Ale co poradzić na 6.00 mamy być na rondzie to nie ma na co czekać.

Było jeszcze ciemno, kiedy pojawiliśmy się na umówionym miejscu spotkania. Z oddali zauważyłem odblaskową żółtą kamizelkę Piotra i Marysię. Deszcze jakby już nie padał ale trudno było to jednoznacznie określić bo każdy z nas był mokry a jadące samochody chlapały nas na wszelkie możliwe sposoby. Wyruszyliśmy z Ronda o 6.15 i nasza eskapada się rozpoczęła.
Początek jakby na złość ciężki. Najpierw problemy z wyregulowaniem ciepłoty niedobudzonych do końca jeszcze ciał Bikerów. Raz za ziemno raz za gorąco. W lesie za wiatrem było za ciepło a po wyjeździe za las gdzie wiało robiło się zimno. Po za tym deszcze leciał sobie z nami w kulki. Raz nie padał a raz prawie lał jednostajnie.
Pierwszy popas był jakoś jeszcze w Warszawie, gdzieś na przystanku linii podmiejskiej. Kanapki z dżemem i te dziwne spojrzenia ludzi z podjeżdżających autobusów.

Z czasem deszcz ustąpił miejsca słońcu, które na zmianę z białymi obłoczkami zmieniało nam ciepłotę jazdy z bardzo zimnej na upalnie gorącą. I tak oto telepaliśmy się jednostajnie bez większych uniesień aż do Piotrowic. Tam opadłam z sił a temperatura spada i robi się słonecznie, ale wietrznie i lodowato. Popas w małej kawiarence koło stacji benzynowej, stawia nas na koła. Każdy jakoś dostaje nowych sił i z uśmiechem rusza dalej na szlak.

Droga się strasznie dłuży, ale humory dopisują i śmiejemy się niekiedy świrując ostro. W okolicznych lasach za miejscowością Wilga łapie nas dwóch kolarzy z zagranicy na jakichś super rowerkach. Zasuwają we dwóch z sakwami, ale nie jesteśmy w stanie ich dojść bo nasza prędkośc nie przekracza 27 km/h a oni lecą pewnie w okolicach 30tki. Krótkie „cześć”, uniesienie ręki wymiana uśmiechów i znikają szybko przed nami. Kiedy jednak jakiś czas później zatrzymujemy się w miejscowości Domaszew na popas, spotykamy ich po raz kolejny. Nie bardzo klei się nam rozmowa, bo oni sobie a my sobie. Przy jednej ścianie jemy pokarmy i łypiemy na siebie analizując stan kondycyjny konkurencyjnej ekipy. Kiedy jednak kilka minut później rywale kończą posilanie się ruszają na szlak i znikają zostawiając nas pzy sklepie. Później nie widzieliśmy ich już ale przy tych prędkościach co oni rozwijali to się wcale nie dziwię.
Droga do Dęblina przebiega bez większych problemów. Tam kolejny popas w bardzo urokliwym miejscu. W krzakach przy brukowej kostce niedaleko mostu kolejowego i przy głównej ulicy w Dęblinie… Pomijam, że zmarzłem jak mysz i odeszły mi chęci do jazdy, ale co tam zjadłem resztkę flipsów czekoladowych i już po 20 minutach leżenia z głowa na sakwie od extrawheela mięśnie nieco odpoczęły.
Ruszamy z Dęblina i z 4 osobowego peletonu formuje się ucieczka. Ja i RDK wyrywamy do przodu. Musze podgrzać wychłodzony organizm a RDK robi to z przyczyn blisko mi nieznanych… Rwie się peleton i zyskujemy spore prowadzenie do blisko kilku minut. Pogoda nie sprzyja jednak początkowo ucieczce. Na drodze do Puław atakuje nas piekielnie silny wiatr boczny, który pozwala na położenie się na ścianie podmuchu. Jazda spada do 16km/h. Jednak ucieczka nadal jest na prowadzeniu. Z czasem gładki asfalt się odwraca i jedziemy z wiatrem. Tam osiągam 45km/h z bagażem. Ucieczka też ulega rozerwaniu, ale przed Puławami znów łączy się, aby na przedmieściach miasta poczekać na resztę peletonu…
Przez Puławy przejeżdżamy już jako jedna zwarta grupa podróżująca. Ucieczka silny wiatr w twarz i spora ilość kilometrów na karku powoduje, że dynamika jazdy spada do 20km/h. Wjazd do Kazimierza funduje nam jeszcze jedną niespodziankę. Już na wale wiślanym na pięknym chodniczku, zrywam linkę od przerzutki tylnej. Wjazd do Kazimierza, więc pokonuje na biegach 3x8 i 2x8. Biorąc pod uwagę, że Miejscowość położona jest na lekko pagórkowatym terenie to wjazd do miasta z 2 stopniowa rozpiętością biegów jest straszne;/
Rozpoczyna się szukanie kwatery i w końcu po stosunkowo nie długim czasie, udaje nam się znaleźć śmieszny starodawny domek z drewna i wynająć kwaterę za 25zł.

Wieczór należy do mnie. Wyprawiam urodziny i funduje po 2 piwa ekipie wyjazdowej. Nie może się obejść oczywiście bez schabowego i frytek. Siedzimy gadamy i odpoczywamy po sporej ilości kilometrów. Plany są tak rozmyte na kolejne dni że w sumie nie ustalamy nic konkretnego. Około 23 wychodzimy z pubu i wracamy do kwatery. Tam po umyciu się zmęczeni kładziemy się spać.
Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : mmm.storm, wyjmujemykarteczki, naszkomiks, mulinka-postacie, forum.aefinanse
Dziel sie multimediami na Patrz.pl