Patrzysz na wiadomości wyszukane dla frazy: linie autobusów MPK Gdynia
Temat: Konkurencja dla MPK?
W tym roku oprócz MPK linie autobusowe w Rzeszowie będą mogli obsługiwać prywatni przewoźnicy.
Niewykluczone, że do przetargów staną też zagraniczni właściciele firm transportowych.
W tej chwili MPK obsługuje 25 linii miejskich i 21 podmiejskich. Prywatne autobusy jeżdżą tylko na liniach 123 i 126.
Konkurencja lekarstwem na kłopoty
Niebawem wzorem innych dużych polskich miast w Rzeszowie pasażerowie będą mogli korzystać także z usług innych przewoźników. Takie rozwiązania zastosowano już np. w Gdyni i Lublinie.
Usługi prywatnych przewoźników cieszą się tam olbrzymim zainteresowaniem, a bilety są nawet o jedną czwartą tańsze niż u miejskiego przewoźnika. W Lublinie jednorazowy bilet kosztuje 1,5 zł. Nieoficjalnie mówi się, że w Rzeszowie oprócz MPK pasażerów chcą wozić firmy Veolia, Arriva i Alfred Szostek ze Straszydla.
- Zaczniemy od przetargu na nową linię autobusową z ulicy Dębickiej do Lwowskiej - mówi Grzegorz Dyś, główny specjalista do spraw transportu w Urzędzie Miasta Rzeszowa. - Przygotowujemy już kolejne przetargi na inne linie. Wygra ten przewoźnik, który po pierwsze spełni wszystkie warunki, a po drugie zaoferuje najniższą cenę biletów - dodaje.
Co na to MPK?
Marek Filip, zast. dyr. MPK Rzeszów nie boi się konkurencji.
- Nie mamy wpływu na decyzję władz miasta. Jeśli zdecydują się ogłosić przetarg na obsługę linii, my też w nim wystartujemy - przekonuje.
Temat: Zarząd Transportu Miejskiego w Krakowie?
Przykład sprzed 14 lat z Gdyni i z Elbląga wskazuje, że nie musi tak byc.
Kraków i tamtejsze MPK są zbyt duże, aby pozwolić sobie na takie eksperymenty. Poza tym w Elblągu rozdzielono transport tramwajowy od autobusowego. W Krakowie wszystko obsługuje jeden przewoźnik - MPK. Jeśli MPK nie wygra jakiegoś dużego przetargu na linie autobusowe, to zagrozi strajkiem, a to oznaczałoby paraliż całego miasta. Wtedy władze miasta powinny zmięknąć
Temat: Fachowcy od trolejbusów z całej Europy przyjadą do Lublina
Fachowcy od trolejbusów z całej Europy przyjadą w październiku do Lublina na dwudniowe spotkanie. Taką decyzję podjął Komitet Trolejbusowy mieszczącej się w Brukseli Międzynarodowej Unii Transportu Publicznego (UITP).
- Kandydatura Lublina zdobyła najwięcej głosów podczas głosowania, które odbyło się na ostatnim posiedzeniu komitetu w Rumunii - mówi Czesław Rydecki, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.
Miłośnicy tego środka lokomocji mogą się rozczarować, bo goście nie przywiozą ze sobą trolejbusów. Za to lubelskie MPK ma prezentować wozy składane w zajezdni na Helenowie.
Do jesieni spółka chce zmontować trolejbus na bazie białoruskiego autobusu MAZ.
Wóz ma być cenową konkurencją dla produkowanego pod Poznaniem solarisa. Kupując dwa wozy tej marki Gdynia zapłaciła ostatnio po półtora miliona złotych za sztukę. Trolejbus składany w Lublinie mógłby być nawet trzykrotnie tańszy. MPK liczy po cichu na to, że goście z zagranicy zainteresują się zakupem składanych w Lublinie.
Goście październikowego spotkania mają wymienić się doświadczeniami dotyczącymi rozwoju sieci i rozwiązań technicznych. Przyjechać mają do nas eksperci, z co najmniej 13 krajów, m.in. z Włoch, Austrii, Czech, Szwajcarii, czy też Węgier. Narada odbędzie się 22 i 23 października.
Poza Lublinem trolejbusy kursują tylko w dwóch polskich miastach; Tychach i Gdyni, gdzie jedna z linii dojeżdża do Sopotu.
Temat: INFO - Kielce
Hmmm...Kielczaninie, powiedziałbym im: sorry żyjemy w czasach gospodarki wolnorynkowej, gdzie nie wygrywają opasłe związki zawodowe, a gdzie wygrywa tańszy i lepszy. Po za tym konkurencja nie oznacza utraty pracy na stałe: przecież liczba autobusów się nie zmniejszy, a więc ten prywaciaż też będzie potrzebował kierowców. No chyba, że będzie wolał młodych kierowców, którzy też przecież czekają na pracę. Mi się zdaje, że waszemu ZTM-owi coś się pomieszało: rolą ZTM-u nie jest podkładanie linii MPK, ale praca dla dobra pasażerów.
Spójrz na eksperyment z gdyńskim ZKMem, w wyniku takich zmian mają tam lepszy tabor, lepszych kierowców, lepsze połączenia i tak na prawdę ktoś kto chciał pracowac jako kierowca i mechanik dalej gdzieś pracuje. Tylko że w Gdyni interesy mieszkańców były ważniejsze od interesów monopolisty.
Temat: Linie zjazdowe
Zastanawiam się ostatnimi czasy, dlaczego kursy zjazdowe nie są oznaczone w jakiś dodatkowy/inny sposób... Osoba, która biegnie na autobus, bo widzi, że to na przykład linia 26 i cieszy się jak głupia do sera, że sobie pojedzie (na przykład) do Sanatorium, nie widząc tablicy jest...zaskoczona gdy na dworcu słyszy - "Koniec trasy!Proszę opuścić pojazd!!" Czy MPK nie pomyślało, aby za przykładem Gdyni oznakować wszystkie autobusy, które na przykład mają zjazd z Jarot miały jedno oznaczenie - powiedzmy 200 - jedzie wtedy taki autobus do dworca a z dworca do zajezdni. Nie byłoby wtedy pomyłek i niejasności. Są osoby, które nie mają internetu w domu (tak tak - nie dziwcie się, jeszcze się takie wyjątki zdarzają:D) i nie sprawdzą rozkładu wcześniej tylko idą na przystanek i czekają lub biegną bo widzą autobus. Oczywiście trzeba założyć, że wtedy wszystkie zjazdowe kursy miałyby taką samą trasę, zakończoną na tym samym przystanku. Gdynia ma ciekawe pomysły co do swojej komunikacji miejskiej i myślę, że nie obraziłaby się, gdybyśmy skopiowali jej pomysły i przenieśli na km w Olsztynie. Założenia zmian w rozkładzie w 2005 roku były świetne i myślę, że dalsze wprowadzanie zmian mogłoby nam - jako pasażerom - pomóc.
Pozdrawiam
Temat: Bilety w Kra,Poz,Wwa
W Poznaniu niskopodlogowce obsługują (teoretycznie) cala
konkretna linie ale są wyjątki. Na linii 91 jeżdżą IK 280 oraz
zwykle dwa-trzy MANy i według mnie MPK powinno je oznaczyć w
rozkładzie jako kursy wykonywane przez pojazdy niskopodlogowe.
To samo można zrobić w przypadku linii 72 obsługiwanej przez
N4020 i Ikarusy 280.
Podobnie jest w Krakowie - wybrane linie są obsługiwane w całości przez
autobusy niskopodłogowe. Niestety oznaczenia brak, a wystarczyłoby na
rozkładzie wydrukować "Linia obsługiwana przez pojazdy niskopodłogowe" (tak
jest w Gdyni) albo "kursują autobusy niskopodłogowe" (w Łodzi).
Pzdr
Jacek Sobota
Temat: Zmiany Taborowe MPK ALEKSANDRÓW
W związku z otwarciem Aleksandrowskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej MPK odstawia część wozów od służby liniowej w celu przekazania ich na linie pracownicze. W zamian za odstawione wozy MPK zakupiło 5 sztuk autobusów Man NG363 Lion's City oraz 5 sztuk wozów marki Volvo 7000A. Są to wozy niskopodłogowe, przegubowe, wyposażone w rampę i miejsce dla wózków.
I tak przydział odstawionych wozów:
P-1 - Ikarus 280.26 #1003
P-2 - Ikarus 280.26 #1004
P-3 - Jelcz M181MB #1601
P-4 - Jelcz M181MB #1602
P-5 - Ikarus 260.73A #2301
P-6 - Ikarus 260.73A #2302
P-7 - Jelcz M081MB #1609 / Man NM223 #2310
P-8 - Ikarus 260.04 - #1501
P-9 - Ikarus 260.04 - #1502
Dodatkowo w związku z rozbudową nowego osiedla "Wierzbinka" i prośbą mieszkańców i miasta o ekologiczną komunikację MPK postanowiło wybudować nową linię trolejbusową. W tym celu zakupiono kilka sztuk Solarisów Trollino 12AC, Jelczy 120M/T oraz 2 Ikarusy 280.26 (1001 1002) będące obecnie w Gdyni gdzie są przerabiane na Ikarusy 280T.
Temat: Wyczerpująca opinia o wrześniowych zmianach w MPK:)
Mamy tez chyba inne powitanie... w Olsztynie pojawil sie stary-nowy autobus zakupiony (wypoczyczony?) z ZKM w Gdyni. Nr boczny 2628. Jest dosc wysluzony, niebieski, a w srodku pachnie (a moze smierdzi) specyficznie, jak w kazdym autobusie z Gdyni... Poza tym ma logo miasta Gdynia na bokach. Nie ma za to cyfrowych wyswietlaczy, ale ma juz "nasze" kasowniki.
Dzis mozna nim pojezdzic na linii "15"
Pozdrawiam
PS. Zmiany w MPK przyczynily sie do tego, ze do domu bede wracal w 40 minut, a nie jak dotad w godzine i 20 min.
Temat: Przetarg w Lublinie
Powołanie zarządu oznacza :
1. wzrost kosztów biurokracji ( zatrudnianie krewnych i znajomych królika)
2. wolny wstęp dla żuli i dresów do autobusów prywatnych
3. wzrost cen biletów, szczególnie w prywatnych
4. permanentne podwyżki cen biletów ( brak konkurencji). Prywatny od niepamiętnych czasów wozi za zlotówę.
5. próby wykolegowania prywaciarzy w ogóle ( tak zrobiono np. w Kielcach ogłosili przetarg na wszystkie linie wygrało jedynie słuszne MPK)
1. wszystko zależy od dobrej woli władzy.
2. Można ich spotkać wszędzie.
3 i 4. Początkowo honorowali jednorazówki MPK.
5. vide 1. W Wawie ZTM działa całkiem przyzwoicie, w Gdyni też. W Poznaniu go nie ma a jest bardzo duży udział nowoczesnych pojazdów we flocie MPK. Tak jak pisałem. Chcieć to móc.
Dla mnie żadna różnica bo i tak nadal możesz go spotkać.
Ale jest mniejsze prawdopodobieństwo. Załóżmy że wychodzę z busa na dworcu PKS - idę na przystanek 17. Czekam 5 minut - mogę spotkać dresiarza. Jadę 20 minut prywatną - nie mogę spotkać dresiarza. Idę 5 min do bloku - mogę spotkać dresiarza. Czyli przez 10 minut mogę spotkać dresiarza, przez 20 minut nie. W przypadku MPK mogę spotkać dresiarza przez 30 minut.
Temat: nowy (stary) wygląd internetowego rozkładu jazdy pociągów
| Kontrprzykład z Gdyni - prywatni przewoźnicy wynajmowani przez MPK.
| No, to tak jest też w Warszawie.
Nie. W warszawie jest ZTM i MZA, których tylko wspomagaja prywatne
linie.
Hmmm to ja nie wiem już. :))) W Elblągu jest Zarząd Komunikacji Miejskiej
(rozkłady, przystanki, bilety) i przewoźnicy (autobusy i kierowcy). Nie
wiem, jak jest w Gdyni ale z Twoich słów zrozumiałem że MPK zajmuje się
organizacją (rozkłady, bilety) i częścią przewozów, a pozostałe przewozy są
w rękach innych firm. Dobrze rozumiem? :)))
Zaplątałem się, no ale chodziło mi o to, czy taki system sprawdziłby się na
kolei? Tzn gdyby układanie rozkładów jazdy i sprzedaż biletów powierzyć
władzom lokalnym, a przewoźnicy martwiliby się tylko o podstawienie taboru.
Temat: TELEKURIER
dosc fajny reportarz dzisiaj byl w owym programie na temat pobicia kierowcy. otoz w gdyni 8 pijanych meneli wyciagnelo i zaczelo bic kierowce mpk. zauwazyl to inny kierowca, ktory solidarnym gestem wysiadl i jakby nie patrzec - uratowal kolege, sam takze zostal pobity. przybyly na miejsce czlowiek z wydzialu mpk powiedzial ze policja juz jedzie i kazal 2 kierowcy jechac bo linia juz jest opozniona.
Prezydent Gdyni doceniajac taki bohaterski gest, nagrodzil tego 2 kierowce premia w wysokosci 1000 zl.
... dyrektor komunikacji zabral jednak ta premie bo owy kierowca opoznij swoj autobus o 2 minuty.....
no az mi sie wierzyc nie chce ze takie rachunki(the bill'e) siedza w zarzadach. chcialbym by ich kiedys pobili, a kierowcy by tylko przejezdzali obok nich i sie gapili.. bo lini nie mozna opoznic
Temat: KOMUNIKACJA PODMIEJSKA W REJONIE POZNANIA
<b>TRANSREGION MUROWANA GOŚLINA</b>
Dzisiaj przedstawię Wam jedną z ciekawszych komunikacji podmiejskich, zarówno jeśli chodzi o tabor jak i o trasę. Firma Transregion powstała w 1996 roku z przekształcenia polsko - włoskiej spółki "ITALY BUS" działającej od 1993 roku. Firma obsługuje linię z Ronda Kaponiera w Poznaniu do Przebędowa. Trasa jest naprawdę ciekwa. Po drodze roztaczają się ładne widoki na Wartę, przejeżdżając przez Bolechowo można zobaczyć fabrykę Solarisa, później autobus jedzie przez tzw. Zielone Wzgórza w Murowanej Goślinie (przejeżdża się przez nowy rynek), później jedzie się przez centrum Murowanej Gośliny, by na końcu dojechać do Przebędowa.
Tabor firmy stanowią cztery piętrusy (MANy Waggon Union D86).
<a href="http://www.pozbus.terramail.pl/Transregion foto4.jpg">www.pozbus.terramail.pl/Transregion foto4.jpg</a>
Autobusy zostały zakupione z BVG Berlin (na autobusach widać jeszcze herby Berlina, stare numery boczne i oczywiście berlińskie reklamy). Poza tym firma posiada jednego Jelcza L11 (ex. UM Kościan) oraz Setrę S125SL (chyba wcześniej jeździła w okolicach Warszawy, bo jak ją przywieźli miała jeszcze starą tablicę rejestracyjną WPI ..... co by wskazywało na Piaseczno). Tabor firmy jest sukcesywnie wymieniany (Skasowano już Ikarusa 260 (ex. ZKM Gdynia #2187?)
<a href="http://www.pozbus.terramail.pl/Transregion foto3.jpg">www.pozbus.terramail.pl/Transregion foto3.jpg</a>
, dwa Jelcze M11 (ex. MZK Koszalin) i Jelcza M11 (ex. MPK Poznań #1445)).
<font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: KYCZBOS dnia 2003-04-03 14:30 ]</font>
Temat: 11 nie jezdzi!! Spoznia sie!!
Az takiego korku na Baltyckiej nie widzialem ani razu. Zeby autobus mial 30 minut opoznienia korek musialby sięgać ekonomika...
pozdrawiamNo to wypadałoby się tam przejechać gdy jest tam korek. Nawet jak nie było tam ruchu wahadłowego to na światłach pod wiaduktem spędzało się po kilkanaście minut, a teraz jest gorzej niż Ľle...
Jedynym wyjściem byłoby skrócić linie 1, 6 i 11 do centrum, żeby po mieście jeĽdziły planowo i stworzyć linie 1bis, 6bis, i 11bis. Przesiadka na te nie wymagalaby kasowania dodatkowego biletu... Dobry plan ? Nierealny w wykonaniu MPK - za mało myślących ludzi tam pracuje. A w ZKM Gdynia taka sytuacja jest normalna...
Temat: Transport zbiorowy w obliczu ZTM Rzeszów
Zdrowa konkurencja zrobi swoje, pod warunkiem ze wszystko bedzie w tym ZTM dzialac porzadnie a nie ot tak sobie ze jak ktos chce miec autobus pod oknem to od_razu sie rozklad zmienia.
Przecież tak jest teraz. Tylko się okaże, że winnym nie jest MPK, tylko zarząd, bo do prezia zadzwoni znajomy. Załatwianie kursów i zmiany tras przede wszystkim wychodzą od potrzeb znajomych prezydenta/najwyższych urzędników.
Ale pierwsza decyzja tego zarzadu powinno byc zlecenie zewnetrznej firmie opracowania planu potrzeb linii dla miasta Rzeszowa i terenow przylegajacych wraz z uwzglednieniem trendow dlugofalowych tj nowe osiedla, rozwoj miasta etc. Inaczej to bedzie to samo tylko ze w odswiezonej wersji.
To powinna być podstawa. W końcu układ linii ma przeszło 20 lat, wciąż nie odpowiadając potrzebom mieszkańców. Trzeba też na bieżąco kontrolować potoki. Gdynia badania dotyczące potoków pasażerskich robi regularnie.
Temat: nowy (stary) wygląd internetowego rozkładu jazdy pociągów
wiem, jak jest w Gdyni ale z Twoich słów zrozumiałem że MPK zajmuje się
organizacją (rozkłady, bilety) i częścią przewozów, a pozostałe przewozy są
w rękach innych firm. Dobrze rozumiem? :)))
Nie. Zarząd jedynie ustala linie i rozkład. A potem jest przetarg na
obsługę linii.
I płaci za obsługę. Tylko jak autobus się spóźnia ponad 3 minuty, to
pieniędzy nie ma.
Temat: Przez tydzień pojeździmy białoruskim autobusem [DW]
A ja mam prawo pomarzyć że nie będą wymieniać badziewia na takie samo badziewie.
Z naszego gadania nic owszem nie wyniknie ale w takiej Gdyni dla przykładu po kilku latach działalności ZTM skutecznie wytępił zacofane autobusy poprzez obostrzenia przy przetargach na obsługę danej brygady. I teraz nagle przedsiębiorstwa obsługujące na zlecenia tamtejszego ZTM poszczególne linie kupują lionsy solarisy wszelkiej maści lub też ściągają uzywki dobrych marek. A u nas bedą wynieniać badziewie na badziewie. Oki niech ta chora firma robi co chce. A za kilka lat jak się dopcha do Lublina ktoś typu mobilis z nowym taborem MPK ze swoimi nowoczesnymi mazami zginie w tłumie.
A jeszcze co do fafikowego postu o wrażeniach mamy. Uwierz mi - moja to nie odróżnia pewnie M11 od SU18 i ją obchodzi tylko jedno - przyjedzie czy nie.
A Jacek co do Twojego wyboru pierwszego rozwiązania to nie uważasz że jest to w jakiejś mierze zapętlenie się? Teraz kupimy 60 mazów żeby wytępić migi zaraz potem okaże się że trzeba kupić następnych 40 żeby wytępić gnioty, a potem okaże się że trzeba kupić następne mazy żeby wytępić te z pierwszej dostawy. Takim sposobem nigdy nie kupimy dobrych autobusów.
Temat: [pr] Całkowita zmiana systemu KM [idzie lepsze? :)]
| Chodzi ogólnie o synchronizację rozkładów. jak "jadą dwie linie w tym samym kierunku,
| to podjeżdżają na przystanek w różnych odstępach czasu".
| Lubelskie MPK potrzeby takiej nie widzi, więc..
A skąd pewność, że ewentualny zarząd będzie widział taką potrzebę?
A stad, ze mowil o tym pelnomocnik prezydenta, ktory ma sie zajac ta sprawa
"Jeżeli chodzi dostosowanie "rozkładów jazdy" do potrzeb pasażerów, dobrym i bardzo
skutecznym pomysłem jest zastosowanie gdyńskiego modelu synchronizacji sieci
komunikacyjnej, dzięki niemu autobusy jeżdżą tam bardzo regularnie, zgodnie z pewnym
ustalonym modułem czasowym" kuniec cytatu :-)
Temat: [Kraków] Ostatni liniowy kurs Ikarusa 280
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne S.A. w Krakowie uprzejmie informuje, że w dniu 24 września 2007 roku (poniedziałek), na linii autobusowej 179 w godz. od ok. 5:40 do 10:00 będzie można po raz OSTATNI przejechać się autobusem przegubowym typu Ikarus 280.
Będzie to ostatni, pożegnalny kurs na regularnej linii autobusowej w komunikacji miejskiej w Krakowie!!
W swój ostatni liniowy kurs wyjedzie na linię 179 (brygada 04) Ikarus przegubowy typu 280, o numerze inwentarzowym DK280 w oryginalnych czerwono-białych barwach.
Planowane odjazdy autobusu:
Os. Kurdwanów – pętla autobusowa: 5:36, 6:57, 8:35
Dworzec Główny Zachód (Galeria) – przystanek początkowy linii 179 na ul. Pawiej: 6:14, 7:46 oraz 9:31.
Uwaga! W związku z występującymi poważnymi zakłóceniami w ruchu i korkami drogowymi m.in. na alejach Trzech Wieszczów podane godziny odjazdów mogą ulec zmianie. Za ewentualne opóźnienia przepraszamy.
Około godz. 10:00, po przyjeździe autobusu ze swojego ostatniego, historycznego kursu, na pętli autobuoswej Os. Kurdwanów, przy ul. Stojałowskiego odbędzie się symboliczne, uroczyste pożegnanie Ikarusa.
Od tej chwili ten zasłużony autobus, który jeździł po ulicach Krakowa przez ponad 26 lat, stanie się pojazdem historycznym w Krakowie i zasili kolekcję zabytkowych autobusów MPK S.A. w Krakowie.
Kraków stanie się tym samym jednym z pierwszych dużych miast w Polsce, które pożegnają Ikarus.
Mamy nadzieję, że za kilka lat, gdy autobus ten będzie się pojawiał tylko w czasie okolicznościowych przejazdów oraz uroczystości i imprez związanych z komunikacją miejską, Ikarus będzie wspominany z sentymentem i będzie wzbudzał taką samą radość, jak nasz słynny Jelcz „Ogórek”.
MPK Kraków
W ten sposób Kraków stanie się (obok Gdyni) kolejnym miastem bez Ikarusów w ruchu liniowym.
Temat: BKMKM on tour
w niektórych miejscach Szkocji są też busway'e gdzie krawężniki są ciasno z obu stron autobusu i kierowca jedzie jak po torach, nie musząc trzymać kierownicy
Masz gdzieś może fotki autobusu jadącego po takiej drodze?
Z Polski:
na +
Warszawa - idealna taryfa ujednolicona dla każdego środka transportu oraz wiele nowoczesnych rozwiązań komunikacyjnych
Świnoujście - kapitalny pomysł z miejskimi liniami trnasgranicznymi - linia 9, 14 i 200
Poznań - ogromny procent niskopodłogówek autobusów oraz sporo takich tramwajów, ogólnie nowoczesność systemów stosowanych w MPK
Gdynia - cudowne trolejbusy, najnowocześniejsze w Polsce
Włocławek - malutkie miasto, 99% niskiej podłogi nowoczesny tabor i idealny zarząd nad MPK
Gniezno - klimatyczne linie i H9-35 a jednocześnie starania MPK o nowoczesny tabor i duża przychylność dla miłośników ;)
Kraków - nowatorskie rozwiązania i NGT6
na -
Łódź - fatalny stan torowisk
Szczecin - fatalny stan infrastruktury i taboru za wyjątkiem SPPK Police (piękne zaplecze, fajny tabor i wprost nie do pomyślenia miłe podejście do MKMów) .
Ze Świata:
Półwysep Krymski - najdłuższa na świecie sieć trolejbusowa ok. 90km połączona z miejskimi sieciami.
Berlin - tego się nie da opisać, robi wrażenie no i Lion's City DD oraz od groma Solarisów
Wilno - tania i dobra KM, do tego Skody Tr9, Tr14, 15TrR, Solarisy TrolinoAC15 no i jeden rodzynek Jelcz/PNTKM-M120MTE
Praga - bardzo rozbudowana KM i piękne muzeum komunikacji i fajne metro
Hamburg - Van Hool AGG300, cudny autobus, a raczej metrobus
Węgry - Ikarus
To chyba by było wszystko co mi się jakoś nasunęło na myśl.
Temat: Niepełnosprawni a MPK
Dodam jeszcze 3 kwestie
1. Prawda jest taka że forma nacisku musi być nagłaśniana w mediach. Pytałem kiedyś na jednym z forów pracownika MPK (nie wiem może kierowca może tramwajarz) czy taka np. petycja z podpisami dałaby jakiś nacisk i padła odpowiedź że nie bardzo. Zaproponowano mi żeby wykożystać media bo tego MKP się "boi". Odczułem to zresztą sam bo kiedyś jak "zjechałem MPK" za pewną aferę pod kinepolis (chyba dwa lata temu) to potem Pani Gajdzińska (rzecznik prasowy MPK) z imienia i nazwiska mnie wymieniała w gazecie i tłumaczyła się że przykro jej że ja mam taką złą opinię o MPK bo oni robią to, to i tamto. Generalnie wynika z tego że jak coś padnie w prasie (wtedy ich bombardowali telefonami dziennikarze Wyborczej i Głosu Wielkopolskiego) To się zaczynają przejmować.
2. Rozumiem rozterki finansowe MPK ale wydrukowanie nowych rozkładów (które de facto i tak są zmieniane 2 razy w roku lub częściej) nie wiele kosztuje MPK a i umieszczenie w internecie odpowiedznich informacji MPK nic nie kosztuje. Może jednak zaznaczyć na rozkładach kiedy jeżdżą niskie tatry i combino na liniach 12, 14 i 15. Wiadomo że nowy tabor tramwajowy pojawi się dopiero za kilka lat więc jakoś można to tymczasowo załatwić.
3. O wiele więcej zapału i chęci pomocy od dyrektorów mają zwykli pracownicy MPK. Jeśli planuje się z wyprzedzeniem jakiś przejzd można zadzwonić na informację MPK (tam nie wiedzą jakie linie są niskie ale dadzą nam telefon na pętlę danego tramwaju czy autobusu) i dowiedzieć się czy niskopodłogowiec jedździ. MPK ma na tyle to rozplanowane że dokładnie wiedzą który kurs jest niski. Wiem bo kiedyś będąc na Jeleniogórskiej przeszedłem się przystanek do Budziszyńskiej i Pan dyspozytor na pętli poinformował mnie że tego dnia jeździ jeden combino na tej lini i że mam szczęście bo pojedzie akurat za 8 minut.
Podsumowując to tylko dobra wola MPK i żadne koszty ani inne przeszkody nie są usprawiedliwieniem. Skoro mogą takie rzeczy robić w Gdańsku, Gdyni, Warszawie, Zielonej Górze i innych miastach to w Poznaniu też się da.
Temat: Fundusze Unijne dla MPK Lublin?
Pod napięciem i na gazie
Władze Lublina szykują wielkie zakupy dla miejskiej komunikacji
60 nowiutkich trolejbusów i 100 ekologicznych autobusów na gaz. Takie zakupy planuje lubelski Urząd Miasta wspólnie z MPK. Teraz stara się o pieniądze z funduszy Unii Europejskiej. Dokumenty są już gotowe.
Jest szansa, że już wkrótce po Lublinie będą jeździć nowe niskopodłogowe trolejbusy. Takie, jak widoczne na zdjęciu solarisy trollino, kursujące po Gdyni
Powiększ zdjęcie
la lubelskiej komunikacji. Na ulice wyjadą nowe wozy MPK. O ile Lublin zdobędzie europejskie fundusze przeznaczone na rozwój tzw. ściany wschodniej. - Wniosek już złożyliśmy. Chcemy kupić 60 trolejbusów i 100 autobusów - mówi Ryszard Pasikowski, zastępca prezydenta Lublina.
Dla MPK będzie to wręcz rewolucja. Spółka ma teraz nieco ponad 200 autobusów. Są w tak kiepskim stanie, że czasem brakuje sprawnych wozów do obsługi linii autobusowych (pisaliśmy o tym w środę).
Nowe autobusy mają spełniać surowe normy emisji spalin Euro-4. Będą napędzane CNG, czyli sprężonym gazem ziemnym. Różni się on od używanego w samochodach gazu LPG. I dopiero trzeba wybudować odpowiednią stację do tankowania. Ma ona powstać na Felinie przy al. Witosa, tuż obok granicy ze Świdnikiem. Teraz działa tam rozdzielnia gazu płynącego do naszych mieszkań. Budowa stacji ma się zacząć późną wiosną.
- Z budową i uruchomieniem stacji powinniśmy zdążyć do sierpnia tego roku - mówi Henryk Skałba, zastępca dyrektora lubelskiego oddziału Karpackiej Spółki Gazownictwa. Właśnie z myślą o zyskach z tankowania wozów lubelskiego MPK gazownicy zdecydowali się na inwestycję na Felinie. - Nie opłacałoby się budować takiej stacji dla kilku czy kilkunastu autobusów. Rozmawiamy również z innymi przewoźnikami - dodaje Skałba. Liczy też na... samochody osobowe. - Takich klientów nasza spółka ma już na stacjach w Tarnowie i Rzeszowie.
Rewolucją będzie też dostawa 60 nowych trolejbusów. W tej chwili MPK ma niespełna 70 takich pojazdów, z czego do codziennej pracy potrzebuje nieco ponad 40. Reszta to rezerwa. Ale lubelskie "trajtki” też mają już swoje lata. Większość z nich powstała na bazie starego modelu jelcza PR 110. Inżynierowie z MPK sami zabierają się za budowę nowych trolejbusów. Po Lublinie jeździ ich już kilka, najnowsze można poznać po pomarańczowych wyświetlaczach z numerem linii. W przyszłości planowane są dostawy fabrycznie nowych wozów.
Wniosek lubelskiego Ratusza czeka teraz na decyzję urzędników samorządu województwa. 17 marca ma odbyć się oficjalna prezentacja projektu
Ten tekst ukazal sie w dzisiejszym Dzienniku Wschodnim
Temat: Transport miejski w Rzeszowie - dyskusja, zmiany.
Francuzi chcą kupić rzeszowskie MPK
Francuska firma transportowa Veolia chce kupić rzeszowskie MPK. Wczoraj propozycja wpłynęła do urzędu miasta.
Dzisiaj pracownicy MPK zdecydują, czy będą kontynuować strajk.
- Jest bardzo poważna, przewoźnik oferuje dwa rozwiązania - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. - Pierwsze z nich to kupno całej firmy, łącznie z bazą i autobusami. Druga możliwość, to obsługa kilku linii.
Z prywaciarzem za miasto
Jeżeli miasto wybrałoby drugą opcję, nowy przewoźnik obsługiwałby linie podmiejskie, które w tej chwili przynoszą MPK straty. Na ich obsługę chrapkę ma także jedna z podrzeszowskich firm przewozowych.
Niewykluczone, że urzędnicy wybiorą jednak pierwsze rozwiązanie, czyli sprzedaż przedsiębiorstwa. Wówczas firma obsługiwałaby wszystkie, także miejskie linie.
W warszawskiej siedzibie Veolii potwierdzono nam, że firma jest zainteresowana przejęciem rzeszowskiego przewoźnika. Zdaniem jej przedstawicieli na konkrety jeszcze za wcześnie. Nie wiadomo więc co i ile mogliby skorzystać pracownicy po sprywatyzowaniu.
Dowiedzieliśmy się, że np. w liczącej 250 tys. mieszkańców Gdyni kierowcy miejskich autobusów obsługiwanych przez Veolię zarabiają po ok. 1400 zł na rękę.
promocja
Veolia to firma transportowa z francuskim rodowodem (jej centrala mieści się w Paryżu). W Polsce działa od 8 lat. W tym czasie sprywatyzowała 14 przedsiębiorstw transportu pasażerskiego. W naszym regionie jest właścicielem PKS-u w Łańcucie, Sanoku, Brzozowie, Mielcu i Sędziszowie Młp. Komunikację miejska Veolia obsługuje np. w Tczewie i niewiele większej od Rzeszowa Gdyni.Dzisiaj referendum
Niezależnie od napływających do urzędu miasta propozycji na dzisiaj w MPK zaplanowano referendum strajkowe. Pracownicy zdecydują, czy akceptują zaproponowane w ubiegłym tygodniu przez urzędników podwyżki. Kierowcy chcą 590 zł. Ich pensja waha się między jeden a dwa tys. zł na rękę.
- Naszym zdaniem 146 zł na rękę, które nam się proponuje, to za mało - mówi Stanisław Sadlej, rzecznik komitetu strajkowego MPK.
A co, jeśli miasto zdecyduje się sprzedać MPK Veolii?
- Na razie nie wiemy nic na ten temat - mówi S. Sadlej.
Źródło: Nowiny
Temat: Autobus na jutro pożyczę
Bydgoski PKS nie otrzymał na czas taboru, dlatego musi wynajmować pojazdy z innych miast
Autobusy w barwach przewoźników z różnych miast Polski kursować będą po bydgoskich ulicach do końca listopada (Fot. Tomek Czachorowsk)
Po Bydgoszczy jeździły już autobusy z Poznania i Piły - teraz przyszła kolej na autobusy z Częstochowy, Gdyni i BIałegostoku. - Ośmieszamy się pożyczając autobusy od innych. Nie stać nas na własne pojazdy?- pytają pasażerowie.
- Wypożyczone autobusy będą kursowały tylko do końca miesiąca - wyjaśnia Wojciech Dziuba, dyrektor PKS,óre obsługują linie MZK. ITo nie jest istotne, jakie napisy są na pojeździe i czym jest oklejony. Ważne, że jest bezpiecznie i wygodnie. Przypomnijmy:który wygrał przetarg na obługę linii 51, 58 i 78, zobowiązał się, że będziewoził pasażerów nowymi pojazdami (najwyżej 2-letnimi). - Niestety, dostawca autobusów nie zdążył zrealizować zamówienia, dlatego w zastępstwie dostarczają nam tabor z innych miast - tłumaczy Dziuba. Na pojazdach zachowane są oryginalne kolory lokalnych przewoźników, a na szybach reklamowane są tamtejsze sklepy.
Czy w związku z tym nie brakuje autobusów w Poznaniu, częstochowie, albo Gdyni? - Mamy zapas pojazdów niskopodłogowych i jest ich więcej niż tych umieszczonych w rozkładzie - tłumaczy Roman Szymla z MPK w Częstochowie. - Mieszkańcy na tym nie ucierpią i nie będą jeździć wysłużonymi jelczami. Cieszę się, że mogliśmy Wam pomóc - dodaje. Czasami jednak jest odwrotnie - do Łodzi ściągnięto dziewięć manów należących do bydgoskiej firmy For-Bus. LINK
zapomnieli o Warszawie;p
Temat: Linia 21 - kolejne cięcie rozkładu :/
:twisted: Oj Pasażer1 Pasażer1!!!
Mechanizm widać w twoich wypowiedziach.
1. Pasażer1 (może to być każdy inny) zakwestionował skumulowanie odjazdów na przystanku.
2. MPK wprowadza jego sugestię w życie.
3. Bogma zaprotestował chroniąc swój interes.
4. Pasażer1 ukłdający rozkład dostosował go do potrzeb bogmy i przesunąl kurs na 22.10 przesuwając inne kursy.
PYTANIE !!!!
Co zrobi Pasażer1 jeżeli zaczną na niego krzyczeć ludzie z 17-tki? Przesunie kurs tak jak tego oczekują (na bank tak zrobi) itd., itd.,itd.
Teoria nie zawsze sprawdza się w praktyce.
Odpowiem za Pasażera1 poniewaz to ja pisałem o ww. przesunięciach. Zdanie, w którym je zasugerowałem było ironiczne - odzwierciedla obecny mechanizm zmian w rozkładzie. To tak jakby w zagraconym pokoju przestawić jedno pudło w inne miejsce lub je wywalić - nie rozwiazuje to problemu całościowo. I Twoje, pasażerów linii 27 oraz innych zdanie doskonale to obrazuje.
Podejrzewam, że Pasażer1 ma podobną wizję do mojej - rewolucja w rozkładach i sposobie myślenia o ich układaniu. Może nie przedstawiliśmy tego zbyt jasno, ale chodzi o to, że pasażer nie będzie uzależniony od jednego kursu, jednego autobusu. Nie chodzi o to, żeby kursujące co 40 minut autobusy porozrzucać tak aby nie spotykały się na przystanku. Mi chodzi m.in. o to, żeby zmniejszyć liczbę linii przez co będzie możliwe zwiększenie częstotliwości "nowych" linii. Wtedy nie będziesz miał autobusu co 40 minut ale powiedzmy co 20.
Problem polega na tym, że większość mieszkańców nie widziała nowoczesnych rozkładów. Zapraszam choćby do Łodzi, w której spędziłem spory kawałek swego zycia. Poruszanie się po tym mieście nie sprawia problemu. Pomijam już jakość informacji dla pasażera, bo nie to jest tematem tej rozmowy. Zajrzyj na http://www.mpk.lodz.pl do rozkładów. Polecam np. linię57 - jedną z ważniejszych chyba w mieście. Zwróć uwage na odjazdy z jakiegoś przystanku w godzinach 7-18. Jeszcze lepszym przykładem będzie Gdynia. Nie znam tego miasta, wybrałem losowo linię 128 - odjazdy co 20 lub co 15 minut. Proste, łatwe do zapamiętania.
Cieszę się, że zakwestionowałeś zdanie, które napisałem. Tym samym przyznajesz, jak sądzę, że obecny sposób układania rozkładów i wprowadzania w nich zmian jest zły.
Pozdrawiam,
bz
Temat: SOLARISY jadą
[...]
- bardzo fajne otwierane okienka (przynajmniej latem nie będzie mikrofalówki) i szyberdachy (dosłownie
Obyś miał rację
Na "-":
- strasznie niewygodne siedzenia (twarde); w przeciwieństwie do dwóch przegubowych Scanii np kwestia gustu - jak dla mnie są spoko. Oby tylko wykładzina się nie wytarła, bo na takich twardszych jest na ogół intensywniej "eksploatowana"
- strasznie głośne komunikaty o przystankachNa początku też mi się tak wydawało, ale to chyba kwestia przezwyczajenia. Gdyby w Olsztynie we wszystkich autobusach posiadających możliwość emisji komunikatów, takie komunikaty były puszczane z właściwą głośnością (czyli taką jaka jest w Solarisach właśnie i jaka była początkowo w innych pojazdach, zanim kierowcy wykryli jak to sciszać i wyłączać), to wszyscy by się przezwyczaili i byłoby tak jak jest w cywilizowanych miastach.
W tej chwili jest jak w dziczy - działa tylko w solarisach (bo nikt w MPK nie wie jak to wyłączyć) - przystanki są źle poustawiane - jak na ustawienie na linii 15 nie mogę narzekać, bo jest po prostu perfekt, to na 33 można się położyć ze śmiechu gdy komunikat o następnym przystanku jest nadawany gdy autobus mija środkową osią połowę zatoczki poprzedniego przystanku (przed otwarciem drzwi oczywiście)
- mylące przyciski "drzwi" przy wyjściu (to przecież nie ciepły guzik)Ciepły guzik jest w tych autobusach zainstalowany. Po prostu Solaris wyszedł z założenia, że dostarcza autobusy do miasta cywilizowanego umiejącego korzystać z udogodnień technicznych. W Poznaniu nie wiedzieli, że MPK Olsztyn nie jest jak ZKM Gdynia - że jeśli nie chce ciepłych guzików to o tym informuje. Nie wiedzieli również, że nie jest jak ZTM Warszawa - że jak przychodzi partia nowego sprzętu mogącego przysłużyć się pasażerom, to warto to wykorzystać i zamiast mrozić ich na każdym przystanku po prostu znieść pierwszą falę telefonicznych ataków buractwa na firmę i wprowadzić obligatoryjnie korzystanie z ciepłych guzików w pojazdach z zainstalowanymi takowymi
Ogólnie na razie zbyt wysoko ich nie oceniam. Zobaczymy, jak będzie z czasem.Moim zdaniem Twoja ocena bardziej powinna dotyczyć tego w jaki sposób MPK poległo w kwestii nieumiejętnego zamówienia, a później eksploatacji tych pojazdów, a nie samych pojazdów - bo one są technicznie na zupełnie innym poziomie niż reszta naszego taboru i długo będziemy czekać, zanim pracownicy MPK tak naprawdę dorosną do tych pojazdów - i nie mam tu na myśli kierowców, bo oni wykorzystują poprawnie wszystkie dostępne udogodnienia...
Temat: Prasówki
W kwestii taryfy biletowej, twierdzę wręcz przeciwnie – że Poznańska wychodzi wyjątkowo drogo. Ja jako człowiek przyzwyczajony do taryfy klasycznej nie uznaje czegoś takiego jak bilet czasowy w mieście powyżej 150 tys. mieszkańców, ponieważ taryfa taka sprawia możliwości do manipulacji i w gruncie rzeczy nieprawdziwe jest twierdzenie, iż jest tańsza. Tak więc w Poznaniu korzystam z biletów na przystanki (ulgowych), których cena to 95 gr . (do 10) i 1,60 (powyżej). Na linii pospiesznej bilet przystankowy to w ogóle zdzierstwo, bo każą sobie za ulgowy płacić aż 3,20 czyli prawie tyle ile 24 h w Gdyni. Poza tym za przejazd linią pospieszną (S) z Sopotu do centrum miasta płaciłem 1,75 z tego co pamiętam, co już samo mówi za siebie przy porównaniu tych taryf. Na liniach zwykłych w Gdyni ceny podobne czyli 1 zł w mieście, co i tak bardziej się opłaca niż 95 gr. w Poznaniu na 10 przystanków. Z kolei na gdyńskich liniach zwykłych wyjeżdżających poza miasto cena podobna do poznańskiego biletu powyżej 10 przystanków czyli 1,50. Poza tym, kwestią która także przemawia na niekorzyść taryfy MPK Poznań jest cena wyżej wspomnianego biletu 24 h, która przewyższa gdyńską o ponad złotówkę.
Na autobusy nie narzekam, jeździłem często linia 152 i mogę tylko Gdyni pozazdrościć taboru jaki ją obsługuje. Jeździłem również S gdzie można spotkać wozy używane i również nie mam do nich zastrzeżeń, a nawet powiem, że są lepiej utrzymane niż Scanie w Koninie.
Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to system sprzedawania biletów w autobusach, który jest niewygodny dla osób potrzebujących jednego biletu. Niestety w Gdyni trzeba płacić aż za 4. Mawia się, że opłaty manipulacyjne są niezgodne z prawem, ale w wielu miastach cały czas obwiązują i mi przynajmniej wygodniej jest kupić pojedynczy bilet dopłacając do niego 30 gr. niż bulić wg taryfy za 4.
Temat: Koniec nocnych - kontynuacja nocnych
W dużych miastach to raczej miasto chce wywrzeć wpływ na ludzi aby korzystali z komunikacji publicznej.
Nie w dużych. W cywilizowanych. Gdynia, Radom czy Bydgoszcz jakimiś wielkoludami nie są. Nie wspominając o normalnych krajach.
Dla mnie np w Łodzi było zaskoczeniem to że poza godzinami szczytu autobusy tez są pełne.A w Częstochowie jak jechałem na 11 do szkoły 12 i był przegub to mogłem sobie wybierać wolne miejsca.
Nic dziwnego - jak jedzie raz na godzinę pokręconą trasą z nieskoordynowanym rozkładem, a bilet niedługo trzeba będzie kasować po każdym przystanku, to kto normalny do tego wsiądzie, jak samochodem szybciej, wygodniej i taniej?
Gdyby w Warszawie nowe linie nie były potrzebne to przewoźnicy dużo by mogli wywrzeć na ZTM.
No ale co to w ogóle jest za teoria, że przewoźnicy coś wywierają. No bez jaj!
Skoro tworzy się nowe linie to widocznie dlatego że ludzie chcą korzystać z transportu publicznego i miasto wychodzi im na przeciw.
Teraz się pojawiły takie 203 czy 208 w małych osiedlach willowych. W Częstochowie dla porównania (rejony przy Wierzchowisku) dzieciaka do szkółki tatuś wozi, a jak zrobi prawko, to tatuś furę kupi i jest pięknie.
A w Częstochowie zawsze jest nie da się,niepotrzebne mało ludzi jeździ, nie mamy odpowiedniego taboru.Kilkanaście razy był poruszany temat linii łączącej wyczerpy z tysiącleciem.I może faktycznie autobus 12 metrowy były za duży na taka linię.Ale miasto nie próbowało nic zrobić aby taka linia powstała.obrazu było nie da się i koniec.
Celowo poruszyłem kwestię posła Giżyńskiego. Bo tu tak naprawdę te wszystkie patologie wynikają z nastawienia polityki na to, żeby związki zawodowe z MPK głosowały na właściwego prezydenta. I tyle.
Temat: Prasówki
Trolejbusy nie będą już jeździły stadami
NOWE ROZKŁADY JAZDY
Fot. WJ
MPK sprawdziło, jak działają nowe rozkłady jazdy trolejbusów. Jest zadowolone i chce podobne rozwiązania wprowadzić także w przypadku autobusów.
Wprowadzone przed kilkoma dniami zmiany są oparte na rozwiązaniach, jakie zastosowano w Gdyni, Tychach i innych większych miastach w Polsce.
– Ta metoda umożliwia stworzenie zsynchronizowanych i czytelnych rozkładów jazdy dla kilku linii, których trasy częściowo się pokrywają – tłumaczy Stanisław Wojnarowicz, rzecznik prasowy MPK.
Dla przykładu linia 150 odjeżdża z przystanku na ul. Lipowej o 10.05, jadący spory kawałek tą samą trasą trolejbus 155 cztery minuty później, 152 sześć minut, a 158 trzynaście. I tak jest cały dzień. Zdaniem komunalnego przewoźnika, zmiana jest na rękę tak przedsiębiorstwu, jak i pasażerom. M.in. dlatego, że nie trzeba czekać kilkunastu minut, gdyż wcześniej kilka pojazdów przyjechało w tym samym momencie w tzw. stadzie.
Dzięki nowym rozwiązaniom wprowadzono także jednakowe godziny odjazdów z przystanków. Dzięki temu będziemy mogli łatwiej zapamiętać, o której mamy następne połączenie. Np. linia 150 odjeżdża z przystanku z ul. Lipowej o 10.05, 10.25 i 10.45 i tak jest co godzinę. Z jednakowym odstępem czasu odjeżdżają również wszystkie inne linie trolejbusowe. Od godzin porannych mniej więcej do godz. 18 pojazdy jeżdżą co 20 minut. Wczesnym rankiem co pół godziny.
– Opracowanie konkretnych godzin odjazdu poprzedziły pomiary czasów przejazdu na poszczególnych trasach w ciągu całego dnia – zapewnia Wojnarowicz. – Oraz określenie częstotliwości potrzebnej w zależności od liczby pasażerów.
http://www.kurierlubelski.pl/module-dzi ... 44470.html
Temat: [pr] Rusza ostatni etap budowy tramwaju na Rataje
http://www.glos.com/index.php?ida=2078
Wielkie kłopoty komunikacyjne
2007-01-12
Od soboty ulica Podgórna będzie zamknięta dla samochodów. Zmieni się także
organizacja ruchu na Franowie. Od wtorku natomiast utrudnienia czekają
kierowców na skrzyżowaniu ulic Bałtyckiej i Gdyńskiej.
Prace w rejonie ulicy Podgórnej potrwają od soboty aż do września. W związku
z budową trasy tramwajowej, Podgórna będzie zamknięta na odcinku od ulicy
Szkolnej do Garbar, podobnie jak remontowana ulica Dowbora-Muśnickiego.
Przejazd Garbarami odbywać się będzie momentami tylko jednym pasem (gdy
drogowcy będą układali pod ulicą rury). Przez miesiąc będzie też utrudniony
ruch na ulicy Mostowej, od Kazimierza Wielkiego do centrum.
- Zamknięte zostaną wyloty ulic Wrocławskiej oraz Zielonej w Podgórną - mówi
Dorota Wesołowska z Zarządu Dróg Miejskich. - Na plac Kolegiacki kierowcy
dojadą od ulicy Długiej, przez plac Bernardyński i Za Bramką. Długa będzie
dwukierunkowa na odcinku między Strzelecką i Garbarami.
Ciszej po torach
- Przebieg prac nie jest łatwy do przewidzenia. Dużo zależy od aury i liczby
miejsc, w których przebiegają instalacje podziemne - informuje Piotr
Odzijewicz z Torpolu, spółki która buduje trasę tramwajową. - To jest Stare
Miasto, a kopać będziemy na głębokość czterech do pięciu metrów. Na ulicy
Dowbora-Muśnickiego już znaleźliśmy starą piwnicę, która nie była zaznaczona
na mapkach.
Na trasie instalowany będzie nowy typ torowiska, tak zwana szyna szepcząca.
Jest ona wytłumiona gumą z otworami odwadniającymi. Dodatkowo zaś przy Kupcu
Poznańskim i placu Bernardyńskim zostanie ułożona na specjalnych tłumiących
płytach antywibracyjnych.
Autobusy inaczej
W związku z budową MPK zmienia trasy autobusów nocnych 231 i 233 (w nocy z
piątku na sobotę) i od soboty autobusu pospiesznego A. Autobus A pojedzie
między innymi Aleją Niepodległości i Królowej Jadwigi, linia 231 prowadzić
będzie al. Marcinkowskiego w stronę Wolnicy, zamiast Podgórną, a 233 Małymi
Garbarami, Wolnicą i Al. Marcinkowskiego.
Zmiany na Franowie...
Od soboty rana duże zmiany czekają nas także w rejonie wiaduktu Franowo.
Będzie on modernizowany. Dotychczas kierowcy zjeżdżali z Franowa w prawo i
jechali pod wiaduktem. Ci, którzy kierowali się na Szczepankowo czekali na
przejazd na podporządkowanej ulicy Ługańskiej. Teraz nastąpi całkowita
zmiana organizacji ruchu: ulica Ługańska będzie miała pierwszeństwo. Wiadukt
będzie remontowany najpierw na zachodnich wylotowych pasach, w tym czasie z
trzech wschodnich będą zrobione cztery.
Grzegorz Okoński
Temat: Jakie wozy na nocki
Ja po nocach nie jeżdżę, ale wiem, że conajmniej 95% nocnych pasażerów to studenci, chociaż z wykładów, seminariów się wraca komunikacją dzienną a z teatru i kina też się zdąży wrócić dzienną. Po prostu wracają po mocno "zakrapianych" "imprezkach", robią ogromny tłok i paskudzą w autobusach. Niestey MPK na "nocki" daje dobry tabor (zamiast najgorszy). Dobrze byłoby studentom odebrać zniżki w nocy.
Nie jeździsz = nie wiesz. BTW, znajdź mi połączenie łączące centrum Gdańsk (Teatr Wybrzeże) z Osową tak, bym nie musiał wychodzić z "Wesela" przed końcem spektaklu (zaczyna się o 20.00 - swoją drogą, straszny chłam:) ); druga sprawa - nie Twoja sprawa, jak bawią się ludzie wokół (ewent. można poskarżyć się proboszczowi/lokalnemu popowi/pastorowi/rabinowi gminy).
Zgoda co do zniżek - ale nie tylko studenckich, a wszystkich uchwalanych przez rady miast (gmin), w godzinach 23.30 - 4.30 (na przykład). Komunikacja nocna jest, przynajmniej według mnie, usługą ponadstandardową.
ZTM Gdańsk (wszystkie nocki obsługiwane przez ZKM Gdańsk) - tabor dobierany dość losowo (jak w dzień:) ), generalnie wysoka podłoga, na pierwszych i ostatnich kursach częściej niskacze, generalnie wszystko z zamkniętą kabiną (prócz linii N3, gdzie zwykle rządzi MB O405N). Przerwy - różnie, raczej na pętlach, a te są raczej oddalone od centrum, ale raczej w mieście.
ZKM Gdynia (PKM Gdynia, Gryf Kartuzy, PKA Gdynia, PKS Wejherowo) - wszystkie (prócz wczesnoporannych i późnowieczornych kursów - zjazdów/dojazdów do/z baz) kursy obsługiwane pojazdami wyposażonymi w monitoring. Kabina zwykle półotwarta (taki standard ma większość gdyńskich pojazdów), zwykle niska podłoga, bywa średnia, w noce od czw/pt do ndz/pn przeguby, w pozostałe - standardy. Przerwy na pętlach, które są w mieście, choć nie w centrum.
Temat: [radio] Poznańskie MPK najlepsze
http://www.tutej.pl/content/view/643/182/
Bimby jak marzenie
Autor Marek Jerzak
poniedziałek, 01 sierpnia 2005
Bilety tramwajowe są w Poznaniu za drogie. Tak uważają poznaniacy. Wynika to
również z badań ratingowych. Mimo to nasza komunikacja jest najlepsza w
Polsce.
Poznań, Gdynia, Kraków - z tych miast powinny brać przykład inne chcąc
dobrze zorganizować komunikację miejską. Tak przynajmniej wynika z badań
jakości komunikacji przeprowadzonych wśród stu przewoźników. Nasze miasto w
końcowej ocenie otrzymało cztery gwiazdki na pięć możliwych. Warto jednak
dodać, że żadnemu z miast nie przyznano najwyższej noty. Co w Poznaniu
oceniono najgorzej? Badania wykazały, że ceny biletów są u nas wyższe niż w
innych badanych miastach. Jednocześnie jednak Poznań oferuje dużą ich
różnorodność.
- Na ceny sami jednak wpływu nie mamy - mówi Iwona Gajdzińska z MPK.
- Te są ustalane przez radnych - dodaje.
Dobre noty zebraliśmy za stan naszego taboru jak również za to, że w dużej
mierze składa się on już z nowoczesnych niskopodłogowych pojazdów.
- Szczególne wyróżnienie dostaliśmy za najlepszy układ komunikacyjny i
najlepszą politykę informacyjną - chwali się Gajdzińska. Oznacza to, że
Poznań ma stosunkowo dużą liczbę linii tramwajowych i autobusowych
przypadających na kilometr kwadratowy. W kwestii polityki komunikacyjnej MPK
planuje dalszy rozwój.
- Niedawno uruchomiliśmy nową stronę internetową. Teraz będziemy dążyć do
tego by była ona jak najbardziej interaktywna. Zależy nam bowiem na
kontakcie z naszymi pasażerami - tłumaczy Gajdzińska. Być może już niebawem
zamiast zwykłego rozkładu jazdy znajdziemy na niej specjalną wyszukiwarkę.
Będziemy mogli w niej podać miejsce początkowe i końcowe podróży a komputer
poda nam w jaki sposób pokonać trasę najszybciej. Wskaże też miejsca
przesiadek oraz godziny odjazdu poszczególnych tramwajów czy autobusów.
Temat: Kolejne cięcia trolejbusów
Co do GOP-u - kula w płot.
No co kula w plot? Sa trajtki w Tychach. A Katowice, Gliwice,
Sosnowiec, Bytom?
To tak jakby w Lublinie byla 1 linia trolejbusowa z Turki przez
Kasprowicza i Melgiewska do dworca Polnocnego.
Co do reszty: A wiesz, że też się zastanawiam?
Jak dla mnie, po prostu dlatego, bo nikomu niechcesie.
A dlaczego niechcesie?
<Trolejbusy są
zdecydowanie tańsze w eksploatacji od autobusów, bo jeżdżą na prąd, a
nie na ropę, której cena wprawdzie co jakiś czas spada, ale ogólna
tendencja jest wzrostowa (mniejsza o przyczyny).
A prad jak wiadomo tanieje :-)
< Poza tym trolejbus jest
bardziej długowieczny, a stanie w korkach i "szarpana" jazda z częstym
zatrzymywaniem na przystankach wpływa na niego zdecydowanie mniej
niekorzystnie niż na autobus. Ale zaprowadzenie trolejbusów tam, gdzie
ich nie było, oznacza konieczność budowy zaplecza (adaptacji zajezdni) i
zawieszenia sieci, a to są znaczne koszty, które zwracają się dopiero po
kilku-kilkunastu latach (w zależności od szybkości rośnięcia cen ropy).
Pod warunkiem, ze nie bedzie rosla cena pradu, co jest baaaaardzo
watpliwe.
A co do Twojego sztandarowego argumentu "trolejbusy są dobre, ale nie w
Lublinie": to trzeba zrobić tak, żeby były dobre, a nie likwidować.
A dlaczego nie likwidowac? Bo moze sie zwroca za 40 lat, o ile prad
nie podrozeje?
< Nie
mam tu oczywiście na myśli przebudowy Lublina, tylko remont sieci, ze
szczególnym uwzględnieniem łuków i zwrotnic.
No to juz lepiej na paru ulicach nawierzchnie poprawic niz inwestowac
ciagle w te luki i zwrotnice.
Przejedź się do Gdyni, to zobaczysz, że mogą być dobre trolejbusy.
To niech najpierw Wroclaw u siebie wprowadzi trolejbusy, skoro w Gdyni
sa dobre. I Krakow, i Warszawa, i Katowice.
I takich życzę Lublinowi z całego serca.
A ja zycze Lublinowi, zeby trolejbusy jak najszybciej zniknely z tego
miasta. Najlepiej razem z MPK.
pozdrawiam aron
Temat: [PR]Czym zajma sie poznanscy radni na wtorkowej sesji?
| W przypadku Bialegostoku jest to w ten sposob, ze w 1994 byl strajk i
kierowcy
| zami zadali reorganizacji. MPK podzielono na 3 niezalezne spolki z o.o.
Wszystkie 100% gminy Białystok?
| Poczatkowo uslugi swiadczylo co najmniej 5 (ale chyba bylo to 7) firm.
Tzn. 3 komunalne na bazie MPK i 2 - 4 prywatne. Dobrze rozumiem?
| Ostatnia ktora zostala w interesie po jakims czasie tez odpadla. I to nie
z
| wlasnej woli - po prostu jakosc swiadczonych uslug byla tak nedzna,
mizerna,
| itp. ze ZOKM sam zerwal umowe. Otyoz firma ta wozila pasazerow
Zdezelowanymi
| ikarusami z Niemiec. Co ciekawe - na jedna z najbardziej uczezzczanych
linii
| (3) puszczali wozy przegubowy z 1 i 2 drzwiami. Co sie dzialo w szczycie
kazdy
| moze sam sobie wyobrazic. A poza tym, to rozbrajala mnie ich pomoc
techniczna:
| stary fiat 125p z koolem zapasowym sterczacym z bagaznika... Chyba starczy
juz
| tych opisow
Niestety. Może dlatego, że to był 1994. Teraz w Polsce jest już troszkę
inaczej, może system by wypalił lepiej.
A... i bardzo dziękuję za ciekawy opis. Bardzo mnie takie historie
interesują :-)))
| Najwazniejsze to to, ze po prostu w tym ukladzie jaki funkcjonuje w moim
| miescie rodzinnym (bo teraz jestem w Poznaniu) mokwi sie dziekuje takim
firmom.
| Natomiast inne firmy swiadczace te uslugi same zrezygnowaly. Wzielo sie to
z
| tego, ze mialy one po 1 linii i chyba po prostu wezly w ten interes na
probe...
Pewno tak, wożenie ludzi, to nie jest wożenie buraków. Chociaż przykład
Gdyni - ZKM + (PKM + PKA) + PKSy + GRYFY i takie tam, pokazuje, że to co
miałobyć w Białymstoku może i mogło wypalić... A tak btw., to czy PKS
Białystok wszedł wtedy w km?
| I jest tak jak powinno byc. A do autobusow mozna nastawiac zegarki.
Wlasnie
| dlatego, ze ZOKM patrzy na interes pasazera.
I to jest podstawa. Bez tego można spieprzyć każdy system.
Popatrz z jakimi sukcesami działa KLA - w sumie system kompetnie inny, ale
też troszczą się o interes pasażera. To podstawa.
Temat: Nowe autobusy
| Tym naj jest Volvo o czym zaświadczyć może Wrocław, który kupuje tylko i
| wyłącznie Volvo. Owszem ma tam fabryke tych cudów, ale jakby nie były
| dobre
| to nie kupowałby ich.
Tam sytuacja jest inna - fabryka/serwis na miejscu i fakt tego, ze dyrektor
P. Smyk był ztcp jakimś dyrektorem w MPK Wrocław.
Owszem ale jakby te wozy więcej czasu przebywały w tamteże fabryce/serwisie
to by im naprawde szybko podziękowano.
| Poznań MANidłom juz podziękował na Solbusy się
| przezucil bo tańszy syf a też ichni więc tam to ma racje bytu - kupujem co
| nasze chociaz nie jest najlepsze.
LOL Poznaniacy będą mieli sie z czego pośmiać :D
SOlbusy też są ichnie - z Bolechowa. Przerzucił się? przerzucił. Tańsze?
Tańsze. JA ich rozumiem że kupują to co jest ich. i nie neguję ze kupują
SOlniczki i MANy bo mają fabryki w swej WielkiejPolsce. To typowe poznańskie
myślenie z resztą dobre. Ja tylko mówie ze nie uważam Solbusa/MANa za dobry
wóz choć wole MANa jak Solarisa.
Gdynia do tablicy. Tam ta tematyka jest szczególnie dobrze znana....
Chyba w Szczecinie mamy ciekawsze tematy geomorfologiczne :P różnice od -0,1m
do 149m są na terenie naszego miasta i jakoś trzeba powjeżdżać na górki (aż
tak wysoko i tak nisko KM nie jeździ ale niektóre osiedla są wysoko i
autobusy wjeżdzają. Volvo też sobie daje rade na Wyszyńsiego z 4 biegami i
2250KM i jest dobrze. a co mieli w Gdyni to nie wiem, wiem tylko ze jęczeli
że za mało mocy i im pod góre nie idzie. I tu bym szukał odpowiedzi w
skrzyni. Jaka firma ile biegów (chyba ZF 5) i czy są półbiegi. jak nie ma to
kkicha bo trza całą regulowac, jak np. takie góry tylko na jednej linii są.
Trudno mi w tej chwili coś mówic bo nie znam zbyt dobrze sytuacji.
Temat: Transport zbiorowy w obliczu ZTM Rzeszów
Prywatni przewoźnicy zastąpią MPK Rzeszów?
W tym roku oprócz MPK linie autobusowe w Rzeszowie będą mogli obsługiwać prywatni przewoźnicy.
Do przetargu wystartuje m.in. Alfred Szostek ze Straszydla. W Rzeszowie jego autobusy jeżdżą na liniach 123 i 126.
Niewykluczone, że do przetargów staną też zagraniczni właściciele firm transportowych.
W tej chwili MPK obsługuje 25 linii miejskich i 21 podmiejskich. Prywatne autobusy jeżdżą tylko na liniach 123 i 126.
Konkurencja lekarstwem na kłopoty
Niebawem wzorem innych dużych polskich miast w Rzeszowie pasażerowie będą mogli korzystać także z usług innych przewoźników. Takie rozwiązania zastosowano już np. w Gdyni i Lublinie.
Usługi prywatnych przewoźników cieszą się tam olbrzymim zainteresowaniem, a bilety są nawet o jedną czwartą tańsze niż u miejskiego przewoźnika. W Lublinie jednorazowy bilet kosztuje 1,5 zł. Nieoficjalnie mówi się, że w Rzeszowie oprócz MPK pasażerów chcą wozić firmy Veolia, Arriva i Alfred Szostek ze Straszydla.
- Zaczniemy od przetargu na nową linię autobusową z ulicy Dębickiej do Lwowskiej - mówi Grzegorz Dyś, główny specjalista do spraw transportu w Urzędzie Miasta Rzeszowa. - Przygotowujemy już kolejne przetargi na inne linie. Wygra ten przewoźnik, który po pierwsze spełni wszystkie warunki, a po drugie zaoferuje najniższą cenę biletów - dodaje.
Obsługą linii autobusowych w Rzeszowie oprócz MPK i firmy Alfreda Szostka zainteresowane są także francuska Veolia i brytyjska Arriva. Ta pierwsza komunikację miejską obsługuje m.in. w Tczewie i niewiele większej od Rzeszowa Gdyni. W Polsce działa od 8 lat. Arriva to przewoźnik działający w 10 krajach Europy. Obsługuje zarówno autobusowe przewozy miejskie i międzymiastowe jak i transport kolejowy. Działa m.in. w Czechach i Danii. W Polsce od niedawna Arriva jest obecna w woj. kujawsko - pomorskim.Co na to MPK?
Marek Filip, zast. dyr. MPK Rzeszów nie boi się konkurencji.
- Nie mamy wpływu na decyzję władz miasta. Jeśli zdecydują się ogłosić przetarg na obsługę linii, my też w nim wystartujemy - przekonuje.
Znacznie większym problemem dla MPK są teraz kłopoty finansowe. Dzisiaj rada miasta zadecyduje, czy udzielić firmie kolejnej pożyczki na bieżącą działalność. A decyzja nie będzie łatwa, bo jeszcze podczas październikowej sesji część radnych zgodę uzależniała od stanowiska załogi w sprawie programu oszczędności w firmie.
Ponieważ załoga go nie zaakceptowała, a w piątkowym referendum dodatkowo opowiedziała się za strajkiem, dzisiaj radni mogą nie przyznać przewoźnikowi kolejnych 700 tys. zł.
Niewykluczone, że wówczas powtórzy się sytuacja z października, kiedy firma nie miała za co zapłacić bieżących rachunków i pensji.
http://www.nowiny24.pl/ap...ESZOW/866653276
to by sie wkoncu zdecydowali jaka to ma byc linia, ja osobiscie wolal bym pks straszydle na tej lini, przynajmniej sprawdzony przewoznik bo po tych zagranicznych to nie wiadomo co, nie maja tu taboru nie wiemy co wymodza a tak juz tabor znamy pks-u wcale nie jest taki zły,
Temat: Malowanie autobusów MPK
Artykuł z Częstochowskiego wydania gazety.pl ale nas również dotyczy.
Gdynia ma niebieskie autobusy, my papugi
Tomasz Haładyj
2007-10-04, ostatnia aktualizacja 2007-10-04 21:19
Dlaczego jedni potrafią sobie z tym poradzić, inni nie?
Częstochowian wozi tylko MPK, a mimo to co autobus, to inne malowanie. Gdynia zleca przewozy aż ośmiu firmom, jednak wszystkie pojazdy są tam identyczne: niebiesko-białe. Dlaczego tam może być porządnie, a u nas się nie da?
MPK nie zamierza ujednolicić barw autobusów, bo - jak powiedział "Gazecie" prezes MPK Krzysztof Nabrdalik - "szkoda na to pieniędzy". W rezultacie na 150 pojazdów tylko 29 będzie miało firmowe malowanie (wliczając w to 10 nowych autobusów, które MPK sprowadzi za ok. cztery miesiące). Dla zdezorientowanych: firmowymi barwami nie są już pasy różowo-niebieskie, lecz czerwień i biel, wprowadzone nieoczekiwanie na kupionych przed rokiem mercedesach. Kolejne dostawy mają być podobne, co oznacza, że na ujednolicenie barw można wprawdzie liczyć - ale dopiero po wycofaniu starszych pojazdów. Czyli za ok. 15 lat. Chaos pogłębia fakt, iż autobusy, które tracą reklamy, pomalowane są na biało, czekając - nieraz miesiącami - na kolejnego reklamodawcę.
- Autobusy powinny być wizytówką miasta - mówi radny Jacek Krawczyk, który wspólnie z Częstochowskim Klubem Miłośników Komunikacji Miejskiej złożył w magistracie i MPK szczegółowy projekt malowania wszystkich typów pojazdów. Nie przekonali prezesa Nabrdalika, który uważa, że koszty operacji - nawet gdyby potrwała dwa-trzy lata - byłyby za duże.
Sprawdziliśmy więc jak jest w Gdyni, której komunikacja jest wzorem dla innych miast.
Rozmowa z Marcinem Gromadzkim*
Tomasz Haładyj: Jak jest w Gdyni?
Marcin Gromadzki: Wszystkie pojazdy są niebiesko-białe, niezależnie czy to trolejbusy, czy autobusy i nieważne której z ośmiu firm, które na zlecenie miasta wożą gdynian. Tak jest od 1997 r., gdy nieżyjąca już prezydent Franciszka Cegielska odwiedziła fabrykę, w której montowano pojazdy dla dwóch przewoźników, mających obsługiwać Gdynię: miały zupełnie inne kolory. Wówczas prezydent zdecydowała, że trzeba promować Gdynię jako miasto morskie i wszystkie pojazdy komunikacji miejskiej mają być niebiesko-białe.
Przewoźnicy nie protestowali?
- Początkowo tak. Również z powodu zakazu stosowania reklam, który utrzymywaliśmy kilka lat. Ale z unifikacji - poza porządkiem na ulicach i satysfakcją pasażerów - płyną też oszczędności dla firm: na naprawy po kolizjach wystarczy mieć lakier biały i niebieskim, a nie całą ich paletę. Potrzebę łatwej identyfikacji autobusu wśród pasażerów zauważają też inni przewoźnicy: np. PKS Wejherowo pojazdy kursujące po okolicy przemalował na seledynowo.
Ta firma obsługuje też na wasze zlecenie linie miejskie. Seledynowymi autobusami?
- Absolutnie! Niebiesko-białymi.
Co się dzieje, jeśli któremuś z przewoźnikowi zabraknie autobusu w gdyńskich barwach?
- Inny nie ma prawa wyjechać na ulice! Przewoźnika obciążamy karami za niewykonanie kursu, a linię obsługuje autobus zastępczy - z firmy, z którą mamy umowę na obsługę tzw. kursów rezerwowych. Oczywiście jest to autobus niebiesko-biały. Kary są też za autobusy brudne albo porysowane.
W Częstochowie nie ma zarządu komunikacji, MPK samo zleca sobie usługi.
- Ale umowa z miastem powinna precyzyjnie określać zakres obowiązków i wynikające stąd konsekwencje.
Prezes MPK mówi, że na przemalowanie szkoda pieniędzy, bo można je wydać na np. lepsze wyposażenie autobusów.
- A na zupełnie niepotrzebne kasowniki do miesięcznych biletów elektronicznych to kilka milionów złotych było?
Marcin Gromadzki - rzecznik Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni, projektant rozkładów jazdy dla kilkudziesięciu miast w kraju (ostatnio dla Olsztyna), znawca komunikacji, potrafi z pamięci podać nazwy ulic, którymi jeżdżą wszystkie częstochowskie linie.
Porządek musi być?
Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,4549442.html
Temat: [pr] Całkowita zmiana systemu KM [idzie lepsze? :)]
http://twojemiasto.gazeta.pl/lublin/1,35640,1806727.html
Komunikacja miejska. Całkowita zmiana systemu
Projekt zupełnie nowego systemu komunikacji miejskiej jeszcze w tym tygodniu
powinien trafić do Ratusza - szykują się rewolucyjne zmiany
Projekt jest już niemal gotowy. Prawdopodobnie w czwartek lub piątek niemal
stustronicowe opracowanie trafi na biurko prezydenta Andrzeja Pruszkowskiego.
Zapowiada się duża niespodzianka - takich rozwiązań w naszym mieście jeszcze nie
było. Powstanie zarząd transportu zbiorowego, który będzie m.in. organizować przetargi
na poszczególne linie czy kilka linii, zawierać umowy z przewoźnikami na wykonywanie
usług transportowych, a następnie nadzorować i kontrolować wykonywanie umowy.
MPK byłoby jednym z graczy na rynku.
Wczoraj rozmawialiśmy z autorem opracowania, powołanym we wrześniu
pełnomocnikiem prezydenta inżynierem Andrzejem Wrzołkiem.
Rafał Panas: Wrócą sieciówki?
Andrzej Wrzołek: - Nie wyobrażam sobie, żeby ich zabrakło w Lublinie. Jesteśmy
jedynym miastem w kraju, które ich nie ma. Bilety sieciowe są nieocenionym
narzędziem marketingowym - przyciągają klientów, przyzwyczajają do przewoźnika.
Jakie jeszcze zmiany Pan szykuje?
- Tego nie mogę zdradzić. Projekt najpierw musi zobaczyć i ocenić prezydent
Pruszkowski i jego zastępcy. Na pewno skonsultują moje propozycje z opiniami innych
specjalistów: od komunikacji, gospodarki komunalnej, z prawnikami. Powiem tyle -
skorzystałem z najbardziej interesujących rozwiązań z całego kraju.
Na którym mieście najbardziej się Pan wzorował?
- Dla mnie wzorcowym miastem jest Gdynia. Tam świetnie sprawdziło się oddzielenie
organizacji transportu od wykonawcy. Dobre efekty są również w Białymstoku, Radomiu,
Wrocławiu. Podobny system niedawno wprowadzono w Kielcach.
Jakie są korzyści z takiego rozwiązania?
- Ujednolicenie i uproszczenie systemu. U wszystkich przewoźników będą obowiązywały
takie same bilety. W Gdyni pasażera nie obchodzi, z jakim przewoźnikiem jedzie.
Przewoźnicy obsługują linie, na które wygrali przetargi. Dostają pieniądze za wykonane
kursy od organizatora komunikacji. Pieniądze pochodzą z biletów oraz z dotacji od
miasta.
Jaka będzie pozycja MPK w nowym systemie?
- Miejska spółka będzie po prostu jednym z przewoźników. Jednak ze względu na
potencjał i doświadczenie np. liczbę autobusów - MPK prawdopodobnie nadal będzie
dominowało na rynku.
Prezes MPK Jacek Miłosz mówił niedawno, że utworzenie zarządu transportu
zbiorowego to niepotrzebne zwiększenie kosztów.
- Niekoniecznie. W Gdyni zarząd przejął sprzedaż i kontrolę biletów oraz nadzór ruchu.
Gdyby takie rozwiązanie zastosować w Lublinie, w MPK ubyłoby jednostek, które
finansowo obciążają przedsiębiorstwo.
Kiedy zostanie zmieniony system komunikacyjny w Lublinie?
- Trudno mi powiedzieć. Wszystko zależy od decyzji prezydenta. Myślę, że prace na
utworzeniem zarządu powinny ruszyć z początkiem przyszłego roku.
Będą bilety chipowe?
- To na dzisiaj za drogie rozwiązanie dla Lublina, np. w Radomiu wprowadzenie
systemu biletów chipowych kosztowałoby 8-9 mln zł. W Lublinie to byłby wydatek ok. 12
mln zł. Jeżeli chodzi dostosowanie "rozkładów jazdy" do potrzeb pasażerów, dobrym i
bardzo skutecznym pomysłem jest zastosowanie gdyńskiego modelu synchronizacji
sieci komunikacyjnej, dzięki niemu autobusy jeżdżą tam bardzo regularnie, zgodnie z
pewnym ustalonym modułem czasowym [np. na przystanek autobusy różnych linii, ale
jadące w jednym kierunku przyjeżdżają w regularnych odstępach, a nie naraz - red.].
Temat: Przetargi na dostawy autobusów dla MPK - Kraków
Wciąż dotyczy przetargów na dostawę autobusów dla MPK - Kraków.
Otóż, moim zdaniem, jednym z najważniejszych prametrów, który powinien być brany pod uwagę, przy dopuszczeniu oferty do przetargu, a potem przy zwycięstwie w przetargu, jest zużycie paliwa. A jeśli wziąć pod uwagę ten parametr, to autobusy Jelcz M121MB w ogóle nie powinny być dopuszczone do przetargu. Autobusy te bowiem zużywają ogromne ilości paliwa, na wielu liniach jest to znacznie powyżej 40 litrów na 100 km, zresztą wiele zależy od serii: pierwsza seria, jaka jest eksploatowana w MPK - Kraków z kanciastym przodem i 4-biegową skrzynią ZF ma normę aż 47 l./100 km., co jest potwornością, następna krótka seria (od 633 do 638) ma 5-biegowe skrzynie ZF-a (5 bieg ma przełożenie <1, co neutralizuje źle dobraną wartość przełożenia mostu) zużywają zdecydowanie mniej, bo ok. 37 l/100 km, potem pojewiły się z 3-biegową skrzynią VOITH-a, które zużywają zięcej niż 5-biegowe ZF-y, ale mniej niż te 4-biegowe ZF-y, około 42 l./100 km. A O405N, czyli M122 (są w Gdyni i w Łodzi) mają 4-biegwe skrzynie ZF-a, ale przełożenie 4,778 zamiast 5,84 i zużywają ok. 34 l./100 km (a nie 47 l., jak z tą skrzynią M121MB.
A to właśnie sztucznie "spowolnione" przełożenie mostu powoduje tą potworną paliwożerność, i tak zawsze jest. Warto przypomnieć "gierkowskiego" Jelcza PR110 "Berlieta", który ma przełożenie mostu napędowego o wartośi większej niż 6,3 (prędkość max. niewiele przekracza 60 km/h) przez co stale jeździł na wysokich obrotach i mimo manualnej skrzyni biegów (a ręczna skrynia zapewnia zwykle zdecydowanie mniejsze zużycie paliwa) palił aż 48 l./100 km (wtedy, gdy był eksploatowany). Jelcz M120, jego następca ma też manualną 4-biegową skrzynię, ale zupełnie inne przełożenie mostu 5,125) oraz oszczędniejszy i nieco mocniejszy silnik pali ok. 30 l./100 km., bądź niewiele więcej. Różnica jest więc spora. A trzeba wziąć pod uwagę, że niskopodłogowe Jelcze M121MB/M mają opon niskoprofilowe o zdecydowanie mniejszej średnicy zewnętrzben niż w M120, co jeszcze powoduje"spowolnienie", więc przełożenie 5,86 przy tych oponach, to jest tak, jak ok. 6,1 dla opon "wysokoprofilowych" jak w M120. Czyli tym idiotycznym przełożeniem 5,86 spowodowano paliwożerność tego autobusu. Dla porównania Scania 113CLL z pierwszych serii ma zużycie 39 l./100 km., (4 egzemplarze ze skrzynią ZF 5-biegową palą ok. 36 l./100 km., późniejsza seria z silnikiem Euro-2 pali ok. 36 l/100 km (skrzynia Voith), Scania Omnicity (pojedyncza) ok. 35 l./100 km., Jlecz M121M (też zbyt powolne przełożenia, ale o niebo oszczędniejszy silnik niż M121MB) pali ok. 32 l./ 100 km (4-biegowa skrzynia ZF). Gdy testowano autobus M125M Dana w Krakowie na dosyć ruchliwej linii 103 (warunki ruchu dosyć trudne, ale chyba są gorsze linie), zużywał zaledwie 30 l./100 km. Nie podaje tu zużycia paliwa przegubowców oraz 15-metrowych "długasów".
W ogóle, to dlaczego nigdzie (nawet na stronach IGKM) nie podają prędkości maksymalnej technicznej autobusów miejskich, ani też Jelcz nie podaje tego parametru na swojej stronie WWW.
A może już wiadomo, jak te M121Mb (jeżeli rzeczywiście takie będą) będą wyposażone dla MPK - Kraków. Może będą miały oszczędniejszy most napędowy o jakimś bardziej normalnym przełożeniu. To przełożenie 5,86 jest odpowiednie np. do samochodu do zamiatania ulic, ale nie do autobusu (od biedy może być do przegubowego).
Temat: Prasówki
[Gdynia, Częstochowa] Gdynia ma niebieskie autobusy, my papugi
Dlaczego jedni potrafią sobie z tym poradzić, inni nie?
Częstochowian wozi tylko MPK, a mimo to co autobus, to inne malowanie. Gdynia zleca przewozy aż ośmiu firmom, jednak wszystkie pojazdy są tam identyczne: niebiesko-białe. Dlaczego tam może być porządnie, a u nas się nie da?
MPK nie zamierza ujednolicić barw autobusów, bo - jak powiedział "Gazecie" prezes MPK Krzysztof Nabrdalik - "szkoda na to pieniędzy". W rezultacie na 150 pojazdów tylko 29 będzie miało firmowe malowanie (wliczając w to 10 nowych autobusów, które MPK sprowadzi za ok. cztery miesiące). Dla zdezorientowanych: firmowymi barwami nie są już pasy różowo-niebieskie, lecz czerwień i biel, wprowadzone nieoczekiwanie na kupionych przed rokiem mercedesach. Kolejne dostawy mają być podobne, co oznacza, że na ujednolicenie barw można wprawdzie liczyć - ale dopiero po wycofaniu starszych pojazdów. Czyli za ok. 15 lat. Chaos pogłębia fakt, iż autobusy, które tracą reklamy, pomalowane są na biało, czekając - nieraz miesiącami - na kolejnego reklamodawcę.
- Autobusy powinny być wizytówką miasta - mówi radny Jacek Krawczyk, który wspólnie z Częstochowskim Klubem Miłośników Komunikacji Miejskiej złożył w magistracie i MPK szczegółowy projekt malowania wszystkich typów pojazdów. Nie przekonali prezesa Nabrdalika, który uważa, że koszty operacji - nawet gdyby potrwała dwa-trzy lata - byłyby za duże.
Sprawdziliśmy więc jak jest w Gdyni, której komunikacja jest wzorem dla innych miast.
Rozmowa z Marcinem Gromadzkim*
Tomasz Haładyj: Jak jest w Gdyni?
Marcin Gromadzki: Wszystkie pojazdy są niebiesko-białe, niezależnie czy to trolejbusy, czy autobusy i nieważne której z ośmiu firm, które na zlecenie miasta wożą gdynian. Tak jest od 1997 r., gdy nieżyjąca już prezydent Franciszka Cegielska odwiedziła fabrykę, w której montowano pojazdy dla dwóch przewoźników, mających obsługiwać Gdynię: miały zupełnie inne kolory. Wówczas prezydent zdecydowała, że trzeba promować Gdynię jako miasto morskie i wszystkie pojazdy komunikacji miejskiej mają być niebiesko-białe.
Przewoźnicy nie protestowali?
- Początkowo tak. Również z powodu zakazu stosowania reklam, który utrzymywaliśmy kilka lat. Ale z unifikacji - poza porządkiem na ulicach i satysfakcją pasażerów - płyną też oszczędności dla firm: na naprawy po kolizjach wystarczy mieć lakier biały i niebieskim, a nie całą ich paletę. Potrzebę łatwej identyfikacji autobusu wśród pasażerów zauważają też inni przewoźnicy: np. PKS Wejherowo pojazdy kursujące po okolicy przemalował na seledynowo.
Ta firma obsługuje też na wasze zlecenie linie miejskie. Seledynowymi autobusami?
- Absolutnie! Niebiesko-białymi.
Co się dzieje, jeśli któremuś z przewoźnikowi zabraknie autobusu w gdyńskich barwach?
- Inny nie ma prawa wyjechać na ulice! Przewoźnika obciążamy karami za niewykonanie kursu, a linię obsługuje autobus zastępczy - z firmy, z którą mamy umowę na obsługę tzw. kursów rezerwowych. Oczywiście jest to autobus niebiesko-biały. Kary są też za autobusy brudne albo porysowane.
W Częstochowie nie ma zarządu komunikacji, MPK samo zleca sobie usługi.
- Ale umowa z miastem powinna precyzyjnie określać zakres obowiązków i wynikające stąd konsekwencje.
Prezes MPK mówi, że na przemalowanie szkoda pieniędzy, bo można je wydać na np. lepsze wyposażenie autobusów.
- A na zupełnie niepotrzebne kasowniki do miesięcznych biletów elektronicznych to kilka milionów złotych było?
Marcin Gromadzki - rzecznik Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni, projektant rozkładów jazdy dla kilkudziesięciu miast w kraju (ostatnio dla Olsztyna), znawca komunikacji, potrafi z pamięci podać nazwy ulic, którymi jeżdżą wszystkie częstochowskie linie.
Porządek musi być?
Estetyka autobusów jest ważna, czy też nie ma najmniejszego znaczenia? Czekamy na opinie: tel. 367 20 20, e-mail: tomasz.haladyj@czestochowa.agora.pl
Temat: MPK i zmiany lini
No narazie nie ma. Narazie . Kilka rzeczy które mi się podobają:
a) częstotliwość 9: w szczycie RÓWNO co 10 minut (wcześniej 12) poza 15 minut (nie wiem ile wcześniej) no fakt, że 9 jest linią krótką :] Czy niektóre przerwy zostały wydłużone ponad 15 minut czy mi się wydaje? Chciałam rozpisać brygady ale się trochę pogubiłam . [ps. jakby można było jakoś załatwić rozpiskę, godzina-brygada która o tej godzinie jedzie z fabryki mebli byłabym bardzo wdzięczna jeśli nie to sama powoli dojdę ]
b) samo ułożenie godzin (czyli istna Gdynia) autobusy jeżdżą w konkretnych przerwach i co godzinę o tej samej porze czyli np. linia 21 z "Cementowa/pętla" [reszta podobnie]
9:22,52
10:22,52
11:22,52
równe odstępy pół godzinne, łatwo zapamiętać rozkład, duży plus
c) przesiadki, ogólnie odjeżdżanie moich linii, które się pokrywają (czyli 2 i 26, podejrzewam że reszta podobnie)
Sanatoriumogrody pętla
Linia nr 2
8:00, 20, 44
9:14, 44
10:14, 44
11:14, 44
Linia nr 26
8:09, 29, 59
9:29, 59
10:29, 59
11: 29, 59
Czyli gdybym chciała się np. dostać na przystanek Wyszyńskiego/Pstrowskiego (ostatni przystanek na którym obie linie się pokrywają) autobusy mi średnio odjeżdżają co 15 minut . No i oczywiście nie ma "dziur". Jeśli się ktoś spóĽni (a nikomu tego nie życzę ) stoi tylko (w porównianiu do poprzedniego czasu) 15 minut a nie 30 czy więcej (jeśli oczywiście chce jechać w miejsce gdzie obie linie dojeżdżają). Przesiadki też wydają mi się nie najgorsze.
No i pytania:
Skoro linia nr 2 od maja podajrze do paĽdziernika dojeżdża do Sanatorium/ogrody to jak będzie zimą? jeśli ktoś będzie chciał wsiąść na Sanatorium(pętla 2 w pozostałych miesiącach) po prostu dolicza te 3 minuty do rozkładu z Sanatorium/ogrody a kierowca w ten sposób ma dłuższą przerwę na pętli? Dolicza oczywiście korzystając z rozkładów mpk drukowanych w gazetach.
Czy na stronie MPK bądĽ na rozkładach na przystankach nie będzie już zaznaczonych kursów N czyli niskopodłogowych? Jednak mimo wszystko ludzie starsi czy niepełnosprawni wiedzieli czy nie przyjedzie np. taki Jelcz PR110 (wysoka podłoga) czy niskopodłogowa Scania [nie mówię już o sobie ;/ (łatwiejsze obliczenie brygad)] Z tego co widziałam literka N oznacza teraz "nie kursuje 1.01, 25-26.12 i w Święta Wielkanocne" (brawo! w końcu będzie wiadomo co to za oznaczenie [znaczy się była ODWROTNA literka X])
Na rozkładach jest czasem literka A lub inna (czyli skrócenie/przedłużenie linii). przykładowo linia nr 24. Kurs z Jaroty/Hallera. Godzina 8:50, oznaczona w rozkładzie literką A czyli kurs do: Baza MPK. Jest to zjazd PO TRASIE do zajezdni? (podejrzewam, że tak,bo w innym wypadku po co zaznaczać go w rozkładzie?) jeśli tak to gdzie jest ostatni przystanek po linii? Nie jest nic napisanego. :/ A Ľle.
Czy dalej będą kursować normalne dodatki? (gdzieś było coś napisane, że dodatki się nie sprawdzają i cośtam z nimi będzie robione) Czyli np. w godzinach 5-8 i 13-18 ?
Osobiście nic takigo złego na MPK nie napisałam ani na pracowników MPK a wręcz przeciwnie, wykonali dobrą robotę, więc liczę, że mimo wszystko dostanę odpowiedzi na zadane pytania, bo myślę, że nie tylko mnie one dotyczą (chociażby ta 24 ).
Pozdrawiam.
ps. i przepraszam, że podawałam przykłady linii ktore jeżdżą z Zatorza bądĽ na nie. One są mi poprostu najbliższe i je praktycznie od zawsze znałam Z innymi było gorzej [chociaż ostatnio bardzo dużo jeĽdziłam].
ps2. ale się rozpisałam
Temat: Od 4 września w Lublinie...
Kurier
WIADOMOŚCI: Wrześniowa rewolucja
LUBLIN MPK OBNIŻA CENY BILETÓW I ZMIENIA RADYKALNIE PRZEBIEG TRAS
Obniżenie cen biletów okresowych o 7-8 proc., utrzymanie stawek na bilety jednorazowe na kolejne cztery miesiące oraz zmiany przebiegu co trzeciej linii autobusowej – takie zmiany szykuje od września lubelskie MPK. Będą one obowiązywać od 4 września.
– Data jest nieprzypadkowa. Wybraliśmy początek roku szkolnego, bo ponad połowa naszych pasażerów to osoby korzystające z biletów ulgowych, wśród nich pokaźną grupę stanowią uczniowie i studenci – wyjaśnia Andrzej Satke, dyrektor ds. eksploatacyjnych MPK.
Nowością od września będzie pojawienie się biletu 60-minutowego. Ma umożliwić przejazd na trasach, gdzie pasażerowie będą zmuszeni do przesiadek spowodowanych m.in. zmianami tras autobusów. Ile będzie kosztował?
– Taryfa jeszcze nie jest zaakceptowana. Chcemy, aby jego cena kształtowała się poniżej 3 złotych – zapowiada Ryszard Pasikowski, zastępca prezydenta Lublina.
MPK zapowiada również obniżenie cen biletów okresowych. – Ma to być sposób na przywiązanie lublinian do korzystania z usług miejskiego przewoźnika. Zakładamy obniżkę dotychczasowych opłat o 7-8 procent – przekonuje Pasikowski.
Ceny biletów jednorazowych pozostaną na dotychczasowym poziomie. – Z tym, że cena promocyjna (1,80 zł za bilet normalny – dop. red.) zostanie przedłużona na kolejne cztery miesiące – dodaje Satke.
Rewolucję szykuje MPK w przebiegu tras autobusów. Poprawki mają objąć co trzecią linię. Korekty miejski przewoźnik wprowadził w oparciu o wyniki badań przeprowadzonych w Lublinie przez Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji RP.
– Dążymy do większej ekonomizacji linii. Autobusy mają wozić pasażerów, a nie powietrze – podkreślił Satke. Dodał jednocześnie, że przedsiębiorstwo czeka na opinie mieszkańców w sprawie korekty tras.
– Nasze propozycje nie są ostateczne, dopuszczamy możliwość zmian – twierdzi.
Informacje o zmianach tras będą dostępne na stronach internetowych MPK (http://www.mpk.lublin.pl) oraz magistratu (http://www.um.lublin.pl).
Artur Jurkowski
ZMIANY NA TRASACH
Likwidacja – linie 33 i 53.
Podzielenie – 2 (na 2: Zbożowa – Ruska oraz 52: os. Borek do centrum: Hempla, Narutowicza, Lubartowska), 3 (na 3: Dąbrowica do skrzyżowania Kraśnicka – Warszawska; 54: Dąbrowica – Hempla i 51: Głuska – Mościckiego) oraz 7 (na 7 – pojedzie obecną trasą do ul. Mościckiego i 55 z os. Jagiellońskiego do Mościckiego przez al. Witosa).
Skrócenie – 4 (Poligonowa – Al. Racławickie przy Puławskiej), 5 (Zbożowa – Daszyńskiego), 7 (os. Jagiellońskie – Mościckiego), 12 (Kompozytorów Polskich – Konopnica), 20 (Dębówka – pl. Dworcowy), 27 (Dominów – pętla przy Abramowickiej), 73 (Wygodna – 1 Maja)
Częściowa zmiana przebiegu – 10, 24, 25, 26, 44, 56.
ILE ZA PRZEJAZDÓWKĘ
(imienna 30-dniowa na wszystkie linie):
Poznań – 65 zł; Warszawa – 66 zł; Bielsko-Biała – 78 zł; Katowice – 82 zł; Lublin – 89 zł; Kraków – 94 zł; Gdynia – 132 zł.
(Źródło – „Wspólnota” Pismo Samorządu Terytorialnego)
MILIONY PASAŻERÓW
W ciągu roku pojazdy miejskiej komunikacji przewożą w Lublinie 107,5 mln pasażerów, z czego ok. 14 proc., czyli 15 mln osób, przypada na przewoźników prywatnych. Do obsługi tej liczby pasażerów według wyliczeń Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP niezbędnych jest w dni robocze 166 pojazdów. W Lublinie od września będzie ich 219 (z czego 47 należących do przewoźników prywatnych).

