Patrzysz na wiadomości wyszukane dla frazy: linia smutku
Temat: Nowe linie tramwajowe- podsumowanie dyskusji
Moje plany
Proponuje jeszcze linie wzdluz lagiewnickiej do radogoszcza. Za wygpodnie sie
tam jezdzi samochodom, dwa pasy ruchu a to jest nie fair w stosunku do
pasazerow 65.
Kolejna linia to 6 sierpnia do zeligowskiego. Koniecznie z duza krancowka. jak
bylem maly to zawsze sobie rysowalem plany tramwajow i bylem smutny ze kolo
mojego domu nie jezdzi tramwaj.
Tramwaje powinny tez jezdzic ulicami w centrum tam gdzie dzis sa autobusy,
czerwona linia wyglada fajniej niz niebieska. Na moim planie wszedzie w centrum
gdzie byly autobusy dorysowywalem tramwaje.
A i tramwaj do piotrkowa, warszawy, poznania i do gdanska. Jak bylem maly to
sobie rysowalem takie linie i na jednej ze starych map zaznaczylem ze tramwaj
powinien dojezdzac do gdanska.
Jakas linia powinna isc przez srodek parku na zdrowiu, na swojej mapie z
dziecinstwa taka linie zaznaczylem. tak przez las, zawsze bylem smutny ze w
lodzi wszystkie tramwaje jada wzdluz ulicy.
A i zasypac wiadukt na zeromskiego bo tramwaj 37 ( na moim planie z
dziecinstwa) nie moze skrecac w zeromskiego.
A na polaczeniach szyn powinny byc p[rzerwy by tramwaj jadac robil "tuk tuk"
jak pociag, jako maly chlopiec bylbym wniebowziety jadac takim tramwajem
Temat: Linia 57 - DZIĘKUJEMY
DZIĘKUJEMY i prosimy o jeszcze
Ja się cieszę choćby z takiego drobiazgu, jak obsadzenie linii 57 "normalnymi"
autobusami tylko w okolicy Wszystkich Świętych.
W autobusach tej linii i tak jest lepiej od chwili gdy (bodajże od marca)
zwiększono ilość kursów - kiedyś jeździły maksymalnie dwa autobusy na linii,
obecnie jeżdżą cztery. A że jest w nich tłoczno - to niestety smutny fakt. Może
po unowocześnieniu taboru na linii 66 doczekamy i wymiany tych nieszczęsnych,
małych Neoplanów na coś "normalnego".
Temat: PKP - znowu się popisało
Przy okazji widac jak bardzo rozwinieta siec linii kolejowych mamy (pod
wzgledem "gestosci").
Ostatnio w drodze Opola musielismy ominac remontowany (czytaj likwidowany -
szkoda tego betonu, mozna bylo tlyko polozyc cienki asfalt, ale go zrywac i
zastepowac czyc na czym za rok beda koleiny :( ) odcinek drogi 45.
Przecinalismy tory kolejowe. Smutny widok. Tory slupy trakcyjne bez trakci.
Ba od Kluczbrka odchodzi linia kolejowa - dwutorowa. Tylko nad jednym jest
trakcja. Przy drugim tylko slupy trakcyjne.
No i jeszcze jedna linia z Kluczborka do Opola ktora sie rzuca w oczy -
nieczynna. Ale przy przejazdach nadal jakis idota stawia znak topu. POmiedzy
torami juz calkie spore drzewka rosna.
Serce boli ze to niszczeje. A w zamian mamy smrod spalin i pieklo tirow.
No ale jesli nawet Sanepid kaze obowiazkowo stosowac jednorazowe sztuce
talerze kubki ..... Pierwszy podpisze sie za przylaczeniem regionu do Niemiec.
Temat: 30 na 31
30 na 31
Witam po pewnej sporej przerwie,
Ostatnio mam pewien dylemat w związku z pewna przyjaźnią męsko-damską.
Trwa ona sobie i trwa, ale jakoś czasem mam wrażenie, że nie do końca mi tu
wszystko pasuje. No i zapytałam Księgi, jak właściwie wygląda obecnie ta
znajomość i ku czemu zmierza.
Odpowiedź następująca:
30 z I, V i VI zmienną na 31.
Troszkę trudno mi ją odczytać, a spróbuję.
Jest lgniecie, pierwsza linia sugeruje moje wahanie, niepewność co do tej
znajomości, V to może jakiś smutek, że nie d końca rozwija się to, jakbym
chciała, a VI... ponura wielce, jak kara, odejście nawet, jakaś forma
nieakceptacji sytuacji.
A z tego wszystkiego ma wyniknąć 31, ot zaloty i uwodzenie.
Gdyby linie analizować wedle zasad jasnogromowych, to byłoby
30.1 - ot wahania, niepewności
56.5 - popis, pokazanie się i awans, a może ustrzelenie celu? tylko kto lub co
tu celem - hmm
33,6 - odwrót, czyli pójście ku czemuś nowemu - ku 31 może właśnie
ale pytanie, czy to wszystko w ramach tej relacji, czy 31 to już zupełnie inna
bajka?
pozdrawiam
Off
Temat: Widziane 14.12.2002
Gość portalu: ADAŚ napisał(a):
> Z kolei jadąc do Krzysztoforzyc widziałem na Igołomskiej "20". Smutny, ale
> prawdziwy widok - tylko dwie osoby. Jednak znowu ta sama sytuacja, co kiedyś.
> Zaraz po jej odjeździe przyjechało "251".
Odp. rzecznik MPK Mouset Serwin:
Szanowny Panie Adamie!
Z uwagi na planowaną likwidację kursów linii 20 w soboty, z uwagi na
permanentny brak taboru, koordynacja jej odjazdów z przyjazdami autobusów na
pętlę Wzgórza Krzesławickie byłaby niecelowa, w/s kursów linii 251 proszę
zwracać się do właściwej rady gminy, MPK nie może odpowiadać za takie szczegóły
rozkładu
Temat: 34 na 30
transwizje napisała:
> Może odniosę się do pytania, a nie do smutku, o którym piszesz, na smutek to
> nie ma innego sposobu jak go wysmucić. (Czego ci serdecznie życzę, bo wiem,
oj
> wiem co to jest).
> Pytasz więc:
> czyli jak zadac pytanie, aby otrzymac odpowiedź?
hej;-)
zrobiłam jak zaproponowałaś. Bez pytania, bo przecież zawsze istnieje jakiś
okreslony stan duszy, jakieś problemy, o których nie trzeba mówić całemu
swiatu. Może powinnam w nowym wątku podjąć temat? Dostosuje się jęsli taka
będzie konieczność ;-)
Zastanawiałam się czy rzucić monetami, czy wykorzystać program do wyroczni...i
linie same przypłynęły. Czy to dobrze? No nie weim.
64 woda na dole, u góry natomiast ogień
kolejne więc pytanie: czy dostosować to do dnia dzisiejszego, czy do mojej
sytuacji, czy .....no jak na to spojrzeć?
pozdrawiam serdecznie i życzę aby to piękne słońce napełniło swoim ciepłem
LM
> Jak?
> Nijak.
> Na czysto rzucić monety i zobaczyć co wyjdzie.
> Pozdro, ES
Temat: Prawie 9 mln pasażerów na polskich lotniskach
Pan chyba pracuje w Locie! Jak tak, to prosze po czytac!:)
Chodzi mi o Boeingach 737 a nie 767 cyz 787! Dzieki Boga ze LOT zamowil te B787
bo B767 sa juz STARE JAK SWIAT!
Fakt jest jasny, LOT ma zamalo duzych samolotow zeby wlaczyc na trasach w
europie! LOT nie bedzie latal Boeingami 767 czy 787 w E-U-R-O-P-I-E! Czy pan
teraz wie o co mi chodzi?
Ja lubie LOT. Jest to dobra linia, i POLSKA! Kasa i praca zostaje w POLSCE!
ALE, jaka linia w europie moze byc serio majac tylko 9 Boeing 737! Jest to
smutny zart! Embraer 170 sa male samoloty, 70 miejsc. Embraer 145 tylko 48
miejsc. LOT potrzebuje wiecej samolotow z 120-150 miejsc, czyli Boeingow 737
czy Airbusow A321. Nawet glupi Malev ma 18 Boeingow 737 a Czeski CSA az 29!!! O
TO MI CHODZI! Zeby polski przewoznik mial tylko tyle takich samolotow do jest
WSTYD!!!!!Kiedy LOT bedzie mial plan rozwoju na trasach w europie? Kiedy LOT
bedzie lecia np z warszawy NONSTOP do Cork, Newcastle, Birmingham, Glasgow,
Skopje, Yerevan, Baku, Split, Turin, czy Bordeauz? A co sie dzieje w spawie
trasach warszawa-lodz, czy do katowic czy Bydgoszcz....NIC! Po co LOT czeka na
Jet Air a sam nie leci na tych trasach samolotami EMB145???????????
Temat: Wiersze, cytaty, aforyzmy wegetarianskie.
DEZERTER "Zwyrodnienie mózgu"
ZWYRODNIENIE MÓZGU
Widzę mrok w twoich oczach, a chciałbym widzieć słońce
Widzę smutek w twoich oczach, a chciałbym widzieć radość
Cala rozpacz tego świata zamknięta w kilku kęsach
Rytuał spożywania powtarzany w pustych gestach.
Tak długo będziesz miał
Strach w oczach zamiast łez
Jak długo do swych ust
Będziesz wkładał po kawałku śmierć.
To zaczęło się tak dawno, nikt nie wie dziś dlaczego
Podnieśliśmy głowy by oddzielać zło od dobrego
Bardzo prosta czynność - przerywanie linii życia
Kawałki krwawych cierpień na wagę, do spożycia.
Widzę mrok w twoich oczach, rozumiem dziś dlaczego
Widzę smutek w twoich oczach i znam jego przyczynę
Druty pod napięciem zamiast słońca i radości
W każdym martwym kęsie ciężar odpowiedzialności.
Temat: Blues Express w ogolnopolskim rozkladzie jazdy PKP
Bardzo ciekawe doniesienie o dodatkowej linii kolejowej i to dla "Blues
Expresse".
Czytalam wczoraj ze smutkiem,ze PKP likwiduje linie w rozkladzie jazd,piekne
trasy w dolinie Klodzka,trasy ,ktore same w sobie sa atrakcja turystyczna,tak
sliczne i urokliwe.(reklama jest dzwignia handlu).
Ludzie juz sie wybieraja ostatni raz na te trasy z Wroclawia i innych regionow
Dolnego Slaska(wiadomosci z forum).Bardzo to smutne.
Podejrzewam ,ze wiecej takich pieknych tras zostanie zlikwidowanych w Polsce
jako nie rentowne.Koleje na calym swiecie sa dotowane przez panstwo,zwlaszcza
pasazerski(czy osobowy ,juz nie pamietam jak sie to okresla)dzial.
Zasmucona nk
Temat: MARATON - chamstwo organizatorów
Z okna obserwowalem tych kompletnie zdezorientowanych kierowcow. Auta z
rejestracjami FZ, DW, PGN, czyli poza poznanskie. Usilowali gdzies wyjechac,
ale nawet plan miasta nic nie pomagal. Ja te strony znam, ale jak ktorys z
kierowcow zapytal sie jak dojechać do Polcaru w Antoninku tylko bezradnie
rozlozylem rece. Smutny widok i calkowity brak oznakowania objazdow.
Pochwala należy się tylko MPK. Uruchomiono linie autobusowa (kursujaca przez
Swarzedz), a przede wszystkim na wszystkich klatkach schodowych wywieszono
informacje o utrudnieniach i o kursowaniu linii D1. Niewiele to pomagalo (ot
tak, jakby plasterek przykladac na rozpruty brzuch), ale MPK przynajmniej
wykazalo dobra wole.
Zas sluzby odpowiedzialne za organizacje ruchu drogowego kompletnie olaly
sprawe, ograniczajac się tylko do zamkniecia przejazdu ul. Majakowskiego.
Wstyd !
(a tak a'propos - kto naprawi zniszczona drozke obok szpitala na przystanki
autobusowe przy Kurlandzkiej?)
Temat: 59 na 47
:)
lolyta pisała:
(...) Wyrzucilam sobie "tak na dzien dzisiejszy" heksagramy - 59 (linie 4 i 6),
po zmianie 47, zeby zobaczyc, jak tez sie w zwiazku z nimi dzien potoczy. (...)
Ewa pisała:
w 4 linii jest o tym, że poczujesz wspólnotę z innymi z powodów nadzwyczajnych
(...).
W 6 jest o tej śmierci (...) (w sensie filozoficznym też).
47 to mozolne, cierpliwe wyłażenie z dołka, może być też uczucie smutku,
tęsknoty, przez które przebija nuta nadziei na dalszą przyszłość.
''''''''
oto tradycyjna sekwencja otrzymanych znaków:
59.4 (H.59 L4)
Uwalnia się od swej gromady. Najwyższa pomyślność. Po rozproszeniu przychodzi
znów nagromadzenie. O tym zwyczajni ludzie nie myślą.
59.6 (H.59 L6)
Rozprasza swą krew. Odchodzi, omija, wychodzi: bez ujmy.
47.0 (H.47 Orzeczenie)
Opresja. Powodzenie. Wytrwałość. Wielki człowiek wypracowuje pomyślny los. Bez
ujmy. Jeżeli ma coś do powiedzenia, nie dadzą temu wiary.
Temat: Kolejna tania linia na Okęciu
warszawiak, glupi jestes. Przeciez klient moze zobaczyc cene przed kupnem, jak
nie bedzie tanio to sobie pojdzie. A tanie linie sa tak popularne i tak
zywiolowo sie rozwijaja dlatego ze wlasnie maja niskie ceny. I mialem okazje to
juz sprawdzic. Daj sie leczyc, paranoiku, zazdrosny smutny nedzarzu.
Temat: Kabel na działce Klapaucjusza
Kabel na działce Klapaucjusza
Jak każdego lata Trurl przybył z odwiedzinami do Klapaucjusza na jego letnią
działkę. Działka była w kształcie kwadratu o boku równym jednej klorście.
Trurl bardzo się zdziwił zobaczywszy przyjaciela przemierzającego działkę z
łopatą pod pachą.
- Witaj przyjacielu! Gdzie zmierzasz z tą łopatą? - zapytał się Trurl.
- Witaj! Właśnie dowiedziałem się, że zimą szpiedzy króla Barberiusza
położyli gdzieś pod ziemią kabel mający służyć jako linia podsłuchowa.
Wiadomo, że kabel biegnie w linii prostej i gdzieś przecina moją działkę -
odparł smutny Klapaucjusz. - Teraz będę musiał przekopać wszystkie cztery
graniczne boki mej działki, by go znaleźć i wykopać.
- Oj, nie będziesz musiał przekopać aż czterech boków! - odparł Trurl.
- No tak! Masz rację, przyjacielu. Wystarczy przecież przekopać trzy boki. -
przyznał Klapaucjusz.
- Mój drogi Klapaucjuszu, możesz przekopać mniej niż trzy boki, czyli trzy
klorsty. Zaraz ci to wszystko naszkicuję i objaśnię.
I Trurl zabrał się za objaśnianie Klapacjuszowi jak kopać, by łączna długość
wykopu była jak nakrótsza.
A Twoim zdaniem jaka jest najkrótsza łączna długość wykopu, jaki musi zrobić
Klapaucjusz, by mieć pewność znalezienia kabla?
Uwaga! Zagadka jest trudna. Podwójnie więc życzę powodzenia! :)
CdM
PS. Dla łatwiejszego porównania podawajcie proszę odpowiedzi w postaci liczby
dziesiętnej przynajmniej do trzeciego miejsca po przecinku.
Temat: Koniec krańcówki na ul. Północnej
Przede wszystkim- czy to jest TYLKO likwidacja krańcówki w tamtym miejscu, czy to początek likwidacji torów na ulicy Północnej/Ogrodowej w celu poszerzenia tych dwu jezdni??
Mam mieszane odczucia...
Z jednej strony to mało popularne miejsce "startu" dwóch linii, które tam mają krańcówkę, ale z drugiej strony- gdzie MPK zamierza przenieść tą krańcówkę??
Może przenoisiny odrobinę spopularyzują te linia, jak jest w przypadku 43 i 43bis...nie wiem...
szkoda krańcówki...
Oto linki do dyskusji na ten temat na forum komunikacyjnym:
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=391&w=1099194http://www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=391&w=2199424
P.S. Krańcówka w tamtym miejscu powstała w latach 50-tych... 22 lipca 1951 roku oddano do użytku układ torowy, a 22 lipca 1953 oddano do użytku istniejący do dziś budynek poczekalni....
pozdrawiam ze smutkiem:(
Temat: Mogą powstać nawet dwie linie szybkiego tramwaju
Mogą powstać nawet dwie linie szybkiego tramwaju
Hej młody szczeciniaku
Smutek zwalcz i strach
Przecież na tym piachu
Za 30 lat
Przebiegnie z pewnością
Jasna, długa, nowa
Szeroka jak morze
Trasa Tramwajowa
I z brzegiem zepnie drugi brzeg
Na którym Twój ojciec legł
Temat: Przypadki :)
Trudne pytanie...
Ja jestem z tego powodu mocno smutny. WE był dla mnie synbolem pewnej
dojrzałości, spokoju i mądrości.
Dla mnie postępowanie prowadzące do rozbicia dwóch rodzin już samo w sobie jest
naganne - i burzy ten mit.
A jeśli dodać do tego to, że związek bierze się z relacji zawodowej - to
jeszcze potęguje niesmak. Nie przyjmuję tu tłumaczeń o mniejszym lub większym
przewinieniu. Najpierw była relacja pacjent-terapeuta i zgadzam się, że akurat
w tym zawodzie nie idzie o wyciskanie pryszczy i po zabiegu można sobie
wyciskać co innego.
A, że linia obrony tak ustawiona - cóż - pewnie daje szansę obrony tego co
zostało.
Praktycznie dla mnie oznacza to, że zaufanie do zawodu monco nadszarpnięte. I
to, co było budowane latami - bierze w łeb.
W tym konkretnym przypadku - nie wiem, co powinno dalej się wydarzyć. Z jednej
strony ogromne kompetencje zawodowe WE - z drugiej bagaż tej historii...
Rzeczą ludzką błądzić - ale jeśli zarabia się mówiąc jak żyć - nie pokazując
tego czynem - to ta sprzeczność uwiera.
Dla mnie
Temat: Jaka będzie druga kadencja Busha?
... silowa kontynuacja
Kleska Kerry'go zostala przyjeta tutaj z duzym smutkiem. Buch jest tutaj
zdecydowanie nielubiany.
Powszechna opinia jest taka, ze swoich poglądów ani stylu nie zmieni i bedzie
kontynuowal dotychczasowa linie, gdyz w polityce Bucha nie kieruje sie
pragmatyzmem i rozumem, ale ideologia. Bedzie dzialal jeszcze bardziej silowo i
pewnie, gdyz nie czeka go nastepna kampania wyborcza.
Nastepne 4 lata beda ciezkie dla krajow slabych (niekoniecznie wrogich USA).
Buch skupi sie na swoich glownych tematach (teroryzm , Irak, podatki) i odlozy
w kat wszystkie inne.
Jako najwieksza jego wade, uwaza sie brak umiejetnosci rownoczesnego dzalania
na wielu frontach i niezrozumienie problemow ktore wykraczaja poza proste
schematy typu "walka dobrego ze zlem" (np. relacje miedzy Rosja a Ukraina).
Uwaza sie tez, ze jest pod wielkim wplywem Dicka Cheney i Paula Wolfowitza,
ktorych glownym "konikiem" jest Bliski Wschod (konflikt Izraelsko-Palestynski i
ropa naftowa). Nie rozumieja innych problemow swiatowych i wiec je lekcewaza.
Temat: Casus Pani Minister Środa
Arcybiskup Pieronek: "przedziwne jest to, ze pani minister jako czlowiek
powazny, filozof, etyk - wraca do odgrzewanych kotletow zagorzalych
antyfeministek i to w taki sposob, jak gdyby to byl dobry towar i sprzedaje go
na rynku miedzynarodowym."
Ludwik Dorn z PiS - "Nie moze byc wysokim funkcjonariuszem w rzadzie osoba,
ktora jako przedstawiciel rzadu glosi poglady skrajnie nieprawdziwe, niemadre i
skrajnie obraliwe dla ludzi wierzacych".
Ile pogardy dla naukowca - kobiety. Ona nie ma innych pogladow niz kk, ona
po prostu mysli glupio i klamie i zajmuje sie nieaktualnymi sprawami.
Dorn tez wie, ze to klamstwo i obraza katolikow. Ma racje Wywrot, pogadamy
my, pogadaja inni nawet bardziej publicznie. Nawet odezwie sie kilka osob, ze
historia kosciola ma bardzo ciemne strony w tym zakresie, za to ksieza na
kazaniach beda grzmieli, nawet nie bedzie trzeba zbierac podpisow, ze my
kobiety polskie nie pozwolimy aby.... Wyobrazacie sobie teraz te gorace linie
telefoniczne kosciol i wladza, zbiorki poszczegolnych partii, jak to najlepiej
wykorzystac, zeby pociagnac za soba tych obrazonych katolikow. To nie jest
ciekawy temat, jak to ktos okreslil - to jest bardzo smutny temat i
beznadziejny.
Temat: aż mi wstyd za PO
i dlaczego PO uważa, że PiS nie ma prawa narzucać im kto ma kim zostać (np.
Komorowski na marszałka)a już zapomniała, jak to sama właśnie Platforma mocno
naciskała by premierem został J.Kaczyński, i jak nie akceptowała Marcinkiewicza
ech, no szkoda, że PO tak się zachowuje i szuka winnych wszędzie tylko nie w
sobie, i nie stara się tego naprawić, i w końcu mieć na uwadzę takich osób, jak
i ja, które na Platformę głosowało i wierzyło w zmiany
Pan Rokita rozczarował mnie na całej linii - myślałam, że myśli o kraju, a On
tak się zgrzał na władzę (trzeba się pogodzić, że stołek premiera jest już
zajęty, wiadomo, ze miał Pan na to właśnie największą chrapkę) i zaczyna być
zacięty, zgorzkniały, a ten jego "smutek" to mnie przyprawia już o mdłości
mnie nie obchodzi Pański stan ducha Panie Rokita, tylko o Polskę tu biega, o
nasz byt, więc weź się Pan w końcu w garść, zetrzyj swoją wizję włądzy
absoultnej i zacznij dbać chociaż o swój elektorat (jak już ześ się Pan na
resztę poobrażał)do jansej anielci!
Temat: poweekendowa refleksja :(
anula001 napisała:
> dominujace linie melodyczne obecnie to:
> a) umpa umpa
> b) umcyk umcyk
> c) łubu dubu
> d) blee bleee
właśnie dlatego stwierdzam ze smutkiem, że się starzeję (
albo mi się wydaje, albo kiedyś muza była fajniejsza - można było zakręcić
nogą, poprzytulać się, było co pośpiewać, a dziś ?
dobra, wiem - brzmię jak stara lampucera, ale cholera - nie podoba mi się to
BUu buu buu
Temat: nasz "agent" w Gorzowie
blic napisał:
> Bardzo często prawda leży gdzieś sobie hen, dlatego ciężko do końca stwierdzić
> jakie intencje powodują politykami. Niemniej jednak określenie 'psychopata'
wobec szefa rządzącej partii jest IMO zbyt radykalne.
> Myślę, że nasze media akurat są wyjątkowo dobre w pomijaniu wielu opinii.
> Szczególnie tych idących pod włos aktualnym władzom. Kiepsko wygląda czwarta
władza w lubuskiem.
> Blitz von Landsberg
itencje faktycznie, co smutne, niejasne. Wolałbym czasem, żeby powiedzieli,
zdobędziemy poklask służąc wyborcom, choć tylko po to by zdobyc kolejna kadencję.
wobec polityków jednak nic nie jest radykalne, bo historia, zwłaszcza europejska,
znan przypadki gdy partiami, i to ważnymi, rządzili psychopaci.
Co do czwartej władzy w lubuskiem, to mysle że jest to nie czwarta władza a 65,
która jednak wbrew poziomowi i logice, chciałaby byc pierwsza. Smutny ten zarzut
kieruję zwłaszcza do wyborczej, która ma paskudną cechę obwieszczania jedynej
słusznej linii często z rzeczywistością nie mającej nic wspólnego. czytać się
czasem tego nie kce, oj nie kce. mam wrażenie jakby dziennikarze lokalni żyli w
wirtualnym całkowicie świecie, równie papierowym jak ich teksty,
pozdrawiam
pekaes2 von Grunberg :-)
PS o boże blic i doceń wysiłek z jakim zamieściłem tego posta, chyba z 40 minut
próbowałem otworzyć te strone, zalogować, wejść wyść czy coś wpisać, to nagorzej
działający sewer w necie
Temat: Muzeum widzę piękne- rozmowa z Lechem Kaczyński...
Muzeum widzę piękne- rozmowa z Lechem Kaczyński...
Bardzo ładnie i pięknie Panie Prezydencie, ale co z metrem????
Co z drugą linią??? Jak dobrze wiemy kazał Pan skasować program
budowy drugiej nitki. A miało być tak pięknie i w pełni
profesjonalnie. Smutno... Daliśmy sie nabrać. Co dalej??? Jaki
kolejny ruch??? Z Prezydenta Warszawy na Prezdenta RP. I to
jeszcze większy smutek...
Temat: Porozumienie między samorządem województwa a PKP
Gość portalu: marcin napisał(a):
> cytat: Prezes Matyla wyjaśnił, że zakup autobusów szynowych
nie wchodzi w grę,
> bo do nich potrzeba napięcia 3 tys. wolt, którego polskie
trakcje nie posiadają
> . Autobusy można byłoby kupić na Zachodzie [...]
>
> Otóż komuś coś się mocno pokręciło. Po pierwsze z wyjątkiem
linii WKD sieć trak
> cyjna w Polsce jest właśnie zasilana napięciem 3kV.
Byc moze dziennikarze pokrecili wypowiedz [bacznosc] Pana
Prezesa [spocznij]. Jesli nie, to trzeba pochylic glowy w smutku
nad tym, ze tak niekompetentna osoba moze byc prezesem spolki
przewozowej. Toz to 10 letnie szkraby, ktore choc troche
zainteresowane sa technika, wiedza, jakie zasilanie wystepuje w
trakcji elektrycznej na PKP.
Temat: Rocznica Powstania Warszawskiego w tramwaju
Gość portalu: Mary napisał(a):
> hej młody junaku...
>
Smutek zwalcz i strach
Przecież pod tym piachem
Za 60 lat
Przebiegnie z pewnością
Jasna, długa prosta
Głeboka jak morze
II linia metra
I z brzegiem zepnie drugi brzeg
Na którym Twój ojciec legł
Lalala :D
Temat: plus minus 50 - może bysmy sie poznali ?
Dorota, ja mieszkam w bloku, do Ciebie w linii prostej mam chyba niedaleko, ale
jak nam zbudują Most Północny, to będzie bliżej. Kiedyś, jak drzewa były
mniejsze, to widziałam ze swoich okien niektóre bloki Bielan. Nie wiem, czy bym
chciała mieszkać w domku, bo bałabym się sama zostawać na noc a przy trybie
życia mojej rodziny groziłoby mi to na pewno. Białołęka to dość rozległa
dzielnica, sklada się z kilku osiedli. Pozdrawiam, dzis mam troche smutny dzień.
Jakos tak ...
Temat: szkolne autobusy
Endrju stosowane kryteria muszą odnosić się do jakiejś rzeczywistości. Zgadzam
się z toba, że teoretycznie można zastosować takie kryteria, ale jak one mają
sie do rzeczywistości. Gdybym był przedstawicielem firmy tramsportowej, która
nie spełnia wskazanych przez ciebie wymogów oprotestowałbym specyfijkację
powołując się na nierówne traktowanie oferentów i postawienie wymogów
nieadekwatnych do zakresu zamawianej usługi i znając linię orzecznictwa arbitów
myślę żebym wygrał. Co do ceny to słusznie napisałeś to w cudzysłowiu bo byłaby
ona znacznie wyższa. Jeśli odwiedziłby nas smutny pan z kontroli to zapewne
stwierdziłyby, że na się w d... poprzewracało, żeby dzieci do szkoły wozić
autoabuasmi z klimatyzacją.
Temat: PO się popisało!
Nawet PAP sie wkurzyła... na prowokacje
"Ze smutkiem i zdziwieniem przyjmuję oświadczenie zarządu PO - powiedział Piotr
Skwieciński, prezes PAP. - Jeśli politycy tej partii znają przykłady "łamania
sumień" dziennikarzy PAP czy też eliminowania z naszych serwisów "poglądów
niezgodnych z linią obecnie zarządzających Telewizją Polską, Polskim Radiem i
Polską Agencją Prasową", to powinni przedstawić je publicznie. Jeśli tego nie
uczynią, to pozostaje niestety uznać, że dopuścili się insynuacji. Chcę
wierzyć, że na skutek emocji, a nie świadomej, politycznej kalkulacji".
(PAP)
Temat: coker spaniel angielski
Moja spanielka jest oczywiście "najpiękniejsza " na świecie!Pisałam już raz o
niej na forum.Jeżeli siedzimy z mężem w fotelach to któreś z nas zawsze ma ten
zaszczyt,że może trzymać Mikusię na kolanach,oczywiście to ona decyduje kto tym
razem tego zaszczytu dostąpi.Jak nie ma ochoty "na kolana" to trzeba grać w
piłkę,cały czas nas absorbuje a my jej na to pozwalamy.Uwielbia letnie kąpiele
w "morku" i wszystkie małe i duże spacery,ponieważ mieszkamy blisko lasu,nawet
prawie w lesie więc te spacery są codziennne,jesienią i zimą las (bo nie ma
kleszczy),wiosną i latem "morko".Jest niejadkiem,chociaż spanielki słyną z
tego,że nie dbają o linię,nasza wygląda jak "zagłodzona",ale ma swoje ulubione
danka,uwielbia naleśniki,rodzynki i .....suchy chleb,czego już zupełnie nie
pojmuję!mięso tylko gotowane,nie znosi kiełbasy.Nie znosi obcinania
pazurków,podcinania sierści,toleruje czesanie bo czesania doświadcza kilka razy
dziennie,to już przywykła.Jest kochanym psem,lekiem na wszystkie smutki i
szkoda tylkoże czas tak szybko leci i Mika niedługo skończy 6 lat,a tak nie
dawno była małym 5-tygodniowym szczeniaczkiem,dobrze z tego szczenięctwa
pozostała jej chęć do zabawy,bo wciąż zachowuje się jak mały,rozpieszczony
szczeniak i....dobrze!Pozdrawiam Twoje spanielki,podrapka za uszkiem ode mnie i
wesołe szczeknięcie od Miki!!!
Temat: Dzis dołączam do Waszego grona =)
:D no te ex-grubaski to tak dla zachęty i z przmrużeniem oka.
Mi też, niestety jeszcze daleko do super linii, no jak sama mówisz - zapasł się
człowiek jak głupi!! Jak zaczęłam kidyś tyć, już po diecie i super schudnieciu
(zaczęło sie jo-jo) to na początku uważałam na każdy kg i jak było 2-3 kg
wiecej brałam sie za dietowanie. Ale w pewnym momencie przegapiłam
ta "magiczną" granicę, zaczął sie siedzacy tryb życia i ..... POSZŁO!! A jak
brnęłam w to dalej to już załamana nie miałam ani motywacji ani silnej woli do
walki i się UPASŁAM!!!!! Zajadałam swoje smutki, stresy itd.
Potem podchodziłam do odchudzania z różnymi skutkami i nawet jak schudłam
kilka kg to na krótko.
Teraz jest inaczej - bo juz mam naprawdę siebie dosć w tym rozmiarze.
I wstyd mi być taką gruba babą!! No!! To się troszku wygadałam :D i mi lżej
(nie tylko na duszy)
Zamówiłam przed chwilą kolejną porcję DC. Jednak to pociągnę dalej 2DC + 1
posilek i tak do końca lutego. Za bardzo kuszą mnie efekty.
A co do tych co mogą WCINAĆ za trzech i NIC!! to też znam takich, niestety :-
((( mam np. takich w pracy w pokoju!!! i pierdziele śmieja się jak wcinam moje
zupki i mnie kuszą!! (o właśnie robią składkę i szykują się do cukierni).
Ale i takim można dać radę jak sie chce, prawda Kasiu? No!!
Aga
Temat: strona internetowa została uruchomiona
Luuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudzie !!!!!!!
Zagryziecie się ,włączcie luz......
Niech każdy popchnie do przodu małą sprawę i już będzie lepiej.To co
przeczytałem napawa tylko smutkiem.Polskie piekiełko.....O co się tu spierać
niech robia strony,blogi,stowarzyszenia tylko niech mają szacunek do pracy a
nawet dobrych chęci nie zawsze popartych autentyczną pracą.Nasza okolica
zaczyna przypominać samorząd w Konstancinie lat 90-tych.Masę bardzo mądrych
ludzi niezdolnych do współpracy i skazujących siebie i innych na ciągłą
walkę.Pytanie o co , o miejsce wRadzie Sołeckiej ? Policzone będą czyny i
słowa i najczęściej rachunek ,który wystawiamy za pracę szczególnie społeczną
gorzkim bywa.....W tym samym czasie pod linią energetyczną przy drodze 5 metrow
budowane jest przedszkole na ponad 100 dzieci i nikogo to nie interesuje jak
wąska uliczka funkcjonować będzie przy stu samochodach dwa razy dziennie w
godzinach szczytu.Powierzchnia gminna w Myszce stoi niewykorzystana i co nie
przeszkadza nam to....Dlaczego o tym spokojnie nie potrafimy pogadać ,czy
przebiciu jednej z dróg do Karczunkowskiej ,stanie wodociagu który nie podaje
odpowiedniej ilości wody etc....Po co na forum wykazywać kto jest
kim...zarzucając innym najgorsze cele i intencje....90 % dorosłej populacji po
studiach ale nie zawsze wykształcenie z mądrością chce chodzić w
parze...Apeluję o rozsądek Janusz Piechocinski
Temat: umowilabym sie z facetem sam na sam;)
no to masz przechlapane :( facet prawdopodobnie jest typu żeńskiego tzn.
chciałby ale się wacha .... nie chiałby Cię stracić jako dobrej koleżanki czy
przyjaciółki ale jednoczesnie chciałby z Tobą być bliżej. I tu pojawia się
dylemat ... niestety. Być czy mieć .... Boji się, że jak nie wyjdzie to się
pogryziecie i ciężko wam będzie na siebie spojrzeć.... a potem już nic nie jest
takie same...... niestety. No chyba, że obydwie osoby zduszą w sobie różne
objawy zazdrości, smutku .... ale to już inn ahistoria. Moja rada: porozmawiaj
z nim. On prawdopodobnie chciałby ale nie da rady ....
Najważniejsze ażeby nie spalić linii gdy wyczujesz, że cosik jest nie tak.... z
wyczuciem.
Wiem co mówię, miałem taki jeden przypadek ale się wycofałem. A teraz widzę, że
ona jest szczęśliwa z innym. To fajnie .... A skry szły takie, że jejku ....
Ale mam fajno na duszy, że ona jest teraz szczęśliwa. Chociaż jakiś tam żal
powraca raz na klikaset dni.... Pozdrawiam Marzeno. Niestety recepty tutaj
niet. Hej :)
Temat: obrazy 9 na 24
Ewo - odnalazłam wcześniejszy zestaw heksów z października zeszłego roku na to pytanie 60/1.9 na 59. Dzięki Twojej uwadze obrazy stają się bardziej zrozumiałe (dziękuję). Nawiasem ostatnio dosyć często 59 po przemianie wychodzi mi w kontekście różnych pytań, a także 6 linia (np. 12,6 na 45), tak jakbym rzeczywiście była/zbliżała się do wejścia w nowy cykl(choć trudno przewidzieć ile to potrwa).
Co do snu i przeznaczenia - poczucie bezradności, brak wpływu na sprawy, smutek z tego wynikający (brak rąk) może ulec zmianie jeśli dopuścimy do myśli fakt, że dotyczy to ciała/materii (śmiertelnej części - symbolem tego może być czaszka ). Biała rączka ma moc sprawczą - może symbolizować naszą nieśmiertelną część - ducha, który manifestuje się w pełni w momencie przejścia/transformacji/śmierci. Niejako zostaje uwolniona. Chodzi mi o to, że ta nieśmiertelna część zawsze nam towarzyszy, ale uwaga większości/utożsamianie się to ciało.
Pozdro
K.
Temat: 59 na 24
Rzeczywiście to 24.6 może działać w tle, bo obie strony są jakby w innej fazie
życia, mają niejako inne oczekiwania po części.
No i któraś strona te oczekiwania musi porzucić (59.6?).
Tak się przyglądam obu "ścieżkom" i obie tak naprawdę pasują jako swoiste cienie
całej sytuacji.
Ta pierwsza:
59.1 na 61 pojawia się w obu przypadkach, to dla mnie intuicja, jakieś
wewnętrzne przekonanie, które utrzymuje chyba po części znajomość
59.2 na 20 to chwila obecna może nawet, a raczej taka sprzed "chwili" - szukanie
rady, by uzyskać jasność sytuacji
59.5 na 4 tego do końca nie rozumiem, choć gdy czytam Wilhelma, to odbieram tę
linię jako poszukiwanie a może odkrycie (h. 4?) czegoś, co scala znajomość
59.6 na 29 - oczywiste, że mimo pogodzenia z sytuacją pozostaje podświadomy
smutek... nawet nie ze względu na ten przypadek konkretny, tylko na obawy
związane z dotychczasowymi doświadczeniami negatywnymi (powtórzone
niebezpieczeństwo mi się kojarzy tu dość silnie)
To wiec jakby ścieżka zdarzeń mających miejsce obecnie. Tak to odbieram.
Za to druga "ścieżka" to, wg. mnie, odniesienie do całej znajomości, która
przyniosła obu stronom jakiś zysk, wymianę energii, ale i jakieś oczekiwania.
Nawet heksagram rdzenny to 27, czyli wymiana energii, pokarm. I chciałoby się
powtórki z rozrywki - idealnie pasuje.
pozdrawiam
Off
Temat: 59 na 47
w 4 linii jest o tym, że poczujesz wspólnotę z innymi z powodów nadzwyczajnych,
o których na co dzień się nie myśli.
W 6 jest o tej śmierci, a także konieczne stanowisko wobec niej (w sensie
filozoficznym też).
47 to mozolne, cierpliwe wyłażenie z dołka, może być też uczucie smutku,
tęsknoty, przez które przebija nuta nadziei na dalszą przyszłość.
Pozdro.
ES
Temat: Gollob potrzebuje Boyca - felieton Jacka Uglika
Gollob potrzebuje Boyca - felieton Jacka Uglika
Raczej słaby ten felieton, a w części dotyczącej Golloba, na
poziomie rynsztoka. Jestem rodowitym Bydgoszczaninem, a w 1991 roku
nawet mieszkałem w B. obserwując ze smutkiem odchodzenie
Dołomisiewicza. Oczywiście stosunki na linii TG - RD nie były
przyjacielskie, ale teza o odejściu 'przez Golloba czy z jego
powodu' jest nadużyciem, szczególnie wyrwana z kontekstu i
przedstawiona dzisiaj jako bluzg przez autora - ignoranta. Ja się
zgadzam, że manewr TG był na pograniczu faul, ale czy wyróżnił się
na tyle, aby być pretekstem do obrzucenia zawodnika gnojem, gnojem
zbieranym chyba przez autora przez całą karierę TG?
Jestem porażony poziomem agresji sfrustrowanego autora, którą
znajduję w jego amatorskim tekście rodem z kibolowskich portali
internetowych (czy to poszło też w druku?) Tomasz Olkiewicz
Temat: Fine.
Ale ja tez bylam glupia... dzisiaj to mi jest latwo pisac z perspektywy czasu.
Tez mialam napady wscieklosci i zalu, jak kazda. I tez mialam ochote zwalic
wszystko na pania kochanke, bo to by bylo duzo prostsze... zostawic cala traume
za drzwiami, zamknac je na klucz, zaszyc sie z Exem na kanapie i udawac, ze nie
ma problemu, ze nic takiego sie nie stalo. Duzo latwiej jest uciec przed
problemem niz go rozwiazac. Zwlaszcza, jak nie ma sie na nic sily, tylko na
placz. To normalna reakcja. Poza tym jest jeszcze jeden aspekt calej sprawy.
Jesli decydujesz sie komus wybaczyc, to tez musisz poniesc konsekwencje tej
decyzji i sie starac. Sfiksowac mozna - starasz sie nie isc po najmniejszej
linii oporu i nie zwalac winy na kochanke i starasz sie nie miec pretensji do
pana malzonka, no bo dalas szanse wiec nie chcesz wszystkiego komplikowac. I
robisz z siebie silaczke, choc tak naprawde nie masz sily na nic. A potem,
pewnego dnia dociera do ciebie, ze to jakas paranoja. Ty fiksujesz, porzucona
kochanka fiksuje, a jasniepan w ogole nie wie o co ten caly chaos i dlaczego
'ty jestes jakas taka' skoro on uprzedzal (sic!), ze "bedzie ciezko" a zreszta
"przeciez on mnie kocha"(cytaty z Exa). Ja pisze oczywiscie ze swojej
perspektywy, bo wiem, ze sa faceci, ktorzy potrafia sie w takiej sytuacji
zachowac, jak faceci i wykrzesac z siebie duzo sily. Moj niestety do nich nie
nalezal, przy czym przyznaje sie bez bicia, ze pewnie tez moja w tym zasluga.
No ale to jest cena, jak sie placi za idealistyczna milosc bez grama wymagan i
tresury. Smutny wniosek, jakby nie bylo.
Temat: czy ktos wie
Bo co????
Chyba diabel ze mnie wylazl, razem z wiedzma i czarnym kotem!!!!!
A jak ja nie chce zgrzytac zebami, marudzic i stekac, to kto mi zabroni? Jedynie
sluszna linia stosownej powagi i wielkosci, jak rowniez smutku wyniklego z
takiej sytuacji? noway!
Zycie mam jedno - moje, do przezycia. I jak nie mowie innym, co maja robic, a
zarty sobie stroje z tymi, ktorzy mysla podobnie, to NAPRAWDE az taki problem???
hmmmmmm, na pewno nie moj. :DDDD Pozdrawiam, przekornie.
Temat: Watek w kratke
Bardzo podoba mi sie zestaw na nauczycielke i nastepny obcisly z zolta bluzka
pod spodem a ten filmowy wyglada bardzo elegancko i zgrabnie z dluga waska
spodnica .
Pierwszy zestaw jest bardzo smutny moze przez kolory , nie lubie tez
skosow , kloszy i pepitek .
W pepitkach byla zakochana moja mama , ja sie do nich jeszcze nie
przekonalam
Co do moich czerwieni to rzeczywiscie sa zgrane motywem z tym , ze kurtka
zawiera zielen na skrzyzowaniach pasow a spodnie tylko czern .
I tu i tu przez srodek idzie cienka zolta linia i wydaje mi sie , ze to jest
jakich klasyczny wzor ale nie znam nazwy , czyzby to byla szkocka krata ?
Czerwienia ze soba pasuja i praktycznie roznica jest tylko w wielkosci motywu
dlatego razem stanowia bardzo ciekawe polaczenie
He he widze , ze zle wpisuje ten post powinnam pod zettrzy ale wybacz , ze
juz nie przepisze a pisze drugi raz bo wczesniej mi wyparowal
Temat: In memoriam
Dziękuję za ten topik
Odszedł mój Mistrz który równiez kształtował moja osobowość jestem
pogrązona w głębokim smutku 22 lata intensywnego
fanowania,kilkanascie "spotkań" z Michaelem......wspaniałych chwil
spedzonych na Jego niepowtarzalnych koncertach......
Miał być Londyn, teraz linia ciągła
29.08.1958 - 25.06.2009
Temat: Jan Paweł II
Gdy widzę masową histerię spowodowaną śmiercią Don Vito Corleone, zastanawia mnie ten kraj.
Niewątpliwie był to człowiek mądry i ciekawy. Taki który potrafił wznieść się ponad niektóre podziały, głosił dobro, przepraszał za błędy. Jednak jako głowa organizacji którą łagodnie mówiąc niezbyt lubię, miął mały wpływ na to co wyprawiała mafia watykańska za jego plecami.
Nie wspominając o oficjalnej linii kościola wobec niektórych rzeczy jak np. homoseksualiści.
Natomiast to co potem wyprawiała tvp i co się działo, było do przewidzenia. JEdnak mnie to tylko obrzydzało coraz bardziej do tej szacownej persony.
Cóż ludzie umierają co chwilę, w środkowej Afryce w ostatnich około 10 latach wojen zginęło ponad 3 mln. ludzi, jakoś to wielce większości chrześcijan nie obeszło, no o tsunami pamiętano z tydzień. Czy śmierć jednego wartościwoego i wpłwyowego człowieka to coś więcej?
I po co była ta histeria z choroba? Przeciez wg. was poszedł do nieba, więc czemu tak bardzo chcieliście zeby sie meczył tutaj? Bo jego śmierć wam była nie na rękę, bo was pogrąża w smutku? Bo my tak chcemy, więc niech się meczy w imie Boga? No cóz typowe chrześcijańskie podejście.
Reasumując znów mieliśmy wydarzenie medialne, które tym razem wstrząsneło milonami Polaków. Ciekawe na jak długo i jaką z tego naukę wyciągną...
Temat: Wielki tydzień Lecha Kaczyńskiego. Jak kandydat...
>>Tusk to hybryda sentymentów poprawiacza socjalizmu i wyrywkowego liberała, po
kursie politycznej porawności.<<<
W kraju jest dwoch znanych 100% liberalow: J Korwin-Mikke, na ktorego kiedys
glosowalem a ktory obecnie zdobyl cos ok. 1,5% glosow, oraz znany publicysta
Stanislaw Michalkiewicz (nie wiem jak te oszolomy z radia Maryja toleruja jego
cotygodniowe felietony, w ktorych co tydzien przemyca konkretna dawke zdrowego
rozsadku). Michalkiewicz startowal do Senatu z okregu podwarszawskiego z listy
LPR i tez sie nie dostal. I taki jest smutny bilans wyborczych szans
liberalizmu w czystej postaci w Polsce ad. 2005. Socjal triumfuje. Na tym
tle "socjalliberal" jak go nazywasz Tusk to w oczach calej reszty, i tu nad
czym ubolewam w jednej linii staje Kaczynski i Lepper, "ultraliberal". Jak sie
nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma.
Temat: Lubimy, czy nie lubimy...(kontynuacja) do Tomaszka
Hej Syreno :o)
Witaj we wtorek, albowiem szcześliwie poniedziałek przedłużył nieco mój weekend
dłuższym wyjazdem. Ze słońca poza granicami naszego umiłowanego kraju wpadłem w
smutek chmur i płacz deszczyku. Liczę więc na nieco słońca na Forum, a ono
uśmiecha się z Twoich postów. Chyba dziś chwyciłaś w ręce słońce, dlatego nie
ma go na niebie?
Wracając do Warszawy - mieszkałem kiedy na Woli, ze 2 lata w słynnych (chyba)
blokach na Obozowej - między Długomiła i Dahlberga). Mieszkanko ciasne (ណ m),
ale własne, co dla początkujących małżonków miało bardzo duże znaczenie.
Okolice też były ciekawe, choć raczej przyrodniczo niż społecznie :o(
Czy głosujesz na linię 519, która wozi Cię do Powsina (słynny konkurs gazety)?
Zdrówka :o)
Temat: Znowu o znanym psychologu
> A może miał swoje homoseksualne natręctwa i obsesje,
> które były tylko gorsze od pezeciętnej społeczeństwa?
W którym miejscu sprawa Samsona łączy się z homoseksualizmem? Bo osobiście
takiego wątku sobie nie przypominam.
Cała sprawa jest dla mnie niejednoznaczna. Jeżeli Samson jest niewinny (a szansa
na to przecież jakaś tam istnieje, choć przyznam, że te nowe oskarżenia stawiają
go w bardzo złym świetle) to mamy przed sobą smutny przykład tego jak łatwo
zniszczyć człowieka i jak bardzo cieńka czasami jest linia między złem a dobrem.
A tak na marginesie - śmieszy mnie nieco używanie foruły "Anrzej S.", gdy
wszyscy wiedzą o kogo chodzi, w linkowany artykule jest zresztą raz użyte i
pełne nazwisko. Podobnie zabawne były określenia "Sławomir M., brat Leszka Millera".
Temat: Czy warto w Miasteczku Wilanow ?
> Komunikacja samochodowa (wypasioną furą , koniecznie z klimą)-co najwyżej
> przeciętna (dzielnica peryferyjna)
> Komunikacja autobusowa - przeciętna - kilka zatłoczonych linii - jak wszędzie
> Komunikacja tramwajowa - zero absolutne!
> Komunikacja pociągowa - zero absolutne!
> Komunikacja podziemna (metro) - zero absolutne!
>
>
> Wychodzi trzy na szynach (z sympatii do rzeźb, przejażdżek konnych pomiędzy
> blokami i American Beauty)
>
> KTO DA WIĘCEJ!?
>
problem polega na tym,że Ty potrzebujesz komunikacji, by mieć możliwość
wyrwaniania się z miejsca,które wybrałeś .Teraz rozumiem .Tok rozumowania mniej
więcej taki:
"kupuję M w podwarszawskim miasteczku,brzydkim z kolejowo-fabrycznym
krajobrazem.Moja frustracja jest ogromna,lecz jest światełko ,ktore rozświetla
smutek mego serca - TO KOLEJ!!!Wsiadam kiedy chcę i zostawiam przytłaczająca
rzeczywistośc, jadąc do wielkiego miasta.
Powrót do Ursusa przyprawia mnie omdłości,ale muszę wytrzymac ,muszę byc twardy
bo mam do spełnienia misję,która choć trochę rozładuje moją frustrację.Siadam
więc do compa,wybieram wątek wymarzonej przez siebie inwestycji - MW - i
wylewam żółć i rozgoryczenie ."
tylko czy to jest metoda?
Temat: Z USA do Europy- pomóżcie.....
Bereavement rate.
Jezeli to smutny losowy przypadek to kwalifikujesz sie na powyzsze
ceny. Rozmawiaj z liniami. Sa znizki na wypadki losowe.
Dzisiaj www.expedia.com ma na lot z DTW do TXL wylot 3.11
i powrot 117.11 np. - 589.02 USD. Linia nie podana. Podana bedzie
po kupieniu biletu.
Temat: Ocalić od likwidacji...
Ocalić od likwidacji...
Z prawdziwym smutkiem przeczytałem wiadomość o planowanej likwidacji linii
kolejowej : Braniewo-Frombork-Elbląg Zdrój. Doskonale pamiętam ją z czasów
dzieciństwa i lat licealnych. Do dziś pamiętam przepiękne krajobrazy,
zwłaszcza widok na Zalew Wiślany. W innych regionach taka przejażdżka to
atrakcja turystyczna. Wystarczy przecież "ciuchcia" kilka wagonów
typu "Texas" i jazda... . Nie znam się zbytnio na działalności turystycznej /
to nie moja dziedzina /, ale czuję że to może
wypalić.www.wm.pl/Index.php?ct=braniewo&sct=braniewo&id=461108
Temat: Optymiści żyją dłużej. Z cyklu "Drugie dno"
Optymiści żyją dłużej. Z cyklu "Drugie dno"
Śmierć jest błogosławieństwem dla świata i ludzkości. Śmierć
jest darem Boga dla człowieka oddychającego czasem i
przestrzenią.Gdyby nie śmierć, jakże bardzo smutny byłby nasz
los - wieczna gonitwa za linią horyzontu bez szans na jej
przekroczenie...
Temat: autoagresja
autoagresja
zauwazylam te strone i pomyslalam, ze moze wreszcie mi ktos pomoze.obecnie
mam 18 lat, od 13 roku zycia kaleczę sie (ręce, brzuch,ramiona), kiedy
dopadna mnie zle uczucia, glownie strach, tesknota, zlosc i smutek. choruje
na depresje. chodzilam do psychologa na rozmowy, ale nic nie dawaly.potem
chodzilam do psychiatry, bralam fluoksetyne i tegretol oraz leki na lęki.
nie pomagały.nie potrafie sobie poradzic z samookaleczaniem. postanawiam po
raz enty przestac, staram sie, robie wszystko (czerwone linie na rekach,
lod, kredki, wszystko co maglam przeczytac, z epomaga)ale kiedy dosiega mnie
takie uczucie, nic sie nie liczy tylko to. nikt mnie nie roizumie, mowia, po
prostu nie tnij sie, nikt tego nie rozumie, lekarze kaza przestac, wtedy
mnie lecza, a ja nie umiem sobie poradzic.zaczelam sie krzywdzic jako
siedmioletnie dziecko (ocieranie reka o sciane, uderzanie, bicie),
zaznaczam, ze nie bylam bita ani molestowana (zawsze o to pytaja)czy ktos,
najlepiej lekarz,taki co rozumie choc troche, moz emi pomoc?nie chce wciaz
sie kaleczyc, ale potzrebuje tego, uwierzcie, z epotzrebuje.
Temat: Fakty TVN: Szybka kolej 300 km/h przez GORZÓW!
Ale - tu podpowiem linie obrony :-) - Ostbahn chyba bardziej nadaje sie na
gruntowna przebudowe niz Niederschlesisch-Markische Bahn. Oni te druga teraz
robia bodaj na 160 km/h, to na 330 nie bedzie sie im moze chcialo kiedys tam...
A co taki smutek u was - przeciez macie blisko do Berlina, a stad to
straaasznie daleko. No to chyba nie tak "gdzies tam", co?
Temat: Jak dotkliwe są nowe ograniczenia w Neostradzie?
Porażka już na całej linii!!!!!!!!!kompletnie idiotyczny pomysl!!!czy ktos tam
w tepsie zastanowil sie ile musimy placic JUZ za internet????!!!!i jeszcze
dodatkowo wykupic nowy pakiet?????toz to kompletna BZDURA!!!!!!!!!!!a tak poza
tym tepsa nie ma sie z czego cieszyc skoro i tak pozostaje monopolista na
rynku...;(pograzona w smutku-gośka
Temat: A ja twierdzę że trzeba zacząć od DOMESTIC !!!
AIR POLONIA - smutny koniec ?
Ciągle upieram się przy lotach DOMESTIC i nadal będę konsekwentny.
Pomyślcie:
1. Utrzymanie ATRki lub DASHA kosztuje chyba mniej niż utrzymanie 737
2. Na rynku lotów międzynarodowych jest ogromna konkurencja a na krajowych
tylko LOT.
3. Należało wozić ludzi po Polsce, do Czech itp... małymi maszynami, których
koszty urzymania nie są tak wysokie jak 737. Nikt nie zagroziłby AP na rynku
krajowym. Dopiero wtedy próbować latać do Londynu lub Mediolanu itd..
4. Linia była niestabilna, bo każde zachwianie równowagi dawało od razu efekty.
Reasumując:
1. Wielka szkoda
2. Moim zdaniem to co pisałem wyżej ma solidne podstawy - choć nie jestem
ekspertem od lotnictwa :)
3. Może inni wyciągną z tego wnioski.
4. Mięli za wysokie aspiracje, za duże maszyny i brak części rynku na 100 %
pewnej.
Pozdr,
P.L.
Temat: Widziane 21.02.2003 - kolejny "kwiatek" rzecznika
Widziane 21.02.2003 - kolejny "kwiatek" rzecznika
UWAGA !!! ATTENTION !!! WNIMANIE !!!
Jeśli ktoś nie wie, to kolizja samochodowa na ul. Rzeźniczej spowodowała
opóźnienia w kursowaniu linii autobusowych "112" i "162" !!!
Czytajcie "Gorący telefon" w dzisiejszym wydaniu "Gazety Krakowskiej".
I dziś w końcu widziałem ten smutny widok, 817+818 bez Tesco - buuuuu.
Temat: Czarne szarfy na autobusach i tramwajach po wyp...
Ciszej nad trumną. Naprawdę nie chcę rostrząsać tego tematu bo to może i
niestosowne, ale wasze wypowiedzi prowokują to zabrania głosu. Nie mówiłem aby
zapomnieć o incydencie, nadinterpretujesz moje słowa.
Wasze wypowiedzi, które obwiniają pasażerki autobusu linii nr 931 o współudział
w tej tragedii są skandaliczne. Pasażerowie w sytuacji kiedy kierowca wulgarnie
odnosi się do pasażerów, prowadzi pojazd niepunktualnie, samowolnie zmienia
trasę, jedzie po pijanemu itp. mają prawo do poinformowania o tym fakcie
organzatorów komunikacji lub przewoźnika. Tak też było w tym przypadku.
Natomiast sposób rozpatrzenia skargi oraz sposoby dyscyplinowania kierowców
należą do zakładu komunikacyjnego. Dlatego czepianie się pasażerek w tym
przypadku jest nieetyczne. Wasze rozumowanie można doprowadzić ad absurdam.
Przykładowo jeżeli Wam jakiś nastolatek ukradnie np. portfel to zgłosicie tą
sprawę organom ścigania. One go złapią, a sąd uzna jego winę i wymierzy mu dość
dotkliwą karę. Nastolatek załamie się psychicznie i popełni samobójstwo. Czy
wtedy mogę Wam wskazać drogę na cmentarz żebyście się za niego pomodlili.
Przyznajcie jest to sytuacja groteskowa.
Ja rozumiem smutek, zdaję sobie sprawę z powagi sytuacji, ale nie mogę się
zgodzić na Wasze postępowanie. Na obarczanie tych pasażerek choć części winy
naprawdę brakuje słów. I kto tu nie jest obiektywny ?
Temat: Dla tych o miękkim sercu
hłe, hłe, hłe.......
do niedawna babcinka przywoziła na wozku inwalidzkim jegomoscia w wieku jej podobnym pod Biedronkę przy ul.Okrzei..
siedzial nieruchomo okryty jakąs derką, kocem, chyba kilka godzin (zapamietałam pore zimową)
i ktoregos letniego popoludnia widzę jak oboje wsiadaja do autobusu linii 604 z przystanku kolo szpitala, na Mydlicach....dokladnie sie parze przyjrzałam.....bez wozka byli, na wlasnych nogach!!!!!!
kiedy znow wystawiony został na żebry, powetowałam głosno i dobitnie swoje wczesniejsze smutki i żale zwiazane z widokiem jaki wywołały, nawet zsunęłam te derkę,w koncu za duzo ochotnikow nie bylo do oglądania tej sceny, zaprzestałam, o dziwo, zdemaskowana para rownież
Temat: Komunikacja Fordon - burza mózgów! :)
Pytanie ludzi, o to, co w danympomyśle jest dobre, a co złe, to rzadka rzecz w
naszym kraju. A szkoda. Oczywiście nie chodzi o to, aby zadowolić wszytskich -
bo to się nie uda. Ale bardzo często ludzie trafnie oddają problemy i mogą
sprawić, że podjęta decyzja będzie mądrzejsza.
Likwidacja linii pośpiesznych z Fordonu jest jednym z bardziej jaskrawych
przykładów arogancji władzy. Mnóstwo głosów niezadowolenia nie powoduje żadnych
obserwowalnych ruchów we władzach miasta (myślę zarówno u Urzędzia Miasta jak
i radnych). Każdy zaparł się przy swoim stanowisku a my ucierpimy najbardziej.
I taka właśnie arogancja powoduje, że nasza demokracja jest demokracją blokad i
protestów utrudniających życie innym ludziom - bowiem, jeśli mówisz głosem
rozsądku i chcesz być wysłuchanym - nie daje to żadnego efektu. Trzeba
okupować, blokować i wyzywać - wówczas coś się dzieje. Dla mnie to smutny
aspekt naszej rzeczywistości.
Temat: Marek... Szept... Przyjaźń... I cisza w domu.
Do szanownego autora wątku Z. Hołdysa ...
Pełna zgoda co do siewców dobra, niezależnie
od tego czego się dorobili i czy ze sobą
konkurują.
Każde uratowane życie, każdy respirator ... to się
liczy i tego nie można podważyć.
***
Może nie jest to stosowane, bo wątek na inny
smutny temat, ale chcialem Cie przy okazji zapytać
a Twoj utwór z Opola. Linia melodyczna nr 1 moim
zdaniem (ci co wygrali zagrali wtorne kawałki).
Intrygują mnie jenak 2 kwestie:
1) Co oznacza refrenowy apel "weź mnie we śnie" ?
Nie uważasz, że to może być opacznie zrozumiane ?
2) Skad się wziął rym "byłem w muzeum i wywróciłem
się na linoluem" ?
Moim zdaniem ww. + teledysk ma wymiar cokolwiek komiczny
- czy taki był zamiar ?
Pozdrawiam
Mateusz
Temat: DZIEN NIEPODOBNY DO DNIA I JESZCZE COS -VOL.II
Nie wierze, ze mu to zrobiliscie, mimo wszystko nie moge uwierzyc.
Wedrowiec, przeciez Ciebie nigdy tu nie było.
Nie weszłas nawet na chwilę chocby po to , zeby sie ironicznie usmiechnąć.
A teraz przyfrunęłas na skrzydłach i wbiłas w niego swój zatruty dziób.
Bo wydawało ci sie , ze hit znalazłas.
A za Toba sprintem Twoja słuzba.
A reszta ? Co z Wami ?
Ustawiła Was karnie w szeregu i stoicie na baczność.
Tchórze.
I nikt czubka buta za wyznaczoną linię nie wystawi.
To ona ma racje, tak ? Bo ją znacie ze zdjęcia ?
Bo Olen to tylko Nik?
Pod nikiem zawsze jest człowiek- nie Wiecie ?
Jakikolwiek by nie był to jednak człowiek.
Co złego Wam zrobił ? Nie doczytałam nigdzie.
Zajął Wasze skrzętnie zaznaczone terytoryum ?
Chciał sie podzielic swoim swiezym smutkiem ?
Tak pewni jestescie, ze nieszczerym i zmyślonym?
Wam wolno sie zwierzyc a jemu nie ?
Taplacie sie w tym ogrodzonym płotem bagnie
a opary Was zatruwaja powoli.
Oto moja poezja.
No i przyszedł czas na zwierzenia.
Duzo listów dostałam po krukach, dobrych i złych.
Te złe były kwieciste bardzo :
Ty dziwko, spi....laj stad, to tylko malutka namiastka.
Moze wkleje je w watek o przeklinaniu, beda tam pasowac ja nic.
Ale ja pisałam - gruboskórna jestem, olałam je.
Za to Wy nie jestescie tacy jakimi sami siebie widzicie,
dawno to mówiłam.
PS
Olen , odbierz poczte prosze.
Temat: warte uwagi?
Tak, odwiedziłam Mamę we wtorek więc zgodnie z obietnicą trzeba zdać relację:)
Jej służą generalnie prawie wszystkie kosmetyki(uczula ją jedynie deo
perfumowany w sprayu). Łatwo się opala więc prosi mnie o dobre kremy z
filtrami,bo nie chce się opalić.Nie wiem czy to geny czy tłusta skóra w
młodości spowodowały ,że nie ma zmarszczek(czoło i pod oczami-gładkość).Problem
to nadmiar skóry( prawo grawitacji:)robiący zmarszczkę smutku między nosem a
ustami i dlatego kupuję jej wiele preparatów liftujących.Zdecydowanie najlepszy
z tego typu środków ze średniej półki to Dax C. Fitolift.Naprawdę skóra mojej
Mamy( ponad 50-letniej)jest naprężona i "podniesiona".A IF? Stosuje go od
niedawna.Jej skóra wygląda super.Nie potrafię Ci odpowiedzieć czy to zasługa
wcześniej stosowanego przez nią DC(cała linia) czy kremu YR na dzień czy owego
IF.Pozdrawiam:)coralin
Temat: Wczoraj nie bylo mi do smiechu.....
Mam teraz trochę rodzinnych kłopotów. Żona choruje i inne smutki. Naprawdę miło przeczytać taką rozluźniającą historię.
Dawno temu, gdy jeździłem jeszcze astrą, odwiedzałem swojego wujka w takiej górskiej miejscowości. Starszy człowiek, słabo sobie radził, więc wyznaczyliśmy rodzinne dyżury, aby mu pomóc w skromnym gospodarstwie. Rzecz działa się w listopadzie, do domku wujka dojechałem, ale podczas sprzątanie i gotowania mu obiadu zrobiła się potworna zawierucha. Śnieg walił jak oszalały, w chacie było ciepło i cicho, ale na zewnątrz - zadymka. Były to czasy raczkującej telefonii komórkowej, zasięgu nie miałem; wujek zaś nie miał linii telefonicznej - gdyby nie żona i dzieci, nocowałbym u niego, ale nie chciałem ich martwić. Ruszyłem powolutku astrą, turlałem się z górki i- co tu dużo mówić - ślizgawka, letnie gumy, wpadłem do rowu. Myślę sobie - klapa. Wyjdę to mnie zasypie, zostanę to zamarznę.
Wyszedłem, rozglądam się i nie wiem, co zrobić, ruszyłem w stronę, gdzie wg mnie mogły być domy i rzeczywiście, są zabudowania. Pukam, ludzie poczęstowali mnie herbatą i ciastem, syn gospodarza wyprowadził z szopy traktor, wyciągnął astrę. Chciałem mu dać pieniądze, obruszył się. Zrozumiałem - serdeczni, życzliwi ludzie, ale tak odjechać - głupio.
A wiozłem dla wujka używany radiomagnetofon z CD, wujek nie wziął, śmiał się "Toż ja tego nie włączę, mnie moje radi starczy". Wyciągnąłem to z bagażnika i daję młodemu. Oczy mu się śmiały, chciał jechać za mną tym traktorem aż do głównej drogi, ale najgorsze było za mną, podziękowałem.
Ot i wszystko, są dobrzy ludzie i u nas, w Polsce.
Temat: Nowe S40 - pierwsze zdjęcia
zejdzie jak ciepłe bułeczki
cóż jedyny smutek to taki ze teraz wszystkie modele bedą jednakowe rózniące się
tylko długością, pewnie 40 ma mniejszy rozstaw kół, ale na uwage zasługuje fakt
jak udało im sie zachowac proporcje i zdecydowanie piękna linię,
co do wnetrza Szwedzi są mistrzami ergonomii i wzornictwa uzytkowego, moze
niektórcych nadmiar przycisków straszy (na zdjeciu nie ma radia :)), ale w
poprzednich modelach kożystało się z tego b. wygodnie,
a co do konkurencji volvo 40 mierzy zapewne w min A40, rovera 75, bmw3 itp,
porównywanie tego do foki mija się z celem nie ta klientela, 40 bedzie droższa
od swych braci ze znaczkiem mazdy i forda zapewne o 30-60%,
idę o zakład ze pierwsze modele na rynku z łatowscią przebiją cenę 100k (wersje
bez wodotrysków typu GPS,aktywne zawieszenie, skóra itp), a i tak zejdzie jak
ciepłe bułeczki
Temat: Co sie stalo z lokalnym wydaniem Gazety?!
Co sie stalo z lokalnym wydaniem Gazety?!
Od dluzszego czasu moje zaskoczenie rosnie z dnia na dzien. Im blizej
wyborow, tym ekipa magistratu zdecydowanie zykuje nowe elementy promocji na
lamch gazety. A to wiceprezydent Baranowski razem z bokserami tworzy silna
druzyne, a to Jasiakiewicz gra w pilke, albo okazuje sie ze tak wlasciwe
rzady SLD w Bydgoszczy byly dla niej prawdziwym blogoslawienstwem. Wydaje mi
sie ze nastepuje zdecydowane przerysowanie faktow na rzecz gry politycznej.
No coz - dziwi takze fakt , ze glowne wydanie Gazety wyborczej wiciaz tropi
afery zwiazane z SLD a w GW- lokalnej cisza. SLD nie robi czystek, nie
zwalnia ludzi, zatrudnia tylko fachowcow, dba o dobro miasta. To jest chyba
bardzo ciekawe-tym ardziej ze lokalne struktury Sojuszu maja wiele za tzw.
uszami. Chocby sama sprawa oczyszczalni w Kapuscuskach, parkomatow w miescie
i generalny brak bezpieczenstwa na ulicach, fatalne drogi, balagan w centrum
i wiele innych niedociagniec. No ale moze tak ma byc w naszym miescie, tylko
jest jedna droga do powszechnej szczesliwosci obywateli naszego miasta.
(Jasiakiewicz i SLD).
Rdakkcjo z jednej strony "dam w pysk", a zdrugiej bede promowal lokalny uklad
polityczny. Mi jako mieszkancowi miasta i wiernemu czytelnikowi Gazety jest
wstyd, ze linia polityki redakcyjnej tak bardzo zalezy od ukladow
politycznych. Widocznie dawne idee i walka na rzecz demokracji prawosci
gdzies zaginela w trakcie codziennych nasiskow dzialaczy SLD.
- smutny to obrazek - pozdrawiam Krzychu.
Temat: BEZSENNOŚĆ XXXI
ten szlagier dziś mi chodzi po głowie:
'Pocałunki'
Słowa: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Blaise Cendrars
Muzyka: Zygmunt Konieczny
Wciąż rozmyślasz. Uparcie i skrycie,
Patrzysz w okno i smutek masz w oku...
Przecież mnie kochasz nad życie?
Sam mi mówiłeś przeszłego roku...
Nie widziałam cię już od miesiąca
I nic. Jestem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
Lecz widać można żyć bez powietrza!
Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
Czyjeś ciało i ziemię całą -
A zostanie tylko, tylko fotografia,
To - to jest bardzo mało...
Powiedziałeś mi: Kiedy do mnie piszesz,
Nie wystukuj wszystkiego na maszynie,
Dopisz jedną linię własną ręką,
Kilka słów, doprawdy nic wielkiego -
Tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak...
Wciąż się śmiejesz, lecz coś tkwi poza tym,
Patrzysz w niebo, na rzeźby obłoków...
Przecież ja jestem i niebem, i światem?
Sam mi mówiłeś przeszłego roku...
Temat: Brakuje pieniędzy na lotnisko
No coz... lotnisko w Lodzi to niestety smutny przyklad tego w jaki sposob w naszym miescie podchodzi sie do rozwoju. Brak podjetych duzo wczesniej decyzji powoduje, ze szanse na wykorzystanie potencjalnych mozliwosci maleja. Gdyby tanie linie lotnicze weszly do nas duzo wczesniej z pewnoscia moglibysmy poleciec do wiekszej liczby miast niz tylko kilku takich jak Londyn, Dublin czy Paryz. Oczywiscie bede szczesliwy mogac leciec z Lodzi chociazby tylko do Londynu tanimi liniami.
BTW:Mam nadzieje, ze wspolpraca Lodzi z McKinsey'em uswiadomi ludziom koniecznosc planowania perspektywicznego, i ze osoby, ktore podejmuja decyzje zaczna myslec.
Temat: BEZSENNOŚĆ XXXV
Pocałunki
Maria Jasnorzewska-Pawlikowska,
Wciąż rozmyślasz. Uparcie i skrycie,
Patrzysz w okno i smutek masz w oku...
Przecież mnie kochasz nad życie?
Sam mi mówiłeś przeszłego roku...
Nie widziałam cię już od miesiąca
I nic. Jestem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
Lecz widać można żyć bez powietrza!
Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
Czyjeś ciało i ziemię całą -
A zostanie tylko, tylko fotografia,
To - to jest bardzo mało...
Powiedziałeś mi: Kiedy do mnie piszesz,
Nie wystukuj wszystkiego na maszynie,
Dopisz jedną linię własną ręką,
Kilka słów, doprawdy nic wielkiego -
Tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak...
Wciąż się śmiejesz, lecz coś tkwi poza tym,
Patrzysz w niebo, na rzeźby obłoków...
Przecież ja jestem i niebem, i światem?
Sam mi mówiłeś przeszłego roku...
Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
Lecz widać można żyć bez powietrza...
chyba było (napewno było) ale trudno...
Temat: jak przetrwać operację dziecka ?
wspolczuje. naprawde. to bardzo trudne chwile. najgorsze. ale szybko mina. w
sumie teraz tydzien czy 2 hospitalizacji wydaja sie wiecznoscia, ale za rok z
perspektywy czasu beda to tylko 2 koszmarne tygodnie.
niestety 24h na oiomie to koniecznosc i obowiazek z tak malym dzieckiem. widok
smutny. mozna tylko podchodzic do linii, dziecko obsewruje sie z odleglosci.
cala ta smutna aparatura jak respirator, rurki, sprawdzanie saturacji etc
jeszcze tylko przytlacza.
niech siostra walczy o laktacje i sciaga mleko jak dziecko bedzie na oiomie.
warto jest zostawic pielegniarkom mleko pod wieczor zeby rano dostalo swieze.
ciezko jest pisac jakies slowa pocieszenia. najlepszym lekarstwem jest czas. za
rok o operacji przypomni wam tylko blizna, a waszemu/siostry dziecku nie bedzie
juz grozilo dalsze uszkodzenie nerki (bezpowrotne).
badzcie dzielni!
z.
Temat: Eichelberger: oświecony czy oślepiony?
Ależ jego pierwsza reakcja właśnie taka była.Cyt. z pamięci "(...)przyjąłem to
ze smutkiem i niedowierzaniem.Czy jest winny,czy też nie, najwięcej na tej
sprawie ucierpią jego pacjenci". Taką informację znalazłam w necie bodajże
przedwczoraj,jak znajdę źródło to podam.
Ktoś wcześniej napisał,że E.ma pozytywny stosunek do eutanazji,bo taka jest
linia GW.Nie wiem na jakiej podstawie ten ktoś tak sądzi,ale czytam jego
felietony do Zwierciadła i jego stosunek do eutanazji nie był bynajmniej
pozytywny.
Wydaje mi się,że oczekujemy publicznego linczu,a osoby,które nie chcą
zdecydowanie zlinczować A.S. są same stawiane pod pręgierzem.
Temat: Autobusowa rewolucja, głównie na południu Pragi
Cóż, z wielkim smutkiem żegnam 359. Powiecie może, że powinienem się cieszyć z
ucałotygodnienia. Niestety, jak wiadomo, przy łączeniu zastosowano bardzo
sprytny zabieg puszczenia linii przez Lucerny, a nie przez Zwoleńską. W tej
sytuacji traci ona dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Połączenie 147 i 151 miało
choć częściowo zastąpić bardzo dobre połączenie z Centrum, jakim było 359.
kleo napisał:
Poza tym
> nie podoba mi się (o czym już wcześniej pisałam) to, że 359 (a od 1 września
> 119) będzie jechał nie jak do tej pory Wisłostradą i Gagarina tylko jakimiś
> drobnymi uliczkami. Przecież przy Gagarina jest więcej punktów przesiadkowych.
Tu chodzi o to, że wtedy Bobrowiecka zostałaby bez autobusu. Zresztą, ten
odcinek będzie jedynym wspólnym odcinkiem starej i nowej trasy 119.
Temat: Czego to ludzie z glodu nie wymysla!
koaa napisał:
> Ale jesteście mili
nie bierz zachowania zahedana i w.f do siebie. zahedan jest ogolnie rzecz
bioroac "troche" sfrustrowany i podejrzewam, ze nie ma to nic wspolnego z
forum, a juz napewno z toba. facet wyraznia nie ma gdzie sie "wyladowac".
a w.f. mysli, ze zyska jego przychylnosc nasladujac go, drepczac za nim i
go "wspierajac". troche to smutny obrazek, ale spojrz na nich, jak na pare
tancerzy na linie w cyrku:)
Temat: Koszmar świąteczny.
witaj w klubie ))...oprócz choinki i ozdób, w moim sercu świąteczny chłód
- żaden dzień pojednan i wybaczeń sztucznawych....
dzień jak każdy inny - chociaż nie bardziej jeszcze smutny...
Ja będę miał wyjątkowo nietradycyjna wigilie dzisiaj ))
PS, Dziekuje baaaaardzo za prezent od Was...stał sie moim kawowym ulubionym
kubeczkiem...a ciastka (zgodnie z przypuszczeniami) zjadłem w nocy popijając
Coca-Cola light...trzeba dbać o linię!
NIE PRZEJMUJ SIĘ... )))))
Temat: Łobuzek - POWODZENIA!!!
Zamieszanie to było u nas w domach - gorąca linia : Lobuzkowa- teściowa-my.
Sprzeczne informacje, niedomówienia.
Najpierw smutek , teraz ... radość.
ale zeby była pełna, to ja to muszę usłyszeć od Łobuzka.
Cały czas czekam na telefon.
Jak się odezwie to zaraz dam Wam znać.
Temat: 11 września 2001
Jechalem do pracy autobusem jak zwykle od lat ptrzez Lincoln T. Zdazylem
zobaczyc na zakrecie ze z jednego budynku wydobywa sie dym i wjechalismy do
tunelu. Myslealem ze to jakiz gowniaz nie wyrobil i rozbil sie jakas mala
cesna, nic innego nie przychodzilo mi do glowy. Po dotarciu do 59th gdzie
pracowalem 2 samolot "zdazyl" walnac w 2 wieze. Wszyscy bylismy jakies 4-5 mil
od miejsca gdzie wszystko sie dzialo i ogladalismy waszystko na zywo w
audytorium. Kobiety plakaly, paru facetow tez bo "gdzies tam" mieli blizkich.
Totalna niemoc i poodkurwienie. Ludzie skacza z pieter. Nie mozna sie nigdzie
dodzwonic. Linie zapasowe dialaja "jak sie uda". Po uderzeniu w pentagon moj
kumpel z NORAD (25 lat w Strategic Air Command) mowi ze pewnie kraj jest juz w
tzw death com 3 (skala 5 stopniowa - death com 5 to totalna wojna jadrowa).
Pare osob zaczyna sobie wiazac juz te fakty i zaczynamy sie naprawde bac.
Dziwne uczucie smutku ze swojej rodziny nigdy nie zobacze. Na manhattanie
zostalem do nastepnego dnia - firma ma zawsze wynajete pokoje hotelowe o
przecznice dalej. Noc spedzam w apartamecie hotelowym z szefem technicznym
budynku, ktory i tak musial byc na miejscu......w razie no wlasnie sam nie wiem
czego. Pijemy piwo i rozmawiamy ogladajac wiadomosci. Do domu dostaje sie
nastepnego dnia ok 2 PM. Ulga i wscieklosc. Oczekiwalem (nie tylko ja) na
natychmiastowy odwet nuklearny. Moze dobrze ze nic takiego sie nie stalo. W
pracy bylem w piatek. Ot i wszystko. Uszanowanie.
Paul
Temat: Zjazd absolwentów VI LO IVe matura 1995
Z dotychczasowych wpisów wynika, że Szóstka była bastionem lewicy. Nic bardziej
błędnego. Przynajmniej nasza klasa była pod tym względem bardzo zróżnicowana.
Gdyby "uśrednić" nasze poglądy polityczne, to chyba w ówczesnych czasach
odpowiadaliśmy linii Unii Demokratycznej. Pamiętam, że jeszcze, gdy nie mogłem
głosować kibicowałem właśnie Unii Mazowieckiego. Gdybym mógł wtedy głosować,
zarówno w pierwszych jak i drugich wyborach głosowałbym na Unię. Pamiętam po
drugich wyborach przeczytaliśmy w smutku Wyborczą na korytarzu Szóstki: "Dołem
nasi"...
Temat: Lata katorgi...?
CHCIAŁABYM POWIEDZIEC KILKA SŁOW O STUDIOWANIU. HMMM... DLA MNIE TO ŚWIEZY I
SMUTNY TEMAT. W PAŹDZIERNIKU MUSIAŁAM ROZSTAC SIE ZE SWOJA UCZELNIA , NA KTÓREJ
ZGŁĘBIAŁAM TAJNIKI PEDAGOGIKI. NIE POWIEM JAK TO UCZELNI I GDZIE, BO KOCHAM TO
MIEJCSE, PRZEZYŁAM TAM NAJCUDOWNIEJSZY ROK MOJEGO ŻYCIA. NIESTEY, TYLKO ROK ,
BO NIE ZDAŁAM JEDNEGO EGZAMINU , KTÓRY BYŁ TZW. ZAPLANOWANY , CZYLI WYZNACZONY
DO ODSIEWU STUDENTÓW. PYTAM WIĘC : PO AJKIE LICHO PRZYJMOWAC NAS TAK WIELU NA
DANY KIERUNEK , SKORO WIADOMO NA SAMYM POCZĄTKU , ŻE PO ROKU CZEKA NAS BURTA?!
MAM ŻAL DO PROFESORA , ŻE POTRAKTOWAL NAS PRZEDMIOTO, MNIEJSZA O SZCZEGÓŁY...
TERAZ JESTEM NA INNEJ UCZELNI , PRYWATNEJ W INNYM MIEŚCIE. TU JEST INACZEJ . SĄ
PIENIĄDZE , JEST NAUKA, ALE JAKA?! DLA MNIE TO SZOK I SKANDAL...JESTEM
ZDRUZGOTANA I ZAŁAMANA. DOPIERO TU ZOBACZYŁAM , ŻE JESTEM CHODZACYM PIENIĄDZEM,
BO TO ZE MNIE WYKŁADOWCY MAJĄ CZYSTY ZYSK. A IDĄ PO NAJMNIEJSZEJ LINII OPORU.
JESTEM W MAŁYM PIEKIEŁKU. TĘSKNIE ZA DAWNYM ZYCIEM I POWIEM WAM JEDNO:
STUDIUJCIE NA PAŃSTWOWYCH UCZELNICH , JESLI TYLKO MACIE TAKIE MOZLIWOŚCI. TO
ZUPEŁNIE INNY ŚWIAT. NIE KATORGA , ALE LUKSUS, PRZYJEMNOŚC, RAJ... CZASEM Z
RAJU , TRAFIA SIE DO PIEKŁA...POZDRAWIAM STUDENTÓW , WYKŁADOWCÓW...
Temat: Czego to ludzie z glodu nie wymysla!
Re ty zdarta płyto
messja napisała:
> koaa napisał:
>
> > Ale jesteście mili
>
> nie bierz zachowania zahedana i w.f do siebie. zahedan jest ogolnie rzecz
> bioroac "troche" sfrustrowany i podejrzewam, ze nie ma to nic wspolnego z
> forum, a juz napewno z toba. facet wyraznia nie ma gdzie sie "wyladowac".
ty podobno masz wspaniały facet-jak on sie "wyładowywac"?
> a w.f. mysli, ze zyska jego przychylnosc nasladujac go, drepczac za nim i
> go "wspierajac". troche to smutny obrazek,
tylko ty sie nie rozpłakać
ale spojrz na nich, jak na pare
> tancerzy na linie w cyrku:)
messja ty plesc trzy po trzy i w kółko to samo.płyta ci się popsuć w twoja
gramofon czy co
Temat: potwora poznac po "hmmmmmmmmmmmm"
a może sobie pośpiewamy..?
Czatusie kochane..chodźcie prędko zrobimy kółeczko
..razem się zabawimy
..chusteczkę sobie rzucimy
..więc dalej dalej..do kółeczka stanę..
..zaśpiewam sobie raźno komu rzucić banę..
Mam chusteczkę haftowaną, co ma cztery roki
kogo kocham kogo lubię rzucę mu pod nogi..
ten jest brzydki..
ten przeklina..
tamten pisze bzdury..
ten kolorek ma różowy..
ten dzień stosunkowy..
tamten kropki sadzi wielkie............
ten ma pretensje wszelkie..
tamten milczek nie poznany..
ten plotkara nad plotkary..
o a ten..ortografii nie stosuje..
..pewnie w szkole dostawał dwóje..
z tym piwa nie piłem ..
tamtemu po ryju nabiłem..
ten ma fioła..tamten głupi..
ten wesoły..a ten smutny...
ten o prawdzie w masce gada..
..sam swej twarzy nie ujawnia..
temu nudno..tamtemu trudno...
..i co teraz zrobić mam...?
komu chustkę rzucić w tan..?
tamtego polubiłem...
a tego..błotem obrzuciłem..
Temu rękę podam..a tamtemu szkoda...
Nie warto bawić się w kółeczko..
Chodź do kieszeni szybko chusteczko..
Nikomu jej nie rzucę...bo...
.."Ja nie lubię nie lubię nikogo..
..zawsze chodzę swoją drogą"...
Ostatnie dwie linie są nieprawdziwe:)))
..nasze odczucia mają zawsze barwę subiektywną..i tak do końca obiektywnym być
jest rzeczywiście bardzo trudne...
Temat: Forumowe Aniołki-pożegnania...
I nic nie pozostało po tobie nawet zdjęcia nie mam tylko widzę
ciebie w głowie noszę ciebie w sobie wiesz dobrze o tym, bo otulasz
mnie skrzydłami, chodzisz po ziemi z aniołami patrzysz na nas na
ludzi z problemami oczyma widzę jak żal mi teraz pusto bez nas tylko
się nie przeraź Ścieram te smutki nic nie schodzi zakrzepło we mnie
czekam aż w końcu przejdzie to wszystko jak lata się sypią miało być
z tobą o dziwo nikną nie wrócą jak zawsze szepczesz mi do ucha
delikatnie mówisz a ja słucham Szkoda tylko że on nie słuchał
(głucho) twe życie jak złamał teraz cisza głucha Wieczorem siedzę i
patrzę w niebo jak uśmiech twój kreślę linie po gwiazdach Pada
deszcz i moknę w nadziei że kiedyś poznam twój uśmiech że poznam
twój anielski szept...........
Temat: The Moody Blues...
Fajnie, że wreszcie pojawił się wątek o jakimś ciekawym zespole. The Moody
Blues to klasyka, zespół który ma u mnie bardzo wysokie notowania. Mało jest
zespołów które potrafiły tworzyć tak urokliwe, piękne utwory. Mimo, że muzycy
nie mają jakichś niesamowitych umiejętności technicznych to wszystko na ich
płytach wypadało perfekcyjnie. Dla mnie jazda obowiązkowa to siedem płyt.
Począwszy od "Days Of Future Passed" do "Seventh Sojourn". Później już niestety
nie było tak wspaniałych albumów. Muszę napisać, że do płyt z lat 80 prawie w
ogóle nie wracam. No może jeszcze czasem zapuszcze sobie "Long Distance
Voyager". Tym bardziej dla mnie smutny to fakt, że w nagrywaniu tych słabszych
płyt brał jeden z moich ulubionych klawiszowców, Patrick Moraz. A wracając do
tych pierwszych płyt, charakteryzują się one niesamowitym, dosłownie
NIESAMOWITYM brzmieniem mellotronów, na których grał Mike Pinder. Jeden ze
znaków rozpoznawczych TMB, tak jak wspaniałe, perfekcyjne harmonie wokalne,
niemal tak dobre jak w Yes . Moim ulubionym albumem TMB jest Seventh Sojourn.
Pisząc o zespole nie można zapomnieć o płycie Haywarda i Lodge`a "Blue Jays".
Która na całej linii przypomina najlepsze dokonania TMB.
pzdr
Jos
Temat: Jarosław Trześniewski- Kwiecień
Mieczysław Karłowicz
Lubię takie mroczne klimaty, zwątpienie, smutek, nostalgia, przemijanie,
śmierć.Świetne teksty do muzycznej oprawy. Kilka z nich ożywiłem warstwą
dźwiękową. Na przykład ten:
XXXI
W domu jestem a bezdomnie-
Na bezdrożu idąc drogą.
Wiem, że nikt nie przyjdzie do mnie,
I ja nie mam iść do kogo.
Każdy płynie po swej linii-
Ja po swojej - świat po swojej-
Świat - gdzie wrzawny lud się roi-
A ja błądzę po pustyni-
Po wertepach mknę bezdomnie-
A świat obcą płynie drogą:
Wiem, że nikt nie przyjdzie do mnie-
I ja nie mam iść do kogo!
Temat: A poprawię sobie humor (poezją);-)
FLAMENGO
Kiedy się pierwsze światło elektryczne
złączy
Z bladą zielenią nieba w brylantowe linie,
Z balkonu patrzę na dół, gdzie chwieją się
pinie
Wśród morza palm i wiatrem kołysanych
pnączy.
Zapach gorzkich goździków, woń męskiej perfumy,
Szary popiół cygara i wiatr, który chłodzi
I przynosi znad morza głos pełen zadumy,
Cichy turkot, pukanie motorowej łodzi.
Czego pragnę? Dlaczego mi niebo przysłania
Obłok smutku, co zawsze ponade mną
płynie?
Dlaczego nie potrafię znaleźć porównania,
Nie umiem nazwać szczęścia, dopóki nie minie?
Temat: Podwójne zwycięstwo Sistars w koncercie Premier
Opolska beznadzieja
Wszystkie piosenki w Opolu beznadziejnie jednakowo miauczace, tak ze trudno
odroznic jedna od drugiej. Linia melodyczna wystekana, wymiaukana, wykonawcy
zas plasajacy dla siebie niz dla innych. U wszystkich zero dykcji. Nie wiadomo
o czym spiewaja. Pioseneczki podobne jedna do drugiej czyli mdle jak smarki z
cukrem. Na tym tle wyroznia sie oczywiscie jak zawsze doskonaly Malenczuk ze
swoja rowniez doskonala dykcja.No i jeszcze mozna jego piosenke zanucic. Reszta
smutek i zal ze spiewaja.
Temat: najszybszy indian swiata
Marcin Osikowicz napisał(a):
> ...Sporty ekstremalne w socjaliźmie nie istniały, bo ludzie mieli prawdziwe
problemy i nie musieli stwarzać sobie sztucznych. Im tłustsze czasy, tym więcej
smutku.
>
fakt, im wyższy dochód brutto na głowę, tym większa średnia samobójstw.
właśnie niedawno przyglądałem się zjawisku owych "sportów ekstremalnych". bo co
ma ze sobą począć młody, skoncentrowany wyłącznie na sobie człowiek, któremu
bez problemu starcza na coroczne tropikalne wakacje, tuningowany ścigacz i
odpowiednią cotygodniową dawkę imprez i narkotyków? no nic tylko skakać z
czegoś na jakiejś linie, albo wybrać się w podróż dookoła świata (najlepiej do
Tybetu), w nadziei że nuda i pustka wewnętrzna się zmęczą i dadzą spokój. ale
nie dają, bo w gruncie rzeczy wewnętrznie nic się nie zmienia.
co innego kiedyś, np. we wspomnianym prl. tyle fajnych rzeczy można było robić,
bez potrzeby kupowania sobie własnego buntu w specjalnym sklepie za duże
pieniądze
wiadomosci.onet.pl/1259894,1292,kioskart.html
Temat: Chwast
Radykalne odchwaszczanie
Nie wiem czy wiecie, ale budzet odchwaszczania radykalnego linii kolejowych
stanowi jedna z pierwszych pozycji wydatkowych operatorow kolejowych.
Osobiscie uwazam ze ogrod bez chwastow jest smutny i, zupelnie naturalnie,
przychylam sie do opinii na ten temat wyrazonej przez gagapise:))
lucja
Temat: Niusy z Faka,vol.2.
smerfeta
pudel dzis daje zblizenie na fejs smerfety-widac,ze ma zmartwienia,bo linie
smutku zarysowane bardzo wyraznie;)
Temat: Czy moherowe babcie czasem się uśmiechają?
Nie dziwota wiec, ze ledwie po 60-tce wygladaja
jak wlasne PRABABCIE - szara cera, glebokie zmarszczki, zwlaszcza tzw. linie
smutku przy ustach, co nadaje im fizjonomie francuskiego buldozka etc. etc.
Coz, NA WYGLAD TRZEBA ZAPRACOWAC:)))
Temat: Od 1 grudnia triumfalny powrót 416 na Stegny!!!
Dzisiaj nastąpiła zapowiadana zmiana trasy 416. Nie miałem dziś okazji
przejechać się linią, ale może jutro spróbuję... Jednak widziałem jak 416
przejeżdżała. Moim oczom ukazał się smutny widok. ZTM mało ambitnie wypuścił
solówki na trasę 416
Temat: Nowe autobusy przyjechały do Łodzi
> Przystanki: Dworzec Łódź Fabryczna – Poczta Główna
Czyli jednak przez Kilinskiego. Linia pospieszna, tak? To smutny dowcip jest
Temat: Rzygacz Rzygaczowi Rzygaczem
...tylko mapka linii kolejowych. Ale zajrzeć zawsze można. I ze smutkiem
pomyśleć: ile tego było.:(((
www.chem.univ.gda.pl/~tomek/image/koleje1945.jpg
Temat: Saqqara, Kitek, Tygrysek, i inni
zal mi cie smutny dupku....
"Zapamiataj skurwielu. Jeżeli sie dowiem, ze jedziesz na jakis zjazd
ja tez tam bede i dostaniesz wpierdol. Ma twoj adres, czesto
jezdze na delegacje do Wawy. pilnuj sie bo cie znajde.
masz przesrane na całej linii."
Temat: Nie chcę żyć
idzie sie zwykle po najmniejszej linii oporu, jeśli łatwiej jest znieść
przykrość i smutek niż pokonać lęk, to najmniejszy opor jest na torze toczacych
sie kamieni prosto w dół.
Temat: Pierwsze wylaczenia pradu w Nowym Jorku
lol... co ty sluchasz pyerdolenia gaybara? to smutny frustrat, raptem w jednej
linii metra zabraklo pradu na godzine, z jakiegos tam powodu i ten kvtas juz
wietrzy "walacy sie przestazaly system"
Temat: Vist fanclub
Hej haszu
Witaj,
no i co to sie porobilo?
Dzieki Ci za te slowa do bykka.
Ale jak sie okazalo - nie bardzo je chcial zrozumiec
Smutek na calej linii. (
Twoje zdrowie, dawno nie widziany.
borsuk
Temat: Wasza opinia o Elblągu
Elbląg to dla mnie miasto w którym mam przyjaciół z lat studenckich / Cześć
Żaba cześć Kruszena/, a także rodzinę ze strony żony / szwagier jest strasznym
patriotą, ale poza tym jest OK /. Co roku sobie obiecuję, że zwiedzę miasto
dokładnie, ale kończy się na dobrych chęciach. Poznałem dosyć dobrze starówkę /
jest fajna /. Znam nieżle rozkład ulic elbląskich, ale mało wiem o zabytkach.
Wiosną planuję wyjazd do Elbląga i zmuszę szwagra do solidnej wycieczki po
mieście. Kiedyś Elbląg kojarzył mi się z miastem o charakterze przemysłowo-
robotniczym / chyba przez "ZAMECH" /, a dziś jest to czyste, zadbane miasto. W
ostatnim okresie, co stwierdzam ze smutkiem, na linii: Olsztyn-Elbląg
zapanowały czasami, wręcz szowinistyczne animozje. Winę ponoszą obie strony.
Ja sam po przeczytaniu niezbyt miłego postu na forum elbląskim, podpisałem się
pod apelem Olsztyna o odłączenie Elbląga z naszego województwa. Myślę, że nie
tędy droga. Mieszkańcy Olsztyna nie zabiegali o taki kształt województwa, a
Elbląg po powstaniu nowego układu nie oponował. Pamiętam, że ówczesne władze
Elbląga mówiły nawet, że Wasze miasto będzie "perełką" w warunkach nowego
województwa. Animozje zaczęły się gdy dzielono stołki i olsztyńscy "panowie"
zagarneli praktycznie całą pulę. Wtedy właśnie "panom" elbląskim przestał się
podobac nowy układ. Tak było, prawda ?.
Wiem, że jako miasto zawsze ciążyliście do Gdańska. Ja to szanuję i rozumię.
Tylko dlaczego macie pretensje do mieszkańców Olsztyna. Jestem pewien, że gdyby
u nas odbyło się podobne do waszego referendum, to też byśmy poparli Wasze
odejście / a przynajmniej ja /. Vox populi, vox Dei.
I ostatnia sprawa. Z uznaniem czytam Wasze forumowe wątki / dość często goszczę
na forum elbląskim/, w których przebija radość i duma z każdej, czasami
malutkiej, pozytywnej zmiany. Ty w tym przodujesz Michal-el`u. Życzę Wam
wszystkiego dobrego, bez względu w którym województwie będziecie. A jak
będziesz w Olsztynie to zapraszam na piwo.

